Jak bylam mlodsza ale wciaz starsza od Ciebie moja mama kategorycznie zabraniala mi spac u swojego owczesnego chlopaka ktory mieszkal w tym samytm miescie co ja i to okolo 15 jazdy samochodem od mojego domu. A mialam 21 lat!
Ha!
Moja mi tak robi
W sumie nie wiem przez jaki pryzmat patrza moi rodzice tak do konca.
Tez moglismy juz od pol roku co njamniej mieszkac razem. W tym samym miescie co mieszkamy teraz, nawet dom caly czas stoi pusty i moze nas w kazdej chwili przyjac .W sumie nasza wspolna decyzja, ze tak nie jest.
Duzo roznych powodow.
Najwazniejszy to pieniadze. Niby obydwoje pracujemy, ale zadecydowalo to, ze uznalismy ze jestesmy jeszcze mlodzi, szkoda nam cale nasze zarobione pieniadze ladowac w rachunki remonty itp.
Teraz mozemy je wykorzystac tylko na swoje przyjemnosci. Mieszkamy tylko 20 minut pieszo od siebie, wiec mieszkanie razem nie jest dla nas priorytetem.
Drugi z wanych powodow. On pracuje na trzy zmiany, a ja mam stale godziny pracy Chyba nie musze tego tlumaczyc dalej
A no i nie mzona zapomniec, ze u mamy wygodnie
Btw. co do tego sypiania jedno u drugiego. Moi rodzice maja dziwne podejscie. Noramlane dla nich jest to, ze nocujemy razem gdzies poza domem, weekend, tydzien, jeden dzien w pustym domu. Nie robi im to roznicy. Wiem jednak, ze gdybym zaproponowalabym im, zeby nocowal u mnie w domu odezwalaby sie w nich ich konserwatywna dusza 'a co ludzie powiedza'
Jak bylam mlodsza ale wciaz starsza od Ciebie moja mama kategorycznie zabraniala mi spac u swojego owczesnego chlopaka ktory mieszkal w tym samytm miescie co ja i to okolo 15 jazdy samochodem od mojego domu. A mialam 21 lat!
O kurde !
To moj przyjaciel ma kobiete ktora ma 19 lat i juz mieszkaja ze soba, przeprowadzila sie z innego miasta.
Z kolei drugi ma "kobiete" ktora ma 15 lat, jak do niej jezdzi to jej mama opuszcza dom i mowi ze jakby chcial to moze zostac na noc.
Moze to tylko takie zbiegi okolicznosc
kreska napisał/a:
Moja mi tak robi
Musisz lepsze argumenty obierac
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Tu nie chodzi o argumenty.
Chodzi o zycie w nia w zgodzie, ma jakies swoje tam przekonania i niech ma. Nie chce mis ie z nia spierac. Zreszta to nie jest tak, z eona mi czegos zabrania, raczej sugeruje, ale to jest jej dom i póki w nim mieszkam to szanuje jej zdanie
Ona przeciez doskonale wie, ze jesli by mi na tym bardzo zalezalo to bym sie po prostu wyprowadzila.
Kilka razy o tym rozmawialysmy.
Wiem, ze ona tego nie chce. Bardziej dla siebie niz dla mnie. Jestem najstarsza z rodzenstwa, ona chyba chcialaby miec nadal mala corke. Zreszta jakos tak ostatnio zaczynam to zauwazac, czasami przychodzi i potrafi sie bez powodu przytulic, jakby bala sie ze z dnia na dzien znikne z domu
A co do tych argumentow jeszcze. Moze i bym szukala lepszych i szla w zaparte gdyby na prawde to mieszkanie razem bylo dla mnie obecnie takie wazne. Nie ukrywam, ze zycie z rodzicami jest wygodne. Przynajmniej dla mnie, bo nei czuje sie przez nich ograniczana
Pozbycie się choroby lokomocyjnej nie trwa więcej jak kilka minut, nie mówiąc o 2h. Za pomocą hipnozy można z tak fizycznej dolegliwości jak alergia wyleczyć ludzi - chorobę lokomocyjną rozwala się na śniadanie.
Pozbycie się choroby lokomocyjnej nie trwa więcej jak kilka minut, nie mówiąc o 2h. Za pomocą hipnozy można z tak fizycznej dolegliwości jak alergia wyleczyć ludzi - chorobę lokomocyjną rozwala się na śniadanie.
Tyle piszesz o tym NLP, a mam takie pytanie czy Ty sam lepczyles sie z czegokolwiek za pomoca tej metody lub podobnej ?
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Z kolei drugi ma "kobiete" ktora ma 15 lat, jak do niej jezdzi to jej mama opuszcza dom i mowi ze jakby chcial to moze zostac na noc.
Ojej. Ja pisałam tu gdzieś kiedyś o zdesperowanej mamie, która nie widząc już lepszego wyjścia z sytuacji, załatwiała tabletki antykoncepcyjne swojej niespełna trzynastoletniej córce
hmmm... wydaje mi się że jeśli 15 letniej dziewczynie mama pozwala spać ze sobą w ich mieszkaniu i na dodatek opuszcza dom to jest z nią cos nie tak. Bo wkońcu będą mieć całe życie przed sobą a co bedzie jak bedzie mieć np.20 lat?? skoro takie podejście ma po jakimś czasie nie będzie już takie fajne położyć się obok 2 połowki... Jakie macie danie na ten temat? Czy nie warto poczekać przynajmniej do tej 18 czy 17
_________________ •oO• LoVe Is NoThiNg, NoThiNg Is All aNd All Is NoThiNg •Oo <you>
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 07-02-2008, 19:23
Myślisz, że w wieku 15 lat da się znaleźć miłość na całe życie?
Jakoś mało znam takich przypadków.
ktoska napisał/a:
Bo wkońcu będą mieć całe życie przed sobą a co bedzie jak bedzie mieć np.20 lat?? skoro takie podejście ma po jakimś czasie nie będzie już takie fajne położyć się obok 2 połowki...
Jestem z K. 7 miesięcy, i będę jeszcze długo- po 5, 10, 15 latach mi się nie znudzi.
A jeśli się znudzi, to coś będzie nie tak.
Imię: Robert
Wiek: 19 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 15
Wysłany: 19-02-2008, 01:18
harlequin napisał/a:
ktoska napisał/a:
Czy nie warto poczekać przynajmniej do tej 18 czy 17
Cóż, wiesz, nic na siłę Jeżeli nie ma takiej potrzeby...
Gabi napisał/a:
Myślisz, że w wieku 15 lat da się znaleźć miłość na całe życie?
Nie wiem jak w takim wieku, ale mam nadzieję, że w wieku 14 da się.
Z tego co slyszałem dla miłości się nie liczy czas w której się "Ukazuje" lecz czas jaki ta miłość może przetrwać.
Gabi napisał/a:
Myślisz, że w wieku 15 lat da się znaleźć miłość na całe życie?
Myślę że to całkiem możliwe jeśli ona będzie w tym czasie się ukrywać i będzie tak przez lata , ale tu się nasuwa pytanie czy jest coś takiego jak "Miłość na całe życie"? czy z początku jest to tylko namiętność i tęsknota a potem pamięć dobrych chwil i przywiązanie??
Możliwe również że się kocha kogoś przez całe swe życie lecz kocha się skrycie ze strachem odrzucenia bądź prawdy że dana połówka nie jest tak wspaniała jak sobie wyobrażamy....
Ja osobiście nie mam takowej połówki (ani pod jedną nazwą jak i "chyba" pod drugą)
_________________ Życie z miłości
W miłości cierpienia
Życie z miłością nam doskwiera
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-02-2008, 01:23
Deshaz napisał/a:
Z tego co slyszałem dla miłości się nie liczy czas w której się "Ukazuje" lecz czas jaki ta miłość może przetrwać.
Czy zatem uczucie miłości jest takie samo w wieku lat 14 co w wieku późniejszym i dojrzalszym? Tak samo dojrzałe, stałe i mocne?
Dlaczego więc tyle związków nastolatków się rozpada?
Oczywiście, nie pomijam też faktu, że istnieją takie dobrze dobrane już w takim wieku i trwałe pary- ale to bardzo rzadkie.
W wieku 14 lat byłam smarkulą i nie myślałam o prawdziwej miłości- marzyłam o księciu na białym koniu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum