Może zaczne od kościoła. Ja dzięki księżą i całego stanowiska kościoła w świecie odwróciłem się od tego. Przez to moja wiara w Boga się załamała. Ogólnie jestem na bakier ze całymi tymi kościołami ! Do kościoła nie chodze bo nie mam zamiaru oglądac ludzi którzy chodzą i są najbardziej świetymi ! Wychodza i ich wiara się konczy. Mogłbym długo wymieniać czego nie chodze do kościoła. Co do chodzenia na przymus to śmieszna sprawa. A najbardziej smieszne jest to, że niektórzy nie chodzą do kościoła i gadają rodzicą że byli. Niechodzenie dla szpanu też smiechawa ! U nas na poczatku Liceum ksiądz powiedział jasno: " Komu nie pasuje niech wyjdzie pogada z rodzicami zeby mu napisali z wolnienie z religi. Nie ma zamiar nikogo zmuszac. " Miałem ochote wyjśc, ale zostałem W gimnazjum miałem takiego księdza na religi, ze powiem ze to nie ksiadz był bo miał mało wspołnego z księzmi. Zbok, pedał i palant Aktualnie chodze na religie i jest spox..:P Nie narzekam, a nawet byłem dzisiaj na plebani u ksiedza od religi..:D
Więc: w Boga wierze, w kościoł nie
Starałam się to nawety zmienić, ale juz bez przesady... to co księża wymyślają jest conamniej dziwne, niedlugo oddychanie bedzie grzechem...
Ale cóż... i postanowiłam iść do bierzmowania i posżłam do spowiedzi. Kiedy powiedziałam, ze palilam marihuane to ksiądz sie mnie spytal, czy nie pomyliałam adresu... 8) Generalnie odpuscialam sobie, przynajmniej na razie...
_________________ ,,Bądźcie szalonymi ale zachowujcie się jak normalni ludzie. Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie zwracając na siebie uwagi."
Ja nie wierzę... już nie wierzę... Niestety moi rodzice kazali mi iść do bierzmowania, mimo że wcześniej ustaliliśmy że nie idę, więc muszę chodzić do kościoła. U spowiedzi ostatni raz byłam w 5 lat temu... Nie czuję potrzeby chodzenia do kościoła-chodzę, bo muszę (mam indeks kiedy byłam w kościele a kiedy nie-ksiądz przybija pieczątki, wg mnie to głupota), bo obiecałam, że pójdę do bierzmowania. Nie wiem po co mi to, bo z góry zakładam, że nigdy nie zdecyduję się na slub kościelny... A na temat księży to w ogóle powinna być osobna dyskusja... Jeden proboszcz ma jakąś laskę w Krakowie (i to nie są plotki tylko prawda), a drugi ksiądz przeniósł się do nas, bo tam gdzie był wcześniej "prześladowała go" jakaś laska której zrobił dziecko... I tacy ludzie mają nam mówić co jest dobre i moralne, heh, można się pośmiać...
Alicja ale własnie nie wierzysz w Boga przez rodziców i bierzmowanie czy tam księzy, czy nie wierzysz bo masz głepsze nazwijmi to przemyslenia itp. na temat Boga i jego czynów ?
Dołączyła: 09 Lut 2005 Posty: 18 Skąd: z nienacka..
Wysłany: 10-02-2005, 14:46
w Boga wierze, a kosciol jest dla mnie ncizym, bo to co oni robia to przechdozi ludzie pojecie, zamiast dawac nam jakis przykald to odstawiaja taka maniane, pedofilia, molestowanie, chdoza na dziwki, niektorzy maja zony, a sami nas chca uczyc jak mamy sie zachowywac, datego jestem na NIE
kosciol jest dla mnie jedynie kolejna instytucja, ktora wyludza od ludzi pieniadze :???:
a co do wiary w boga... to w sumie nie wiem czy w niego wierze czy nie....
Alicja ale własnie nie wierzysz w Boga przez rodziców i bierzmowanie czy tam księzy, czy nie wierzysz bo masz głepsze nazwijmi to przemyslenia itp. na temat Boga i jego czynów ?
Bardzo dużo nad tym myślałam, i doszłam do wniosku że nie ma Boga..., nie wierzę z powodu własnych przemyśleń...
Moje podejście:
Ja wierze w Boga, wierze, ze jest, wiara daje mi takze poczucie bezpieczeństwa i to, ze czasem nie popadam w depresje, bo wierze, mam cel.
Do kosciola chodze bardzo bardzo rzadko, praktycznie to tylkow większe świeta koscielne, koscioł dla mnie jest dziwny ( w sensie budynek itp. nie w sensie całej religi):
1. Mam chodzić do kosciola, zeby spotkac sie z Bogiem ??, Bóg przeciez jest wszędzie, więc w domu tez z nim moge porozmawiać modlac sie.
2. Chodzic do kosciola, zeby dawac na ofiare pieniądze ??
3. Wkurza mnie, że do kościoła dużo starszych babulinek przychodzi na pokaz.
4. Kościół zaczyna troszke manipulowac nami. Bóg dał jedynie 10 przykazań. i tylko one powinny byc dla nas ważne, reszta wymyślona przez kosciół, np. Przykazania koscielne, sama nazwa wskazuje, oni każa nam sie do nich stosowac.
W Boga wierze, ale do Koscioła podchodze z dystansem.
_________________ Pamietaj Gość
1. Mam zawsze racje
2. Jesli twierdzisz, że nie mam racji, patrz punkt 1
1. Mam chodzić do kosciola, zeby spotkac sie z Bogiem ??, Bóg przeciez jest wszędzie, więc w domu tez z nim moge porozmawiać modlac sie.
Dokładnie A tak nawiasem to kościół stosuje jawne przekupstwo Np. jak dzieciaki chodza na spotkania przed komunia to na kazdym ksiadz mówi coś w stylu: "Przyjdź na nastepne spotkanie, bo bedą rozdawane obrazki" albo coś w ten deseń............ Nie zdziwiłbym się jakby niedługo zaczeli gadac: " I zawsze chodź do kościoła i dawaj na tace bo nam musi się zwrócić za te obrazki" :P:P
We Francji kosciol jest fajnie zorganizowany, religii w szkolach niema, procz prywatnych, katolickich. Do bierzmowania mozesz isc kiedy chcesz, byles mial komunie...Ja sam w Boga wierze, mimo tego iz kosciol jest dla mnie raczej obowiazkiem, jak miejscem gdzie moge wyrazic swoja wiare...
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1404
Wysłany: 11-02-2005, 20:01
ja wierze i chodze do koscioła, i nikt do tego mnie nie zmusza... ale (no właśnie jest ale ) nieraz mam stosunek do religii obojętny... musze sie przyznać, że nieraz nie chce mi się isć do koscioła.. ale ide a tak nie słucham księdza tylko myśle co będę robił jutro, o dziewczynie itp.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
We Francji kosciol jest fajnie zorganizowany, religii w szkolach niema, procz prywatnych, katolickich.
Niestety historia Pplski, a Francji to jednak nie to samo.
Cytat:
Do bierzmowania mozesz isc kiedy chcesz, byles mial komunie...
A u nas NIE...???
Cytat:
musze sie przyznać, że nieraz nie chce mi się isć do koscioła.. ale ide a tak nie słucham księdza tylko myśle co będę robił jutro, o dziewczynie itp.
Hehe po co wtedy chodzic do kościoła ??? Też tak robiłem i nawet dobry w tym byłem wogóle nie wiedziałem o czym było kazanie itp. Czasami jednak wole posłuchać ich i że tak powiem wyśmiac..:P Ale nie chodze i jestem zdrowszy...:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum