Chcialabym byscie wyrazili swoje opinie w tym temacie.. Czy chcielibyscie wychowywac swoje wlasne dzieci tak jak wychowywuja Was rodzice? Miec takie same zasady, teorie, poglady, uczyc tego czego oni Was probuja nauczyc.. czy moze jednak wlasnie w zupelnie inny sposob wychowywac potomstwo..
na pewno nie będę taka dla moich dzieci, jak byli rodzice dla mnie. no, ale nieważne.
*będę je bardzo kochała.. czy też będzie zdrowe czy nie...
*będzie mogło mieć we mnie oparcie (przyjaciółkę)..
*będę starała się żeby było kulturalnym, beznałogowym xD dzieckiem.. aaaa i żeby nie było takie zboczone jak mamusia ^^
*nie będę go aż tak bardzo rozpieszczała ;P
Mm... nawet nie umiem sobie siebie wyobrazić w roli mamusi.. biedne te moje dzieciaki będą
W moim wychowaniu czy czegoś zabrakło? Jestem napewno rozpieszczona, w konsekwencjach leniwa. Ale tak to chyba jest ok. Więc chyba to jest jakiś wzorzec, a może w pewnym sensie budulec tego, czego chciałabym przekazać swojemu potomstwu. Tylko, bardzo bym chciała, żeby moje dziecko miało tatusia, ale to już nie zależy tylko ode mnie... chyba żeby przykuć do grzejnika
W wychowaniu najważniejsza jest miłość. I tyle.
_________________ Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Miłość"
Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać, można żyć bez powietrza!
na pewno nie będę taka dla moich dzieci, jak byli rodzice dla mnie. no, ale nieważne.
*będę je bardzo kochała.. czy też będzie zdrowe czy nie...
*będzie mogło mieć we mnie oparcie (przyjaciółkę)..
*będę starała się żeby było kulturalnym, beznałogowym xD dzieckiem.. aaaa i żeby nie było takie zboczone jak mamusia ^^
*nie będę go aż tak bardzo rozpieszczała ;P
Ciekawy opis... Bym się praktycznie mógł pod nim podpisać... Dodam ino, że starałbym się niczego na siłę nie narzucać (np. wiary, rodzaju słuchanej muzyki, gustów literackich - o ile jeszcze takie coś będzie gdy doczekam tych czasów).
Ja przede wszystkim nie bede ograniczala swojego dziecka, bede starala sie pokazac mu dobre i zle strony zycia, a nie zabraniala z gory wszystkiego, tlumaczyla, byla wyrozumiala, i co najwazniejsze starala sie byc przyjaciolka, taka przy ktorej dziecko mnie sie nie bedzie obawialo, wstydzilo. Czulo sie bezpiecznie i wiedzialo, ze jest i bedzie zawsze Kochane !
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 08-04-2006, 20:38
Moje dziecko będzie miało zaje*iście...tak ja ze swoja mamusią ...(mamcia buzi:P:*)
chcę mieć góra dwoje dzieci....moj były powiedział ze chce mieć 4 ...a ja mu na to że wiesz jak bedzie wyglądała Twoja małzonka po 4 ciążach...:P
Będę kochającą odjechaną mamusią:)
Nie,z decydowanie nie chcialabym wychowywac moich dzieci tak. Sa pewne rzeczy, ktore bardzo lubie w moim wychowaniu,ale niektore bardzo mi przeszkadzaja, miedyz innymi to, ze moi rodzice maja jeszcze stary poglad na swiat i nie ida z duchem czasu:(Mam nadzeje ze bede dobra mama.
_________________ Dać życie to również zgodzić się na cierpienie, przyjmując radość.
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 08-04-2006, 21:53
Sammanta napisał/a:
moi rodzice maja jeszcze stary poglad na swiat i nie ida z duchem czasu
kurde to mnie wkurza własnie w niektórych rodzicach ... moja mama taka nie jest ale inne ...;/
Ja wolałabym kiedys z moim dzieckiem usiąść wypić piwo niz miałby się chowac po kątach i zeby jeszcze ludzie widzieli...
Ja będę po prostu WYCHOWYWAĆ swoje dzieci.. Bo moi rodzice chyba mnie tak naprawdę nie wychowali.. Ja się sama wychowałam na blokowym podwórku... I to nie jest dobre wychowanie.. Dopiero teraz tak naprawdę uczę się kultury, obycia, dbam o jakąś moja prezencję, cele, marzenia itp..
Niewarto jest mówić, co się będzie robiło z dziećmi w przyszłości, bo to i tak się zmieni.. Wiele razy rozmawiałam z Moją mamą o tym i ona mówiła, że dosłownie tak samo uważała, w moim wieku. Ale my teraz- nie jesteśmy rodzicami. I nie wiemy jak to jest nimi być..
Ja będę się starała wychować swoje dziecko razem z Mężem na odpowiedzialnego, kulturalnego, prawdziwego - Mężczyznę lub odpowiedzialną, kulturalną, prawdziwą Kobietę.
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
moi rodzice maja jeszcze stary poglad na swiat i nie ida z duchem czasu
hmmm pewnie nasz dzieci też będą uważać nas za staroświeckich, mimo, że nam się tak wcale nie bedzie wydawać
a poza tym mam nadzieję, że uda wychować mi się dziecko inaczej niż wychowywana byłam ja... nie chciałabym też znależć się w sytuacji, gdy będę musiała sowje dziecko/dzieci wychowywać zupełnie sama...:)
Ja chciałabym być dla swoich jak najlepszą matką, byc troskliwa, czuła, chciałabym dac swoim dzieciom wszystko co by tylko chciały (ale nie rozpieszczać). Chciałabym robic poprostu wszystko co dla nich byłoby dobre. Ale jaką będe tego nie wiem, a jak narazie o dzieciach nie myśle.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum