Przyczyny, dla których ludzie zaczynają chodzić do lumpeksów są bardzo różnorodne. Zachęca chłopak /dziewczyna / przyjaciółka, artykuł w gazecie jest na tyle ciekawy, że chciałoby się spróbować, parę spotkanych osób powie, że ten właśnie świetny ciuch kupiło w ciucholandzie i rodzi się coraz większa chęć by samemu spróbować i przekonać się jak to tak właściwie z tymi lumpeksami jest. Pierwszy kontakt musi być dobry, bo dość łatwo zniechęcić się i nie próbować więcej. Dlatego też parę dobrych rad by szukanie stało się przyjemne.
Ja osobiście bywam w takich sklepach, można znaleść wiele ciekawych rzeczy.
Aczkolwiek nie kupuje tam bielizny , odstrasza mnie .
Imię: Johann Gottlieb Goldberg
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lut 2007 Posty: 2665
Wysłany: 06-04-2008, 17:53
kamasutra napisał/a:
Jakie jest wasze zdanie na tematy takich sklepów?
Nie chodzę bo u mnie w mieście są naprawdę same rzeczy nadające się na szmaty.
W większych miastach z pewnością te sklepy są lepsze.
W takiej dziurze jak u mnie, gdzie nawet w normalnym sklepie nie można znaleźć czegoś w miarę przyzwoitego, w lumpeksach nie można znaleźć nic interesującego.
W takiej dziurze jak u mnie, gdzie nawet w normalnym sklepie nie można znaleźć czegoś w miarę przyzwoitego, w lumpeksach nie można znaleźć nic interesującego.
ja jak idę to musze trafić bo jak widze te kobiety rzucające się na wieszaki to mnie zatyka ;D
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 4931
Wysłany: 06-04-2008, 18:03
Nie chodzę, bo nie kupuje ciuchów raczej. Od 4 lat chodzę w jednych spodniach (na lato mam takie same z przyciętymi nogawkami). A koszulki jakie nosze, w ciucholandach raczej nie są dostępne.
Chodzę jak mam czas na szperanie, czyli raczej rzadko. Zazwyczaj kupuję góry - bluzki, bluzy, swetry, raz trafiła mi się świetna kurtka. ^^ Musze przyznać, że przerzucanie tych wszystkich ciuchów działa na mnie relaksująco. W mojej mieścinie jest sporo takich sklepów - nie wiem czy dałabym radę poszperać porządnie we wszystkich jednego dnia. A i nie rzucają byle czego, tzn. da się wybrać coś porządnego.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 06-04-2008, 19:43
kamasutra napisał/a:
Aczkolwiek nie kupuje tam bielizny , odstrasza mnie .
To chyba jasne. Gaci nie kupię, ale fajne halki i koszulki się zdarzają.
U mnie na niektórych ulicach jest lumpeksowe zagłębie, można znaleźć wiele skarbów.
70% zawartości swojej szafy i ścian mam z lumpeksu.
Jest to rozwiązanie dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zbyt częste i drogie zakupy, a jednocześnie mają dobre oko.
Wydając kasę w lumpeksie nie mam wyrzutów sumienia, bo jedna bluzka nie kosztuje 70, tylko najwyżej 15 złotych.
Trzeba tylko umieć szukać.
Wycwaniłam się już na tyle, że szukam nie tyle ciuchów z drugiej ręki, co końcówek kolekcji- nienoszonych przez nikogo.
Znalazłam niedawno buty Pierre Cardin, praktycznie nowe. W sklepie kosztują 300-400 zł, w lumpku 23 zł.
Nie wzięłam ich niestety, bo były o numer za małe.
Zainwestowałam natomiast 2 dni temu w klasyczny trencz Marks and Spencer- dokładnie taki, jak chciałam, posłuży mi na pewno kilka lat. Był to najlepszy mój zakup w lumpeksie od czasów nowych rurek Diesel za 25 zł (zamiast 600).
Lubię klasykę przełamywać szalonymi dodatkami, lumpeks to pewny sposób na znalezienie czegoś, czego nie ma i nie będzie miał nikt oprócz mnie.
Chodzę do lumpeksów, jak chcę się zrelaksować. Kopanie w górach ciuchów i grzebanie na wieszakach sprawia, że odpoczywam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum