Wysłany: 26-03-2008, 15:19 JAk zacząć rozmowę... ja już nie potrafię ;((( POMOCY!!
Kochani mam taki problem... otóż od pewnego czasu zauważyłam, że jest ze mną coś nie tak. chodzi mi o to, że już nie potrafię rozmawiać z moimi przyjaciółmi, znajomymi i w ogóle ludźmi o niczym. nie potrafię zacząć, ani wtrącić się do jakiego kolwiek tematu rozmów. może to głupie co mówię, ale dla mnie ważna jest komunikacja z innymi ludźmi nie tylko przy pomocy gadu gadu lub czymś w tym podobnego. może wiecie co trzeba zmienić, bądź co muszę zrobić... Proszę odpowiedzcie pozdrawiam....
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8266 Skąd: Kraków
Wysłany: 26-03-2008, 20:37
Wyłącz gg, mówię poważnie.
Zamiast rozmawiać z ludźmi przez kabelek, zacznij się z nimi umawiać- chociażby na piwo.
Sama miałam ten problem, bo za dużo przesiadywałam przed kompem.
GG w przypadku niektórych ludzi potrafi skomplikować życie.
Zagaduj panie w warzywniaku, sąsiadów- o jakieś kompletne pierdoły.
Traktuj wszystkich, jak potencjalnych znajomych, ludzi, którzy są Ci podobni.
Imię: Wszemiła
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3175 Skąd: że znowu?
Wysłany: 26-03-2008, 20:38
Nie zastanawiaj się 10 razy zanim coś powiesz czy to mowić, bo jak sie bedziesz zastanawiał to zawsze to co chcesz powiedziec bedzie Ci sie wydawało bezsensowne. Fakt czasem mozna coś palnąć jak sie nie myśli, wtedy poprostu obróć to w żart i sam tez się śmiej.
wódkę to ja lubię tylko okazyjnie nie chcę swoich wszystkich problemów topić w wódce, bądź też ciąć się, bo to nic nie da... gadu nie odinstaluję, bo mieszkam na zadupiu i gdy jestem w domu to jest to moj jedyny kontakt ze światem. a co do tematów rozmów to trudno jest mi to określić, gdy przychodzę to wszystko cichnie... jakby mieli jakieś tajemnice czy co... wątpie żeby to było spowodowane moją osobą, bo nie jestem z nikim w jakimś konflikcie. to są dobrzy ludzie tylko ostatnio nie możemy się porozumieć. no coż... wkurza mnie to....
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 968 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 27-03-2008, 18:24
juna napisał/a:
Nie zastanawiaj się 10 razy zanim coś powiesz czy to mowić
Dokłanie. Owszem, nie można pieprzyć głupot kompletnych, ale lepiej powiedzieć coś niegramatycznie i sepleniąc niż przygotowaywać się do tego tak długo, aż się w końcu tego nie powiea albo wypadnie to sztucznie.
Ja niegdyś też miałam ten problem. Na szczęście krótko. Ogólnie jestem bardzoo rozgadana i gadam lub wtrącam się wręcz za dużo. Ze skrajnej nieśmiałości przemieniłam się w osobę, która podchodzi do byle kogo i mówi"Cześć, co słychać? Miłego dzioneczka życzę". Pomół mi w tym mportalik i koleżanki. Zazdrościłam im tego, ze płynnie ze wszytskimi gadały, nie wstydziły się.
Trzeba się po prostu przełamać. Trzeba bardzo chcieć. Odzywać się mimo strachu. I może to głupie, ale mówić do siebie " Jeżeli tego nie powiem, to każdemu kumplowi postawię 3 piwa". Na mnie działało. Materializm. A potem to już wejdzie w nawyk.
Na pewno Ci przejdzie. Zobaczysz. Życzę powodzenia.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum