Witam
Chciałbym sie przedstawić. Jestem nauczycielem akademickim,wykładam matematykę. w pracy jestem wzorowym pracownikiem. Lecz w życiu prywatnym tak nie jest, niestety zażywam duże ilście narkotyków z poczatku trawka potem narkotyki na bazie LSD, kosztowałem marihuany,a ostatnio Opium, Mak i Morfine.Zażywam nawet w szkole Nie mam pojęcia co z tym zrobic, dlaczego oszukuje tyle ludzi, nie mam sie do kogo zwrócić gdyż ewentualne leczenie zrujnuje moją kariere
Co mam robic POMOCY! najgorsze jest jednak to że wcale nie chce przestac brac tych narkotykow i nie wiem dlaczego, jest mi jednocześnie z tym dobrze i źle.
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1838
Wysłany: 24-02-2007, 16:09
hmm. chyba powinienes sie zglosic do jakiejs porani, isc na odwyk. musisz wybrac i zdawac sobie sprawe, ze predzej czy pozniej prawda wyjdzie na jaw i wtedy na pewno nie wrocisz do zawodu.
Wysłany: 24-02-2007, 17:40 Re: Jest ze mną źle POMOCY
Matematyk napisał/a:
zażywam duże ilście narkotyków z poczatku trawka potem narkotyki na bazie LSD, kosztowałem marihuany,a ostatnio Opium, Mak i Morfine.Zażywam nawet w szkole
jeszcze tylko pył ze świetlówek ci został, dragi pół na pół z mąką, szkłem, tynkiem czy innym gównem. A potem już piach w zębach, głęboko w ziemi.
Matematyk napisał/a:
ewentualne leczenie zrujnuje moją kariere
ewentualny brak leczenia zrujnuje Twoje życie. Co wybierasz?
Matematyk napisał/a:
jest mi jednocześnie z tym dobrze i źle.
Dobrze? Do czasu, do czasu.
Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, że potrzebujesz pomocy, że coś jest nie tak. Zrób coś ze swoim życiem zanim będzie za późno. Poszukaj adresu najbliższej poradni i zgłoś się tam. Nikt tego nie zrobi za Ciebie. Życzę dużo siły w walce.
"Od pewnego punktu nie ma już odwrotu. Ten punkt można osiągnąć."
nie spodziewałem się tak ostrej krytyki z Waszej strony, myślałem że będziecie trochę wyrozumiali, założę się że większość z was nie wie co to jest narkotyk "na własnej skórze".
Ja tego doświadczam i wiem że uzależnienie to jest cos co przerasta człowieka.
Jak mam pojśc do poradni , przecież wszyscy sie dowiedzą , juz nie chodzi tu o moją kariere tylko o wizerunek całej uczelni, ja kto by wyglądało uznawany inżynier matematyki i narkotyki.. nie to sie nie trzyma.. juz lepiej jest chyba upozorować jakiś wypadek przynajmniej zaoszczędze tego mojemu otoczeniu, studentom i znajomym
Kariera na pewno jest ważna ,ale myślę,że nie tak ważna jak życie.Sądzę,że sam nie przestaniesz brać narkotyków i zgłoszenie się do poradni jest najlepszym wyjściem z tej sytuacji.
Matematyk napisał/a:
przecież wszyscy sie dowiedzą , juz nie chodzi tu o moją kariere tylko o wizerunek całej uczelni, ja kto by wyglądało uznawany inżynier matematyki i narkotyki..
Czy naprawdę opinia innych ludzi jest taka ważna?Tu chodzi o TWOJE życie i zdrowie.Zastanów się nad tym.
nie spodziewałem się tak ostrej krytyki z Waszej strony
A co myślałeś inżynierku, że tu cię ktoś pochwali, pogłaszcze po głowie i powie - dalej ćpaj.
Widzę, że ty bardziej przywięzujesz uwagę do tego co ludzie powiedzą, niz do własnego szczęścia. Predzej czy później i tak ktoś cię zobaczy naćpanego.
Witam
Chciałbym sie przedstawić. Jestem nauczycielem akademickim,wykładam matematykę. w pracy jestem wzorowym pracownikiem. Lecz w życiu prywatnym tak nie jest, niestety zażywam duże ilście narkotyków z poczatku trawka potem narkotyki na bazie LSD, kosztowałem marihuany,a ostatnio Opium, Mak i Morfine.Zażywam nawet w szkole Nie mam pojęcia co z tym zrobic, dlaczego oszukuje tyle ludzi, nie mam sie do kogo zwrócić gdyż ewentualne leczenie zrujnuje moją kariere
Co mam robic POMOCY! najgorsze jest jednak to że wcale nie chce przestac brac tych narkotykow i nie wiem dlaczego, jest mi jednocześnie z tym dobrze i źle.
Wiec jak napisał Popiel, trzeba wytrzeć rozlane mleko...
To że masz wyżuty sumienia to dopiero poczatke poniewaz teraz odzywa sie w Tobie strona morlana, potem bedzie jeszcze gorzej...
Dziwie się że jako osoba uczona i wykładowca nie słyszałeś o tel. zaufania, zadzwoń tam leczenie jest anonimowe, oni znają się na pomocy takim jak Ty.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
I to by bylo najlepsze rozwiązanie jeżeli chcesz zostac anonimowy. Jednak musisz podjąć jakies kroki, bo prędzej czy później twoja kariera ulegnie zawaleniu.
Coś tu śmierdzi.
Po pierwsze - tak bardzo drżysz w obawie o swą wspaniałą akademicką karierę, bablablabla, a przecież <jeśli nie już> lada moment wszyscy się zorientują i wylecisz z hukiem - myślisz, że da się to odbudować? Nie sądzę, a wtedy <o ile to, co piszesz jest prawdą> stoczysz się całkiem, bo będziesz biedny i pokrzywdzony a dragi to na jakąś chwilę stłumią - no i będziesz miał wymówkę do dalszego brania - przecież kariery już nie będzie.
Po drugie - istnieje coś takiego jak urlop bezpłatny. Skoro tak strasznie nie umiesz zwrócić się o pomoc do kogokolwiek, bo albo Twoje ego albo pycha albo po prostu uwielbienie do narkotyków nie pozwala, spróbuj w ten sposób. To jednak wymaga działania, a póki co odważyłeś się jedynie pytac młodzież o problem, który rozwiązuje się specjalistycznie.
Telefon zaufania nic nie da. Jeśli sytuacja jest tak zaawansowana, to jemu nie potrzeba rozmowy przez linię. On potrzebuje detoxu i to zaraz.
Po trzecie - stanowisz piękny przykład dla młodych. Wybierając taką drogę a nie inną, musiałeś się liczyć, że Twój zawód <przynajmniej dla mnie> podchodzi pod kategorię "zaufanie publiczne". Może zacznij jeszcze częstować użytkowników forum, żeby poczuli "narkotyk na własnej skórze" jak to ładnie ująłeś wcześniej.
A jeśli to wszystko żart- to gratuluję wyobraźni.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Żeby to usłyszeć?
Skoro on woli pisać na forum, niż dzwonić gdziekolwiek albo udać się gdziekolwiek, to myślisz, że proponowanie takiego rozwiązania coś da? Przez telefon detoxu nie zrobisz a jak już sobie anonimowo porozmawia, to będzie musiał pojechać i się pokazać w całej okazałości. Tam już nie będzie tak anonimowo.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum