Ja poprzednio tez, przypadkowo przez gadu gadu, ale przez rozmowy nie doszlo doz adnego uczucia, spotkalam sie z nim tylko dlatego ze okazalo sie ze znamy sie z widzenia ( wspolni znajomi ) uniknelismy wiec jakiegos pokazywania zdjec czy cos takiego... dopiero podczas spotkac w realu cos wyszlo...
Dołączyła: 29 Sie 2005 Posty: 1742 Skąd: Nibylandia
Wysłany: 22-02-2006, 16:37
Hmmm ja wiem że to może głupio zabrzmieć, ale swojego K. poznałam przez byłego ;']
eh tak jakoś wyszło...
Ja, On i taki nasz, wspólny kumpel często razem gdzieś wychodziliśmy. Pewnego dnia K. wygłupiając się dotknął mnie- boże w życiu nie miałam takiego dreszczyku ;'p Strasznie mu ufałam, potrafiliśmy gadać godzinami, uwielbiałam jego oczy...
No i tak jakoś się zeszliśmy ;'p 16miesięcy jak z bicza strzelił ;'d
Koleżanka zabrała mnie do swojego chłopaka na impreze (dopiero co zaczeła z nim chodzić i wstydziła się sama pojechać). I tam właśnie poznałam Arusia (tego wieczoru zerwałam z chłopakiem). Przez 2 godziny, nie mogłam przeżyć jaki On mlusi, ale nie chciałam zaczynać, bo widziałąm ,że dziwne moze to wyglądać, zerwała z jednym bierze sie za drugiego. Na szczeście On zaczął, no i tak za 4 dni pół roku nam mija
W moim życiu występuje jakaś dziwna chronologia Zrywam z jednym i w ten sam dzień zaczynam kręcić z innym, z którym po pewnym czasie już jestem ( tak było z 6 chłopakami).
W moim życiu występuje jakaś dziwna chronologia Zrywam z jednym i w ten sam dzień zaczynam kręcić z innym, z którym po pewnym czasie już jestem ( tak było z 6 chłopakami).
masz 17 lat, czyli te związki nie za długo trwały (albo zaczęłaś od kołyski facetów uwodzić )
mona_sax... za pare tygodni kończe 18-nastke, młodziutka ( Y ) (pupcia) ze mnie Moje związki trwały jakies 2/3 miesiące... wtedy jeszcze nie poznałam tego jedynego-wymarzonego Trzeba było Go poszukać
Ten pomysł z kołyską nie był taki zły Niestety chłopcami zaczełam interesować się kilka/kilkanaście lat później
Majta napisał/a:
W moim życiu występuje jakaś dziwna chronologia Zrywam z jednym i w ten sam dzień zaczynam kręcić z innym, z którym po pewnym czasie już jestem ( tak było z 6 chłopakami).
masz 17 lat, czyli te związki nie za długo trwały (albo zaczęłaś od kołyski facetów uwodzić )
E to niekoniecznie tak jest, ze krotko, jeden krocej, drugi dluzej... Sama jestem teraz 5 chlopakiem najkrocej bylam 2 tyg, ale co sie dziwic mialam wtedy 14 lat O_o mozna sie posmiac, a najdluzej 10 miesiecy i to nie ejst moj obecny zwiazek, z biegiem czasu zauwazylam ze do pewnych rzeczy sie dorasta, duzo sie w czlowieku zmienia, kiedys bedac z chlopakiem nie zastanawialam sie jakim bylby mezem i ojcem a teraz tak jest... Nie liczy sie tylko tu i teraz ale przyszlosc...
Hmm fajnie mi sie to czytało, bo ja jakoś nie przeżyłam czegoś takiego.. zawsze zakochiwałam sie w tym nieodpowiednich - przystojniakach, którym zależało na poderwnaiu panienki.. no i cóż... mi schlebialo ze ktos taki zwrócił na mnie uwage no ale jak to często bywa z facetami typu macho.. szybko sie koncyzło..nawet nie na hcodzneiu a na kilku spotkaniach...
najdluzej trwało bo 7 miesiecy takie kumplostwo z jednym... pierwszy cos chciał ze mna ale wtedy go zle potraktowałam i tak gralsimy ze soba tyle miesiecy i juz nie mamy kontaktu..czasme trduno mi zrozumiec jak taka "przyjazn" moze sie nagle skonczyc no ale widocnzie czasem tak bywa... ja sobie cieprliwie jeszcze czekam na tego JEDYNEGO.. ale te wasze historie niesamowite są;) fajnie wiedziec ze komus sie tak super ułozyło
Imię: Kasia
Wiek: 22 Dołączyła: 13 Mar 2006 Posty: 266 Skąd: z dyskoteki
Wysłany: 13-03-2006, 13:42
niom ja to swojego kiedys nie typowo poznalam
kilka lat temu poznalam go na dyskotece.. ale stwierdzil ze jestem gowniara.. bo mialam wtedy 16 lat.. on szedl wtedy do wojska.. to bylo tylko takie spotykanie sie na ulicy "czesc czesc.. "
on wyszedl z woska ja wydoroslałam... pojechalam na dyskoteke.. sama
bo sie wkurzylam na kumpelą.. a ze ona tez byla to sie posprzeczalismy... i sie pobilismy (dziewczyny nigdy tego nie robcie.. ) zjawil sie moj jeszcze nie doszly chlopak..zdjąl mnie sila.. zniej.. podobniez go jeszcze uderzylam ale nie pamietam.. dal mi papierosa.. i sie uspokoilam.. co sie okazalo on znią wczesniej chodzil dlatego kazal mi jej nie bic.. moze dlatego znim chodzilam by odegrac sie na kumpeli... bo ta szmata mi popsula ostni zwiazek..
i tak sie zaczelo od soboty do soboty.. bylo cudnie.. nawet nie pamietam kiedy sie wnim zakochalam ..
_________________ DO WYNAJĘCIA :
-małe serce,prawie nowe
ciepłe i umeblowane
ODDAM w DOBRE RĘCE
ja poznałam tak całkiem normalnie i zwyczajnie. akurat zmieniłam szkołe i tak jakoś wpadłam mu w oko i załatwił sobie od kogoś mój nr. tel i zaczął pisac wiec jak tylko dowiedziałam sie kim jest(a tak sie złozyło ze tez mi sie spodobał) podeszłam do niego w szkole i sie poznaliśmy, niedługo po tym bo jakiś tydzien juz byliśmy razem... moze troche szybko, nawet wydawało mi sie ze za szybko ale patrząc z perspektywy czasu nie załuje tego bo dobrze nam sie układa i nie zamieniła bym go na zadnego innego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum