Rodźmy dzieci, póki jeszcze jest Polska, jest Europa i jest biała rasa
a to jakis slogan wyborczy? zabrzmialo jak ze spotu lpr czy innego ustrojstwa
poza tym przedtem dzieci sie robilo nie tyle w ramach instynktu, a w celu zapewnienia sobie utrzymania na starosc. teraz mamy fundusze emerytalne i cale spoleczenstwo robi rzutke
nic mi nie wiadomo odnosnie relacji moda - rodzenie dzieci. ale to haslo tak troche nacjonalistycznie zabrzmialo, a to mi sie nie podoba.
Wyrafinowana napisał/a:
większość kobiet ma coś takiego jak instynkt macierzyński - w pewnym wieku pragnie mieć dziecko.
to te co maja to niech robia. a teraz sie raczej rodzi dzieci w 'normalnych' ilosciach, a nie tak jak kiedys w przemyslowych i to mialam glownie na mysli.
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 16-08-2007, 09:10
Wyrafinowana napisał/a:
to te co maja to niech robia. a teraz sie raczej rodzi dzieci w 'normalnych' ilosciach, a nie tak jak kiedys w przemyslowych i to mialam glownie na mysli.
Polska głupi kraj. U nas wstyd czasem mieć nawet piątkę dzieci (sama nie wiem dlaczego). W innych krajach, np. we Francji jest wręcz przeciwnie.
A współczynnik demograficzny mamy kiepski. Żeby to poprawić wypada mieć co najmniej dwójkę dzieci. Co najmniej.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
20-28 lat, chodź wczoraj jedna babka mi mówiła że do 26. Im później tym wieksza szansa na to że dziecko bedzie niezdrowe, małe, chorowite, nieuodpornione. A to wiąze się z ponoszeniem dodatkowych kosztów.
Wyrafinowana napisał/a:
to te co maja to niech robia. a teraz sie raczej rodzi dzieci w 'normalnych' ilosciach
Każda zdrowa kobieta odczuwa instynkt macierzysty jest on związany między innymi z potrzebą posiadania ochrony na starośc gdy samemu nie jest się zdolnym do roboty, natomiast nie można mówic o normalnych ilosciach gdy mamy docyznienia z niżem demograficznym. Fundusze emerytalne i inne takie to sytuacja patologiczna gdyz społeczeństwo się nie zrzuca, ale jest zmuszane do opłacania innych, przez to np ludzie co nie mają dzieci mają emerytury a ci co mają to nie dość że nic nie mają to jeszcze muszą utrzymywac kupe dzieciakó, system w Polsce i generalnie w Europie jest patologiczny, powo.li too sie zaczyna zauważac i mam nadzieje że rodizny wielodzietne wrócą do łask po tym jak były bombardowane i obwiniane za całe zło świata.
Ostatnio zmieniony przez Bango 16-08-2007, 10:28, w całości zmieniany 2 razy
nie ma dowodow na to, by brak instynktu byl choroba. toczy sie natomiast dyskusje na temat tego czy instynkt macierzyski jest rzeczywiscie kwestia wyplywajaca z natury czy jest to kwestia wplywu naszej kultury. nie da sie natomiast zaprzeczyc, ze aktualnie istnieje spora presja spoleczna odnosnie tego by kobiety rodzily dzieci (a ze strony rzadu przyjmujaca oblicze: niewazne za co, niewazne czy chcesz, wazne by duzo).
dla mnie osobiscie kryterium nizu demograficznego jest ostatnia rzecza jaka bym brala pod uwage przy decydowaniu sie na macierzynstwo. najpierw jest chec, potem sa predyspozycje i mozliwosci finansowe, a na gdzies znacznie dalej mysli o opiece na starosc (ktora i tak nie jest gwarantowana).
chec u mnie nie wystepuje, predyspozycji nie zauwazam, zatem dla mnie i dla ewentualnego potomka, najlepszym rozwiazaniem jest niedopuszczenie do zaistnienia ciazy i macierzynstwa w moim wydaniu.
podsumowywujac: dla jednych moge byc chora, dla innych niepelnowartosciowa, a z mojego punktu widzenia to pelen racjonalizm.
Mam 24 lata...
Wiec wedle nektorych juz powinnam miec dziecko..
A ja sie czuje tak strasznie niedojrzala do tego zeby byc matka..
czesto mowie swojemu przyjacielowi o tym, ze to jeszcze nie czas.. na co on mi odpowiada, ze nigy tak naprawde nie bedzie czasu bo zawsze bedzie cos..
Czasem sie obawiam tego, ze nie bede miala kiedy urodzic.. 4 lata studioiw jescze, potem 3 lata szkolenia.. a potem praca zawodowa.. Jak nic wypada, ze bede matka mjac okolo 30..
Hmmm... A chodzi o "dobry wiek" w sensie biologicznym, czy społecznym? Bo według mnie nie da się tego jednoznacznie określić. Ja chcę mieć dzieci dopiero kiedy skończę studia i gdy będę miała pieniądze, żeby móc wraz z mężem utrzymać rodzinę (no i jeszcze trzeba mieć mieszkanie...). Mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć choć troszkę przed 30-tką.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum