Od sylwestra sporadycznie paliłam... Ostatnio dwa dni temu... Ale pewien bliski mi człowiek, z zdaniem którego bardzo się liczę, powiedział że jak jeszcze raz zapalę to się do mnie nie odezwie... To był jeszcze jeden powód, zebym więcej nie paliła...
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 32 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 01-04-2005, 15:18
nie palę i nie mam zamiaru
pzdr
_________________ '...W środku ukrywa się mój umysł - zagubiony, zalękły, samotny.
Ale ja to ukrywam.
Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział.
Przeraża mnie myśl, że moja bezsiła i strach zostaną odkryte...'
hmm...ja niestety pale. Głupio mi sie do tego przyznawać ale tak już jest. Pale chyba od 2 miechów. Nie pale dużo czasmi wytrzymam z tydzien bez szlugi.. Lubie pozatym zapalić dla towarzystwa gdy jestesmy z kumlami na przejażdzce lub gdzies w lesie...
no ale, jejku, hehe... My przestrzegamy zdrowo zasady BHP Nasze miejsce pracy jest odpowiednio wyścielone materiałem nie palącym się, posiadamy 5 gaśnic typu " wrazie awari reaktora wyciągnąć zawleczke ", ( żart ) hehe. My jestesmy zr\drowi na umyśle no chyba ze sobie ktos wypije cos mocnjeszego ;p hehe
Krysiu to jak wstyd ci sie do tego przyznac ze palisz to po co palisz, przez taki czas napewno sie nie uzalezniles, zreszta mowisz ze potrafisz tydz wytrzymac nawet.. wiec moze lepiej sprobowac przestac?
wstyd mi sie przyznać bo to głupie jest takie palenie, ale ja ..eee..teraz to dopiero bedzie lol , jubie sobie odczasu do czasu zapalić i jeszce do teh\go kawka, normalnie miodzio. Ale nie, nie jestesm uzależniony i gdy bym chciał to zapewne mógłbym przestać. A po zatym nasty_girl dziekuje za taką wspaniałomyślną troske o moje zdrowie !! hihi
hyhy krysiu ja tez se jakies 3 miechy temu nie wyobrazalam zeby nie wstac i pierwsze co na szluga nie pojsc.. ale facet mnie z tego wyleczyl i teraz mi jest nawet lepiej, chociaz przez 3 lata ponad mi ten nalog nie przeszkadzal
hehe...jakiego ŻULIKA ???????????????? czuje sie zbulwersowany !!! hehehe....na serio, to ja mam zawsze przy sobie paczkę Marlboro, gdybym miał potzrebę ..hehe, ALE NIE NA ŻULIKA HEHE... I zawsze sobie mówie "jak już sie truć to czymś najlepszym " hehehe
kiedy popalałem ale na szczescie sie w to gowno nie wciągnolem
_________________ Powiewa flaga, gdy wiatr sie zerwie a na tej fladze biel jest i czerwień.
Czerwień to miłość, biel - serce czyste, piękne są nasze barwy ojczyste.
ja pale , i jak narazie nie narzekam, oczywiscie lepiej nie zaczynaj no ale jak juz zaczelam to trudno, a wdzieczna jestem mojej kochanej siostrze ona mnie w to wciagnela, troche i zaluje ze mnie wciagnela no ale coz, zucic moge w kazdej chwili ale jeszcze nie chce lubie palic hahaha
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum