szczerze to mnie sie przydarzylo wszystko po trochu od "wakacyjnej miłości" po spotkaniu na wczasach czyli standardowo a nawet w sumie romantycznie (bylo to w hotelu nad Adriatykiem)
przez spotkania przez tzw kanały cos podobnego do czata (kazdy to ma w tel do dzis tylko malo osob aktywuje i teraz to zmienilo forme na sex zaproszenia) no i tez przez net....
najdluzszy zwiazek ponad 3 lata to ten ktory zaczal sie chyba najgorzej z wszystkich!!!
nigdy niewiadomo co nas w zyciu czeka....
Ja swoja dziewczyne poznalem na imprezie u kumpla. Pogadalismy troche, potanczylismy w sumie nic specjalnego. Na drugi dzien ona do mnie zadzwonilka i zaproponowala spotkanie ) To bylo 3 lata temu... Teraz spotykamy sie codziennie )
Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 31 Skąd: z klawiatury
Wysłany: 19-03-2006, 23:05
a ja z moim obecnym chłopakiem pierwszy raz zobaczyłam sie w kościele, no a pozniej długie rozmowy i spotkania...hehe moze to śmiesznie wygląda ale to prawda
Ostatnio zmieniony przez hrabina 20-03-2006, 13:51, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Kasia
Wiek: 22 Dołączyła: 13 Mar 2006 Posty: 266 Skąd: z dyskoteki
Wysłany: 20-03-2006, 10:15
u mnie to samo.. nie bylo gadania.. czy bedziemy razem ..
dopiero pozniej przyszedl czas na mile slowka..
teraz mi tego brakuje jak cholera.. tesknie za tym wszystkim..
mam tylko jedna jedyna nadzieje ze to wszystko wroci
_________________ DO WYNAJĘCIA :
-małe serce,prawie nowe
ciepłe i umeblowane
ODDAM w DOBRE RĘCE
Ja i moja druga połowa:)...a to zabawna historia, która miała miejsce prawie 4 lata temu:)...poznaliśmy się jak byłam z koleżanką na rolkach...i w sumie to chciałam ich spiknąć a wyszło zupełnie inaczej....nasze rozmowy bardzo nas do siebie zbliżyły....do tego stopnia że wybierając sobie partnerów pytaliśmy siebie nawzajem o zdanie...aż w końcu ja mu mówie, że poznałam fajnego kolesia a on do mnie: "ty głupiutka jesteś, teraz to ty ze mną będziesz chodzić...czyż nie?"...Myślałam w pierwszej chwili że żartuje...ale na drugi dzień byliśmy już parą...to był nasz wspólny najlepszy wybór jaki kiedykolwiek podjeliśmy razem...jesteśmy już 4 lata...a przed nami jeszcze wieczność:)
_________________ JA...
Zasypana wspomnieniami, jak skrzywdzona kobieta rzewnymi łzami.
Załamana tak bardzo, jak złamane serce zdradzonej kobiety.
Szczęśliwa tak mocno, jak kobieta w ramionach swojego poety.
-Jestem kobietą!
Ja z moją dziewczyną też w dziwny sposób wyjechaliśmy grupą ludzi na 3 dni na wakacjach i w jednej z takich głupich gier jako karę dostaliśmy do końca wyjazdu być razem związanym za rękę i tak się powoli poznawalismy;)
Ja z moja ( byla ) dziewczyna poznalism sie w szpitalu , bylismy tam razem 3 tygodnie, a pozniej juz jakos samo poszlo, spotkanie poza szpitalem... itp. itd. , skonczylo sie po 5 miesiacach, od maja ubieglego roku nie jestem w zadnym zwiazku
Ostatnio zmieniony przez Soad 22-03-2006, 12:44, w całości zmieniany 1 raz
ja z moja (byla) poznalem sie dosc dziwnie bo bylem nagrzany konkretnie i w jednej chwili otrzezwienie. A polaczyly nas gwiazdy...:)
Wzruszyła mnie twoja historia
po co bezsensu komentujesz? A.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum