Ten piękny fakt równoważy całe Zło zawarte w tym medium.
Chociaż wiadomo, że poznajemy się na co dzień coraz lepiej, a najszybciej, gdy jesteśmy obok siebie.
Swoją drogą ciężka musi być ze mnie partnerka dla kogoś tak spokojnego. Mnie wszędzie pełno.
O, Erill, niezły wynik, wybitnie szybko
My pierwszy raz pogadealiśmy na Gadu 7 października, przez telefon 13 grudnia, a wyznaliśmy sobie miłość 15 stycznia, ale wiadome to było już 13 stycznia, więc to jest oficjalna rocznica
A spotkaliśmy się dopiero wtedy pod koniec kwietnia na jedenaście dni. Wcześniej jednak mieliśmy już darmowe rozmowy przez telefon Pełen luksus co ten dzisiejszy zepsuty świat nam umożliwia, nie?
Imię: groszek:D
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Gru 2007 Posty: 8 Skąd: z domu
Wysłany: 17-12-2007, 17:25
a z moim poznałam sie po ciemku:D
jak jego amstaf chciał zjeść mojego biednego kundelka:D
jak sie darłam na niego:P...a było to niecałe półtora roku temu:D
_________________ Pożądasz nie tego, co widzisz, lecz tego, co sobie wyobrażasz...
A bo my oboje mamy ciag do obwachania sie z ludzmi jak najszybciej in ril a nie gadac niewiadomo ile na necie.
Szczegolnie, ze mieszkalismy wtedy w tym samym miescie
harlequin napisał/a:
My pierwszy raz pogadealiśmy na Gadu 7 października, przez telefon 13 grudnia, a wyznaliśmy sobie miłość 15 stycznia, ale wiadome to było już 13 stycznia, więc to jest oficjalna rocznica
No jak mamy byc tak dokladni..
To pierwsza wiadomosc na gronie odebralam 14 sierpnia.. ej to nie.. 6 dni wychodzi bo 20 juz zesmy sie widzieli na tym pamietnym spacerze!
heheheh
Ale jakos tak zaskoczylismy w siebie.. a jak On do mnie zadzwonil i uslyszalam ten mruczacy gleboki glos ktory mi sie saczyl do ucha to juz bylam kupiona
A jak zobaczylam te blekitne oczy, ciemne poldlugie wlosy, usmiech i calosc to tylko byla akceptacja a po 3 godzinach nie chcialam zeby pamietal o mnie swiat bo wazne bylo, ze On jest obok ^^
Ach.. Zaufanie na dzien dobry, poczucie bezpieczenstwa.. Poezja ^^
Ja sie z Kubą poznałam....... przez kolegę, któremu Kuba sie zwierzył ze sie mu podobam... A on mi z początku imponował potem myślałam ze to napalony palant aż pokochałam i się zdecydowałam po 3 miesiącach ze chce z nim być (16 stycznia 2004r)....
Pisałam już, że na koncercie pidżamy tj, wcześniej chyba ponad rok na jakims innym koncercie (happysad, hurt, koniec świata), ale kontaktu brak. I dopiero po tej pidżamie, po XIX urodzinach krakowskich. Tak, tak
_________________ jeśli dziś masz dobry dzień chcę byś zaraził, zaraziła mnie.
gupia kretynka
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 4932
Wysłany: 10-02-2008, 21:45
Na ognisku. Samego faktu poznania nie pamiętam, podobnie jak całej nocy, gdyż spałem z twarzą w rozlanym na trawie keczupie (podobno). Pamiętam, że rano, jak się obudziłem, to przyniosła mi piwo, bo strasznie mnie suszyło. No i tak jakoś zaiskrzyło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum