Wysłany: 17-12-2006, 12:18 Jak odzyskać zaufanie rodziców?
Mam wspaniałych rodziców zawsze wszystko było ok. wszystko mi było wolno, i ja miałam z nimi kontakt, do kiedy w wakacje nie poszłam na jedną z imprez (zawsze to ja gdzieś latam a moja siostra mino że jest starsza siedzi w domu i to ze mna zawsze są większe problemy) poszłam na ta impreze i skończyło się policją, szpitalem poprostu alkohol rozjebał mi życie, po tym wszystkim nie mogłam się długo pozbierać a moi rodzice powiedzieli mi że będzie dobrze i że mnie kochają. Ale wiem że mają do mnie żal o to,że ich zawiodłam. i na tym się skończyło, przestałam z nimi rozmawiać obawiając się, że będą robić mi o wszystko wyrzuty..bałam się zapytać czy moge iść gdzieś bo wiedziałam żę bedą wracać do sprawy z wakacji. Teraz chce iść z chłopakiem na sylwka a oni mówią że nie mają do mnie zaufania, że z nimi nie rozmawiam i że mnie to nic nie nauczyło...tłumaczyłam im, że takie coś się wiecej nie powtórzy, żeby dali mi szanse bo jakoś muszą sprawdzić czy mogą mi jeszcze raz zaufać.... co robić?
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 17-12-2006, 12:39
Bango napisał/a:
A rodzice znają chociaż twego chłopaka ?
No własnie ... to dużo zalezy od tego.
Bardzo dobre pytanie.
Bo jeżeli znaliby go , polubili, to byłoby Ci o wiele łatwiej ich namówic. Bo wtedy wiedzieliby, że będac znim nie stanie Ci się zadna krzywda.
A tak ... moga pomyśleć, że nie dość, że możesz się napić, naćpać czy coś w tym stylu, to że ten chłopak może Cie wykorzystać.
W prawdzie masz już mało czasu. Ale postraj się chłopaka przyprowadzić do domu kilka razy. Niech go zobaczą itd.
Albo powiedz dla swojego chłopaka, żeby z nimi pogadał. Nich obieca że nie stanie Ci się żadna krzywda. A jesli będzie coś nie tak , niech powie że już się więcej nie zobaczycie... i takie pierdoły:P
\ A jesli będzie coś nie tak , niech powie że już się więcej nie zobaczycie... i takie pierdoły:P
tego niech lepiej nie mowi. Rodzice powinni miec pewnosc, ze nic zlego sie nie stanie, a taki tekst utwierdzi ich w przekonaniu ze do konca bezpieczna nie jestes.
Do konca zycia nie beda Cie trzymac pod kluczem. Sylwester jest dobrym momentem, na to, zeby juz Ci odpuscic tamto ;] Obiecaj, ze bedziesz sie zachowywac ak jak powinnas. Kieliszek szampana o 12.00 i starczy Zabawa bez alkoholu na prawde jest lepsza
tak, mowie powaznie
[ Dodano: 17 Gru 2006 12:49 pm ]
i jeszcze, amazing89, ile masz lat?
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 17-12-2006, 12:53
jakkolwiek napisał/a:
Sylwester jest dobrym momentem, na to, zeby juz Ci odpuscic tamto ;]
tez mi sie tak wydaje, dlatego nie powinnas odpuścić i namawiac ich. Jak raz Cie puszczą będziesz musiała błagać, drugi raz juz prosić, a juz za następnymi imprezami to będziesz ich tylko powiadamiać że idziesz. Przejdzie im. Rodziców trzeba sobie wychowywać:P
No i to jeszcze zależy ile masz lat bo jeżeli jestes gorącą 14. No to watpie:P żeby Cie puscili:P
Moi rodzice znają mojego chłopaka czesto do mnie przychodzi... A lat mam 17 w kwietniu kończe 18:)
_________________ Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem sama kiedy się odnajdę.
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 17-12-2006, 13:19
- Niech się chłopak spotka z rodzicami Twoimi
- Powiedz, że będziesz pod komórką.
Myślę, że najlepszą opcją będzie jak ojciec po prostu odwiezie Ciebie na imprezę (ew. niedaleko gdzieś wysadzi, jeśli się wstydzisz) i przyjedzie w nocy, jako taksówkarz. Wtedy będzie wiedział, że nie zaliczysz zgonu o 19.00 jak moja koleżanka rok temu. Lepsze takie obostrzenia niż siedzieć w domu.
Za swoje błędy niestety trzeba płacić, jeżeli nie potrafimy nauczyć się dorosłości słuchając rad innych, to musimy się uczyć na własnych błedach. Tak ma 99% ludzi chyba.
Niestety możliwe jest, że Cię nie puszczą. Skoro już raz Ci zaufali, a Ty ich zawiodłaś, to ciężko będzie, żeby zaufali znowu.
Jak zaczniesz nagle codziennie przyprowadzać chłopaka, to stwierdzą, że chcesz na siłę ich przekonać.
Oni nie robią tego złośliwie.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 17-12-2006, 13:23
Bango napisał/a:
A rodzice znają chociaż twego chłopaka ?
no wlasnie?
Didek napisał/a:
- Niech się chłopak spotka z rodzicami Twoimi
- Powiedz, że będziesz pod komórką.
dobre rady
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 17-12-2006, 13:27
Ursus też mówiła, że nie będzie piła (ta od zgonu). Myślę, że ta opcja z samochodem jest najlepsza.
[ Dodano: 17 Gru 2006 01:28 pm ]
Bo gadać, że nie będzie się piło to sobie można - a widać, że rodziców masz normalnych, więc jeśli mają samochód to tylko działać.
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 17-12-2006, 13:34
No ale chyba tatuś tez będzie chciał przywitac nowy rok...? Przynajmniej kieliszkiem szampana. Więc nie wiem czy mu się spodoba pomysł z przywiezieniem i odwiezieniem córeczki. Nie będzie mógł pić, jak będzie wsiadał za kółko. A gdy wsiądzie po alkoholu wtedy jego "opinia o kochającym, dobrym tatusiu" legnie w gruzach w oczach córki. Przynajmniej ja tak myslałabym sobie o ojcu.
No chyba że tetuś całą noc sylwestrowa spędzi czekając na odebranie córki.
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 17-12-2006, 13:38
Jeszcze nikt się nie nachlał szampanem. Mój ojciec przebywa w miesiącu z 10-15 dni w innym kraju, gdzie picie wina do obiadu czy kolacji jest na porządku dziennym - jeździć jeżdzą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum