A ja z moim Kochanym Kamilkiem poznaliśmy się 2 lata temu na "Zielonej Szkole". Gdyby nie on to nic by z tego nie było bo ja byłam okropnie wstydliwa. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi, nasz związek przetrwał do dziś i oczywiście nigdy się nie skończy!
No cóż temacik dla ludzi którzy kogoś mają,odnaleźli go i są szczęśliwi...GRATULACJE to wspaniale że jesteście razem!Miło poczytać o takich sytuacjach gdzie poznają się ludzie i odnajdują...JESTEM SAMOTNY nie jest mi dobrze,ale nie jest mi też źle,człowiek samotny jest terenem bez drzew i kwiatów,bez trawy i liści jest pustynią a powinien być pieknym sadem z rozkwitajajcymi pączkami głębokich uczuć...I przyjdzie czas chwały a ubogie ziemie zamienią się w żyzne gleby na których wyrośnie wspaniała przyroda...Najgorsze że człowiek potrafi tak żyć,tylko nie wiem co miałoby być sensem wegetacji terenu... AVE!!!
Samotnosc jest Nam czasem potrzebna. Mamy wtedy czas by sie zastanowic co jest dla nas dobre, a co nie, czego chcemy, czego oczekujemy od siebe, od innych, od zycia...
Osobiscie chyba tylko raz czulam sie samotna. Patrząc teraz z perspektywy czasu, widze ze to bylo mi potrzebne, by teraz wiedziec na czym mi zalezy, co jest dla mnie naprawde wazne!
My sie poznalismy na obozie integracyjnym, mielismy po 12 lat:) Po 3 latach przyjazni zamienilo sie to w milosc..:) Na poczatku bylo cudownie,ale teraz po 2 latach bycia ze soba miewam czasem watpliwosci, chcialabym zeby bylo tak jak na poczatku.
_________________ "Pamiętaj człowieku, jak sie budzisz rano, traktuj siebie jakbyś umarł wczoraj, a dziś zmartwychwstałeś, i żyj tak, jakbyś chciał."
Marek Aureliusz
Samotnosc jest Nam czasem potrzebna. Mamy wtedy czas by sie zastanowic co jest dla nas dobre, a co nie, czego chcemy, czego oczekujemy od siebe, od innych, od zycia...
Czasem potrzebna...ja już za dużo czasu spedzilem sam,wiem czego oczekuje wiem czego chce od życia cóż...może za dużo chce...mieć kogoś i cieszyć sie sobą na wzajem...kochać i dbać o siebie...wypełniać sobą czas...mieć wspólną przyszłość.
zosia [Usunięty]
Wysłany: 21-07-2005, 20:12
Ja moja połówkę poznałam pięć lat temu na dyskotece. Powiem tylko tyle, że gdyby mnie koleżanka nie namówiła na tę dyskotekę to bym Go napewno nie poznała. I jestem jej teraz wdzięczna.
Dwa lata temu.
Wtedy byłąm z jego przyjacielem, w ten sposob go poznałam.
Byliśmy na tej samej osiemnastce, a on powiedział o mnie pamiętne słowa 'Ta czarna s*ka mnie upiłą', twierdzi, że był pijany i nie pamięta.
Śmiać mi się teraz z tego chce.
Po zakończeniu tamtego związku tak wyszło, że on byl zawsze blisko, zawsze gotowy do pomocy, po kilku miesiącach byliśmy ju razem dokładnie od 24 grudnia 2005
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 19-05-2007, 12:48
my sie znamy od bardzo dawna, od podstawowki ale dopiero 2 lata temu cos sie zmienilo, i jestesmy razem .
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Poznaliśmy się na imprezie u mojej kuzynce, kiedy miałam nieźle wzięte i zaczęłam z Nim dyskutować na temat sagi o "Wiedźminie". Jeny, jak to dawno było.
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum