Wysłany: 19-12-2006, 19:44 jak zrozumiec takie zachowanie? :/
raz jest dla mnie raz dla innej! wszytskie nzaki na ziemi i niebie wskazuja na nas, wsyzscy znajomi twierdza ze odnalezlismy sie doskonale, a my nie umiemy ze soba byc. Ja juz sama nie wiem czego chce przez to wsyztsko. raz jest zajebiscie, komplementy, spacery, rozmowy i wogole. a za chwile dramat. zero kontaktu albo jeszcze lepiej...klotnia o nic. kurde no bez jaj, niech mi jakis koles powie jak odbierac takie zahcowanie kolesia z ktorym sie bylo troche...
jak tak dalej pojdzie to zostane zakonnica albo cos! przeciez prze nich mozna sie w pyschiatryku znalesc albo powinni pisac conajmniej instrukcje obslugi i nam dawac w chwili pierwszego pocałunku, bo inaczej to nie sposob ich zrozumiec
ale ja jestem tego poprsotu pewna ze ta panna jest po to zeby wypełnić mu ta pustke ktora zostala. Ja z nim zerwalam, wiec niemial po co wracac a z tego co mi opowiadali jego kumple nie bylo z nim za fajnie dlatego poszukal kogos w zastepstwie...:/ a jak wyjasnic fakt ze na "dlugo oczekiwane" spotkanie z nia bierze komorke i non stop pisze ze mna o pierdolach?
Chłopak nie jest pewny czego chce. Ale z tego co widze to większość przedstawicieli rodzaju męskiego tak ma.
Bierz go w obroty i sprowokuj do jakiegoś głębszego zaangażowania. Niech się zdecyduje, którą z was woli.
Pozdrawiam!
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Ostatnio zmieniony przez miyako 19-12-2006, 20:24, w całości zmieniany 1 raz
wlasciwie to oczekuje jakiejs sensownej rady zalezy mi na nim i wlasciwie sama nie wiem czemu znim zerwalam...:/ wiem ze to troche glupie ale naprawde tak jest, poprostu wydal mi sie ktoregos dnia taki obcy a ja mialam do tego zly dzien wiec do klotni i do sprowokowania rozstania tesh byla nidaleka droga..:( jesli traktuje jak wypelniacz to chyba moge sobie dac spokoj jak najszybciej,tylko wytlumacz mi jakmozna to spr? koles raz jest na jedno moje skininie palcem a raz nie odp na esa..hehe, message_22 , Twoja rada jest genialna. tylko napisz z laski swojej scenariusz do tego a ja to moge juz zagrac najgorsze jest wlasnie to ze mam ograniczone pole manewru. za dlugo sie znamy i za dlugo bylismy ze soba, on mnie zna na wylot..
18. wiesz, widac ze jestes facetem, a z drugiej strony zastanawia mnie jak facet moze tak latwo z czyms skonczyc. to nie jest takie chop siup i koniec znajomosci. jak sie w cos aangazujesz to po Tobie i nie jest latwo przestac, tym bardziej jesli ja dostaje co chwile jakies znaki..
tylko napisz z laski swojej scenariusz do tego a ja to moge juz zagrac
Ja Ci nie doradzałam tylko stwierdziłam, że możesz się mylić co do niego.. facet się bawi obiema wami, bo tak mu wygodnie - nie ma sensu zawracać sobie nim głowy.
Sama spróbuj napisać "scenariusz" swojego życia.. nikt nie zna Ciebie lepiej niż Ty sama.
a z drugiej strony zastanawia mnie jak facet moze tak latwo z czyms skonczyc.
agraffka napisał/a:
Ja z nim zerwalam,
to TY sama z nim zerwalas. na jego miejscu to wogule bym sie do takiej osoby nie odzywal. szkoda czas marnowac na takie osoby co nie wiedza czego chca.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
a z drugiej strony zastanawia mnie jak facet moze tak latwo z czyms skonczyc. to nie jest takie chop siup i koniec znajomosci. jak sie w cos aangazujesz to po Tobie i nie jest latwo przestac, tym bardziej jesli ja dostaje co chwile jakies znaki..
co znaczy: ze facet może tak szybko z czyms skończyś przecież to ty zerwałaś, a po drugie to jeżeli wszystkie znaki na niebie mówia ci ze to ten jedyny to po co z nim zrywałaś. Jeżeli jak mówisz bo miałas zły dzień to czy ty napewno go kochasz i czy warto do tego wracac. Bo jak wrócicie do siebie a ty znów z nim zerwiesz o wstaniesz lewą nogą...
A na marginesie: czy ty czsem nie chcesz do niego wrócić bo znalazł sobie inną, czyżby zazdrość, nie możesz znieść ze jest z kims innym niż z tobą, a smsy może poprostu chciał na początku wrócić do ciebie ale go znów olałaś a później to ciągnął dalej zeby znów nie wyjść na idiote amoże.... smogą byś setki powodów, ale niekońecznie on chce do ciebie wrócić.
Moja rada: kup sobie pieska ;P
Gość
Wysłany: 19-12-2006, 21:15
sugerujesz ze to ja nie wiem czego chce? to jak rozumiesz jego zachowanie? ja osobiscie wiem czego chce a wachania nasrojow sie chyba zdarzaja, niewlasciwe miejsce czas i ludzie. ja nie chce sie w zaden sposob bronic, bo nie wiem co jest w tej chwili lepsze. Brniecie w to dalej i szukanie odpowiedniego momentu czy skonczenie z tym chociaz wiem ze napewno nie na zawsze bo juz pare razy probowalam..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum