mi podobnie robili na 15. po pijaku oczywiście. jeden na mnie leżał i wykręcał mi suty a drugi 15 pantoflem w dupe.
Na żadnych urodzinach mnie nie bito. Może dlatego, że robię imprezy tylko dla babci i dziadka.
Jak w tym roku pierwszy raz przyszły koleżanki na urodziny to im puściłam film, który już widziałam dzień wcześniej i dałam miskę czipsów. Było fajnie.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5233
Wysłany: 04-03-2007, 20:50
u mnie były 3 osoby, razem ze mną. było 0.5 Krakowskiej, 3 piwa, 2 paczki chipsów i delicje.
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 04-03-2007, 21:49
Ja organizując imprezę na siódme urodziny zorganizowałem zabawę w butelkę. Na imprezę wszedł kolega Paweł, spytał się mnie czy może przyjść bez prezentu. Wpuściłem. Przecież nie będę spędzał siódmych urodzin wyłącznie z mamą i młodszym bratem .
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Albo wykreował Mandarynę ? Ja śpiewam wszystko a nie tylko jeden hit ;d Nawet im Like a virgin zaśpiewać mogę ;d
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum