[ Dodano: 25-03-2008, 18:42 ]
Chciałabym jeszcze spytać Was, czy wolicie, gdy na talerzu jest parzysta, czy nieparzysta liczba kanapek?
Ja wolę parzystą i jest to pewien wyjątek od reguły, ponieważ zwykle wszystko wolę w nieparzystych ilościach.
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8493 Skąd: Kraków
Wysłany: 11-05-2008, 12:04
Potrawa kojarzy mi się z czymś gotowanym / smażonym, nad czym trzeba trochę czasu jednak postać i popilnować.
Przekąska kojarzy mi się z czymś na jeden raz, jakimś rolmopsem czy tartinką, więc kanapka jest formą pośrednią.
Wolę nieparzystą liczbę.
Zresztą, zawsze na śniadanie jadam 3 kromki
Gdy je się je na śniadanie lub kolację bardziej podchodzą pod danie, bo (jeśli oczywiście w ramach wymienionych je się kanapki) wtedy musimy poświęcić więcej czasu na ich przygotowanie i bardziej staramy się, by były sycące jeśli mają zaspokoić głód na jakiś czas...a jak się je je ot tak to są raczej przekąską...ot i wymyśliłam
co do ilości to mam podobnie jak Gabi...najczęściej jem trzy, ale nie mam na tej punkcie jakiejś obsesji...więc nie robi mi różnicy czy jest to ilość parzysta czy nieparzysta.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Brzmi ciekawie Jednak zawsze takie pozycje budziły we mnie pytania natury egzystencjalnej: czy to kurwa da się zrobić, czy to tylko w pornolach, po 100 godzinach ćwiczeń?
jestem za przekąską i najczęściej jem 3 kromy.
od razu powiem, że kanapki jem rzadko, a jeśli już to u mojej babci, więc niewiele mogę powiedzieć na ich temat.
_________________ jeśli dziś masz dobry dzień chcę byś zaraził, zaraziła mnie.
gupia kretynka
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5111
Wysłany: 13-05-2008, 15:58
jakkolwiek napisał/a:
Jednak zawsze takie pozycje budziły we mnie pytania natury egzystencjalnej: czy to kurwa da się zrobić, czy to tylko w pornolach, po 100 godzinach ćwiczeń?
W sumie to nie jest takie trudne. Mężczyzna na dole ma łatwo, musi tylko leżeć, kobieta w sumie też ma łatwo, tylko klęczy i wypina dupę.
Facet na górze ma albo łatwo, albo trudno, zależy to od "podłoża". Jest opcja, że stoi normalnie wyprostowany, na podłodze, podczas gdy reszta jest na łóżku, ale może też być bardziej karkołomna wersja, gdzie wszyscy są na jednej linii i wtedy po kilku minutach nie czuje nóg.
Uluś, jeśli bardzo chcesz, zgłoś się do mnie po materiały, chętnie udzielę Ci szczegółowej analizy tej pozycji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum