Wysłany: 02-04-2007, 13:34 Kłamstwa rujnują związek
Może niby błachy powód ale ja postawie na swoim. Zaczne od początku...Wczoraj dobita po pracy od godz 19 aż do 21 usiłowałam sie dodzwonić do mojego chłopaka.Oczywiście nie odbierał wiedziałam że coś jest nie tak.Byłam nieżle wkurzona ..domyślałam sie ,że pewnie jak już będę zasypiać to zadzwoni(on lubi takie pory do gadania).
No i godz 23 telefon od niego... Byłam zła ale w końcu odebrałam. Na pierwszym żucie dostał ochrzan odemnie,że Pan jego mość nie odbiera tyle godz tel. Wykrzyczałam mu że wiem że siedział w Pubie z kumplami(bo on wtedy przywykł nie odbierać) A on spokojnym tonem odpowiedział że spał przez te 4 godz. Oczywiście że mu nie uwierzyłam i jeszcze bardziej doprowadził mnie do furii...po kilkunastu minutach sie przyznał tak byłem w barze z kumplem i dlatego nie odbierałem. Nie chciałem ci gadać bo nie chciałem żebyś była na mnie zła. Zrobiłam sie taka wściekła i w toku wykrzyczałam :
To sie doigrałeś no to nie próbuj już dzwonić do mnie i żuciłam słuchawką.
Wyłączyłam komórkę i usiłowałam zasnąć. Na to jak on na złość zaczął wydzwaniać na stacjonarny wszystkich budząc..Odbierała babcia mówiłam że mnie nie ma ale ona oczywiście mnie wołała za każdym razem i dostawałam już..........
Za którymś razem podeszłam do słuchawki i wykrzyczałam nie mam ochoty z tobą gadać jak mnie w taki perfidny sposób kłamiesz. Ale on nie dawał za wygraną dzwonił dalej dopóki nie wyłączyłam i tego telefonu.
Jesteśmy już ze sobą rok i teraz on za dużo sobie pozwala ale moje granice cierpliwości się już skączyły Nie będzie tak że będzie siedział sobie w pubie z kumplami i nie odbierał telefonów kilka godzin a potem jakby nigdy nic perfidnie mnie kłamał i udawał że wszystko jest w porządku. Naprawdę doprowadza mnie to do furii ...Nie wiem co mam robić? postanowiłam że teraz ja nie będę przez kilka dni odbierać telefonów i się nauczy że nie będzie robił co chciał. Nie wiem czy dobrze robię...Kochamy się ale boje sie że jeżeli będzie tak dalej to może być różnie. Przecież on już ma 23 lata a czasami zachowuje się idiotycznie.
_________________ ,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
Ja sie teraz zastanawiam czy On faktycznie spal czy poszedl do tego klubu. Czy przyznal sie zebys Ty mogla miec racje i zeby temat sie skonczyl..
Dwie rzeczy. Raz, ze jak na moje oko to robisz jednak widly z igly. a druga, ze migl Ci napisac smsa.
Konkluzja: Ty przesadziles vo sprawa jest blaha na az taka reakcje, a On dal ciala, ze nie napisal co robi... i potem dla swietego spokoju sklamal.
Wiele razy robiłam tak, że gdy On do mnie dzwonił, a ja po prostu nie za bardzo wtedy chciałam odebrać (piłam), to nie odbierałam lub wyłączałam telefon. To było bardzo głupie. Teraz już tak nie robię, bo znajdujemy hm jakieś kompromisy. Zresztą wiem, że przez ciągłe oszukiwanie można łatwo stracić zaufanie czyjejś osoby. Dużo czasu potrzebowałam, żeby odzyskać Jego zaufanie, bo dużo było kłamstw z mojej strony. Za dużo.
Twój chłopak zachowuje się jak dzieciok. Ma 23 lata i boi się powiedzieć dziewczynie, że jest z kumplami w pubie? Hmm może wie, że Ty to negatywnie odbierasz, dlatego boi się Twojej reakcji. Moim zdaniem, jeśli go kochasz,a on Ciebie, to przetrwacie wszystko. Powiedz mu, że jego zachowanie Ci się nie podoba. Na spokojnie. Tak, to czasem trudne.
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Raz, ze jak na moje oko to robisz jednak widly z igly.
No może troszkę przesadzam ale jeśli mu dam palec to weżmie całą rękę.
A po drugie to wkońcu muszę go jakoś nauczyć i żeby zrozumiał że nie może sobie na tyle pozwalać i że to ja powinnam być dla niego najważniejsza a nie chcę pisac co i kto w jakimś tam momencie. Czuje się upokorzona. Bo on nie odbierał bo siedział z kumplem pił piwo a ona niech sobie dzwoni.... Tak to zrozumiałam. Muszę z nim pogadać i jakos zaradzić żeby takich rzeczy uniknąć ale jeszcze nie wiem jak i co.
[ Dodano: 02-04-2007, 13:55 ]
Sakura napisał/a:
Wiele razy robiłam tak, że gdy On do mnie dzwonił, a ja po prostu nie za bardzo wtedy chciałam odebrać (piłam), to nie odbierałam lub wyłączałam telefon. To było bardzo głupie.
Ja kiedyś piłam jak był za granicą i długo nie dzwonił. Tak to też było głupie.
[ Dodano: 02-04-2007, 13:56 ]
Sakura napisał/a:
Twój chłopak zachowuje się jak dzieciok. Ma 23 lata i boi się powiedzieć dziewczynie, że jest z kumplami w pubie? Hmm może wie, że Ty to negatywnie odbierasz, dlatego boi się Twojej reakcji
wiem może negatywnie odbieram ale jest jeszcze gorzej jeśli mnie okłamuje a potem si8e przyznaje po czasie że było tak a tak ale nie mówiłem bo byś była zła.....
_________________ ,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
Erill napisał/a:
Raz, ze jak na moje oko to robisz jednak widly z igly.
No może troszkę przesadzam ale jeśli mu dam palec to weżmie całą rękę.
Szczerze?? Bierzesz sie do tego od dupy strony. I na dodatek pachnie mi desperacja. Nie wiem czemu, jakos tak.
Natalii napisał/a:
A po drugie to wkońcu muszę go jakoś nauczyć i żeby zrozumiał że nie może sobie na tyle pozwalać i że to ja powinnam być dla niego najważniejsza
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.
Co to znaczy musze go naucyzc? A co On 5 lat ma ze chcesz go cytac uczyc? Mozesz mu uswiadomic conajwyzej jak sie zapartujesz na dana sprawe. Zapytac jak On to widzi i wspolnie dojsc do porozumienia jak to zalatwic. I nie nakazesz mu zebys byla najwazniejsza. I to, ze Tobie sie wydaje, ze On tak nie sadzi - bo sobie inaczej wyobrazasz jakby to okazywal - nie znaczy kompletnie ze On juz nie uwaza ze jestes najwazniejsza. Nikt nas nie kocha tak jakbysmy sobie tego chcieli ale to nie znaczy, ze nas nie kocha wogole. Prawda?
Brzmi to tak jakbys trakotwala Go jak niesforne dziecko. Wez tez pod uwage, ze problemy sa wyolbrzymione przed to, ze jego tutaj nie ma. Zwiazek na ogleglosc rzadzi sie innymi ciut prawami i wymaga bardzo wielu pokladow cierpliwosci i wyrozumialosci.
Natalii napisał/a:
Bo on nie odbierał bo siedział z kumplem pił piwo a ona niech sobie dzwoni.... Tak to zrozumiałam.
Przejaskrawiasz. Bardzo watpie zeby tak pomyslal. Chcesz go w swoich oczach zdyskrdytowac i stad te myslenie. Nic gorszego bo jak sobie powtorzysz pare razy to uwierzysz ze tak bylo a On nawet slowa na ten temat nie powiedzial.
Szczerze?? Bierzesz sie do tego od dupy strony. I na dodatek pachnie mi desperacja. Nie wiem czemu, jakos tak.
no to co mam robić?
[ Dodano: 02-04-2007, 14:13 ]
Erill napisał/a:
Wez tez pod uwage, ze problemy sa wyolbrzymione przed to, ze jego tutaj nie ma. Zwiazek na ogleglosc rzadzi sie innymi ciut prawami i wymaga bardzo wielu pokladow cierpliwosci i wyrozumialosci.
Ale Erill on już wrócił i siedzi w Polsce pare ładnych miesięcy hehe
A może i przejaskrawiam ale to on jest winny dlaczego ty go tak bronisz.
_________________ ,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
Ostatnio zmieniony przez Natalii 02-04-2007, 14:16, w całości zmieniany 1 raz
Juz wiem. Zetknelam sie ostatnio z podobna anga probleme, choc historia byla inna, rekacja tez. Chodzi raczej o wymair.
The point is. Ze tak naprawde, gdybys nie zareagowala tak.. gwaltowanie i umiala powiedziec swojemu chlopakowi na spokojnie co myslisz, i dlaczego, nie uzywajac niektorych slow - ktore sa uznawane za agresory - to mysle, ze skonczyloby sie to inaczej.
Tak, tak ja wiem, ze jest ciezko opanowac emocje jak sie jest sfrustrowanym. Ale Tobie jak sama napisalas dolozyl fakt, zr bylas zmeczona po pracy. Wiec On oberwal po czesci za swoje a po czesci za Twoje zmeczenie.
Ja wiem, ze ciezko to sobie poodzielac. Ale to jest jak sadze opanowanie. Czu madrzac sie inteligencja emocjonalna. Jak umiesz nazwac swoje emocjie i ich zrodlo. Ja wiem jak to czasem kusi zeby nawrzucac komus bliskiemu - bo akurat jest pod reka za wszystko. A ona jest tylko ta ostatnia kropla.
Tak On postapil nie fair. Ale nie wiesz, czy nie wyczul ze jestes zdenerwowoana, czy cos w ten ton i wolal Ci nie mowic prawdy zebys sie bardziej nie zdenerwowala. Jakkolwiek by to nie brzmialo absurdalne kazdemu sie podobne mysli zdarzaja. On tez jest czlowiekiem.
Mysle, ze powinniscie sobie pogadac na spokojnie. Lepiej mu powiedz, ze wolisz wiedziec ze z kims wychodzi i nie miej do Niego zalu, ze wychodzi i nie interpretuj tego jako, ze On nagle uwaza ze nie jestes najwazniejsza.. Przeciez to nieprawda. On tez musi miec testosteron tajm. Moze Ty nie masz, nie potrzebujesz spedzac czasu z babami, czy kolegami. Bo ja np. ja mam deficyt to mowie idena babskie ploty przy winie i koniec. Czy ide pogadac z przyjacielem i spic sie z Nim. I moj mezczyzna jako czlek madry to rozumie. Podobnie jak ja rozumiem ze On chce sobie wyjsc, z testosteroanmi i pogadac o dupach jak to mowi, cyz tez pogadac zkolezankami. No nie zabronie mu bo sama sobie nie zyczylabym zeby ktos mi afery robil, ze mam tez moj wlasny kawalek swiata.
Ty mowisz dam mu palec a on cala reke wezmie. Ja sie zastanawiam czy On ma chocby te palec..
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 02-04-2007, 18:15
Natalii napisał/a:
to on jest winny dlaczego ty go tak bronisz.
Wszyscy są przeciwko Tobie. To spisek. Tylko Ty jesteś świeta, nigdy się nie mylisz, a inni Ci chcą na pewno dopier**lić. Zaczynająć od chłopaka, a kończąc na Erill. Wszyscy są źli, tylko Ty cacy.
Erill napisał/a:
Tak, tak ja wiem, ze jest ciezko opanowac emocje jak sie jest sfrustrowanym
Jak się uważa za dorosłą, to powinna w takich chwilach, przynajmniej na tyle, by nie demonstrować w tak hmm chamski sposób swojej złości.
Erill napisał/a:
On tez jest czlowiekiem.
Facet nie człowiek, facet to bez wątpienia zwierze bez uczuć O_o.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum