Nie wiem czy lubię, bo nigdy na żadnym nie byłam...zawsze jak myślę o swoim ewentualnym weselu kiedyśtam to przeraża mnie kwestia muzyki...
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Marek
Dołączył: 04 Lip 2007 Posty: 21 Skąd: Opole
Wysłany: 06-07-2007, 20:48
lool ludzie jak mozna nielubic wesela a tymbardziej muzy nanim , to jest uroczystosc i wierz mi ze jak troszku wypijesz to discopolo szybciej du... dzwiga niz techno czyy czego tam słuchaci , to jest mega uroczystosc , tylko najgorsza msza ehh masakra 2 godziny w kosciele , ale potem do rana
Jak miałem iść na pierwsze wesele to bardzo się cieszyłem ( moja rodzina nie często sie żeni ) ,ale jak miałbym teraz iść to wolałbym zostać w domu Mówię to może dlatego ,ze musiałbym iść z rodzicami no chyba ,że to wesele jest mojego kumpla to już inna sprawa Teraz nie zanosi się na to by moi kumple się żenili więc ogólnie mówiąc: Nie lubię chodzić wesela
_________________ Confessions on a dance floor... Doesn't have it!! NEXT...
Ja tam lubię w jakimś lokalu i jak jest mniej gości, ale nie lubię wiejskich. Chłopy sie pochlają potem wywijają jakies obertasy, och okropność. Byłam na takim weselu w rodzinie.
Ja też zalicze wesele 28 Lipca i cholernie sięz tego powodu cieszę, najem się jak nalezy. noi wkońcu popiję bo odkąd ukończyłem 18 lat to żadnego nie było
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum