Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 23-03-2007, 15:26
nie mam tego problemu,moj chłopak nie jest zazdrosny hdy nie musi. Ja mimo iz jestem bardzo zazdrosna nie rzucam mu sie na komórke bo to poprostu nie wypada (a nie powiem ciekawi mnie zawsze kto dzwoni)
julita21 napisał/a:
czyta wasze smsy bez pozwolenia
normalka - nie reaguję (robię to samo)
U nas tak samo. "O Mareczku, masz jakieś nowe gry? Daj zobaczę komórkę."
i przeglądam smsy. Ta, ta, to chore- wiem, ale nie mogę się powstrzymać.
Mąż robi tak samo, ale już przywykliśmy do tego i nabijamy się zawsze "nowe gry... dobre sobie" ^^
darn napisał/a:
Żadko jestem zazdrosna o swojego chłopaka, on nie daje mi do tego powodów.
Ja też nie mam powodów, ale cóż.
Zresztą już przywykłam do jego dziwnych znajomych, a on do moich stukniętych koleżanek (Moher, wybacz) i jesteśmy jedną wielką rodziną xD
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Wysłany: 24-03-2007, 00:19 Re: Jak radzicie sobie z zazdrością?
julita21 napisał/a:
Mam pytanko dla Was: jak sobie radzicie z chorobliwą zazdrością?
Nie posiadam takowego problemu. A przyjamniej nic mi nie wiadomo o tym, zebym miala byc zazdrosna chorobliwie. To wirus? Przenosi sie droga kropelkowa???
Cytat:
Chodzi mi o to jak reagujecie na to jak wasza sympatia np: czyta wasze smsy bez pozwolenia,
Moj mezczyzna jest za madrym czlowiekiem zeby mial mi takie numery robic. To prmimo. A secudno to mi ufa wiec tym bardziej.
Cytat:
pierwsza rzuca sie na komorke jak zadzwoni,
On sie do swojej nie rzuca wiec tym bardziej do moejej stosuje minimalizacje lub calkowita redukcje ruchow
Cytat:
nie pozwala sie spotkac z plcią przeciwna np. na piwo i pogadanie.
Na chlanie przez 12 godzin, dzikie bauncy..
oczywiscie..!!!!
ze tak.
Przeciez mi ufa
A ja Jego zaufania zawiesc nie zamierzam
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 24-03-2007, 09:23
wyzynarka napisał/a:
ale i tak jestem.. i sobie z tym nie radze.. hehhh
(...)
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
(...)
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum