Koleżanka w odwecie podeszła do chłopaka, którego nie znałyśmy i powiedziała mu, że go kocham wiem dziecinne, ale miałyśmy taki poszczelony dzień ... Po tym wynikła masa śmiesznych sytuacji...Po pewnym dość długim czasie zaczęliśmy ze soba chodzić....
_________________ "Kiedy sie czegoś mocno pragnie to cały wszechświat działa potajemnie na naszą korzyść"
"To Zasada Przychylności, szczęście początkującego...Bo los chce żebyś spełnił swoja własną legendę..."
Imię: Kasia
Wiek: 22 Dołączyła: 13 Mar 2006 Posty: 266 Skąd: z dyskoteki
Wysłany: 12-04-2006, 18:40
soniami_ napisał/a:
Koleżanka w odwecie podeszła do chłopaka, którego nie znałyśmy i powiedziała mu, że go kocham wiem dziecinne, ale miałyśmy taki poszczelony dzień ... Po tym wynikła masa śmiesznych sytuacji...Po pewnym dość długim czasie zaczęliśmy ze soba chodzić....
skąd ja to znam moja kumpela tez ma takie postrzelone pomysly
_________________ DO WYNAJĘCIA :
-małe serce,prawie nowe
ciepłe i umeblowane
ODDAM w DOBRE RĘCE
Ja swojego chłopaka poznałam przez neta , później się spotykaliśmy , ale wydawało mi się ,że nic do niego nie czułam i traktowałam go jak przyjaciela ,ale któregoś razu podrywał przy mnie inną laske i wtedy zrozumiałam że jednak jak coś chyba czuję. Tego samego wieczoru jak mnie odprowadzał do domu złapałam go za rękę. heh Ale to już przeszłość
Imię: Kasia
Wiek: 22 Dołączyła: 13 Mar 2006 Posty: 266 Skąd: z dyskoteki
Wysłany: 15-05-2006, 21:20
teraz to zabrzmi smiesznie... bo ja obecnego chłopaka wyrwałam na dysce heheh
zamiast on mnie to ja jego...
pojechalam na dyske do kolegi i z tych nudow przy konsoli gdzie towarzystwo jest zajete poszłam w tłum... gdy sobie tak stałam moją uwage przykuł. pewien chłopak... podeszłam do niego i zagadałam do niego.. i spytalam sie czy by nie dotrzymał mi towarzystwa na parkiecie bo jestem sama.. bez kolezanki... Dawid to podłapał i sie bawił ze mną do konca..
hihihih..
co najlepsze nic nie piłam i skąd ta odwaga.. ???
wczoraj poprosił mnie o chodzenie.. ehhh jakie on ma sliczne oczka..
_________________ DO WYNAJĘCIA :
-małe serce,prawie nowe
ciepłe i umeblowane
ODDAM w DOBRE RĘCE
Trochę tych chłopaków miałam chociaż w tak młodym wieku. Większość to były zwykłe zauroczenia , ale ostatnia „wakacyjna miłość” była dość ciekawa. On przyjechał do wujka , ja do babci. No cóż tu powiedzieć to był chłopak moich Marzen. I tak się zachowywał. Bronił mnie w każdej sytuacji, prawił mi komplementy, był taki zabawny. Dzięki mnie on przestał palić a ja pierwszy raz spróbowałam. Nie smakowało. Pewnego dnia zwierzyłam się przyjaciołom ze ja chyba cos do Niego.. Zwierzyłam się pod wpływem chwili bo był tam koleś którego lubiłam ale miał długi język . Oni mu to wypaplali. No i akurat jak spotkałam tego chłopaka Marzen to miałam na niego wylane , o taki kaprys. On do tego znajomego z długim jęzorem „nie wierze” i wtedy juz wiedziałam o co chodzi. Potem próbował się pytać poprzez znajomych ale powiedziałam ze tak nie będę gadać i ma się spytać prosto w oczy.. No wiec poszliśmy na spacer a wróciliśmy za rękę.. Ehh szkoda ze nie powiedział kiedy wyjeżdża… Pamiętam ze pewnego dnia zaprosił mnie do swojego kumpla.. Niestety umówiłam się z przyjaciółkami… Więcej już go nie widziałam…Tak to jest z „wakacyjna miłością”
Z tych wakacji pochodzą moje najpiękniejsze wiersze.
_________________ "Jestem czlowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce"
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Wysłany: 18-05-2006, 19:27
Ja poznałam mojego chłopaka na imprezie w klubie - półmetek jego siostry. Jego siostra ma koleżankę Karolinę, która chodzi do klasy z moją przyjaciółką Kasią - no i właśnie w ten sposób się znalazłam na tej imprezie. Tydzień przed tą imprezą byłam na innej i jakoś nie chciało mi się iść. Jak się potem okazało mój chłopak też nie chciał iść na tą imprezę. Naszczęście oboje poszliśmy i się tam poznaliśmy. Umówiliśmy się na jutrzejszy dzień. I tak jesteśmy razem.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
No cóż... Dyskoteka, miły wieczór choć troszku nudnawy, podeszłam przedstawiłam się i zapytałam czy potrzyma mój telefon... A po jakimś czasie...:) Po prostu złapał mnie za rękę i już nie puścił! 4 lata razem i będziemy na zawsze! :*
jakie to romantyczne <Wasze historie>
Ja niestety nie mialam takie romatika
ze swoim ostatnim bylym poznalam sie przez kolege, ale dziwnie to bylo bo najpierw bylam z chlopakiem ktorego poznalam w tym samym czasie ( jego kumplem ), takie dwie niezwykle, nowe znajomosci ... szkoda ze zadna z nich nie przetrwala do tej pory ( tzn. jako cos wiecej niz kolezenstwo )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum