Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak o niej zapomnieć?
Autor Wiadomość
sebek 
*


Imię: Sebastian
Wiek: 20
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 181
Wysłany: 22-11-2008, 19:10   

Sęk właśnie w tym że wiele fajnych dziewczyn też siedzi w domu, kiedyś zdażało mi się czasami pojechać na jakąś dyskoteke i zaobserwowałem że tam nie ma czego szukać. A najlepsza była by taka która prowadzi podobny styl życia.
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
dkf 
Administrator



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005
Posty: 9705
Wysłany: 22-11-2008, 19:16   

To ja juz naprawdę nie wiem co ci powiedzieć, chyba pozostają ci ogłoszenia matrymonialne. Widzę że widzę że utrudniać życie i stwarzać problemy.
 
  Znak zodiaku: strzelec
 
sebek 
*


Imię: Sebastian
Wiek: 20
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 181
Wysłany: 22-11-2008, 19:21   

Tego też sprubowałem na fotoflircie ale też nie ma szału. Gdyby było jakieś proste rozwiązanie to pewnie nie zwracałbym się z tym problemem na forum, moge jedynie postarać się zmienić swoje nastawienie i próbować tak jak mi radzi Source. Mimo wszystko dziękuje wszystkim za dobre chęci i wszystki rady.
Ostatnio zmieniony przez sebek 22-11-2008, 19:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
Alicja 
+++++
Dziewczyna Juny



Imię: Alicja
Wiek: 19
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 11586
Wysłany: 22-11-2008, 23:00   

sebek napisał/a:
Sęk właśnie w tym że wiele fajnych dziewczyn też siedzi w domu, kiedyś zdażało mi się czasami pojechać na jakąś dyskoteke i zaobserwowałem że tam nie ma czego szukać. A najlepsza była by taka która prowadzi podobny styl życia.


Poszukaj pod biblioteką.

sebek, szukasz sobie problemów. Nie wiem czy nieświadomie szukasz sobie wymówek, żeby nie wyjść z domu i nie poznać jakiejś dziewczyny, czy celowo sprawdzasz naszą inwencję twórczą.
Jeśli nie wyleziesz z domu to możesz czekać do usranej śmierdzi, aż pizzę zacznie rozwozić dziewczyna w twoim typie, albo jakaś młoda dziewczyna zostanie listonoszką.
_________________
"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
 
  Znak zodiaku: koziorozec
 
Dominican 
Przyjaciel
MnichToJaN'et



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 1324
Skąd: z piekieł
Wysłany: 23-11-2008, 02:13   

takie "czatowanie" pod biblioteką przypomina trochę polowanie, jak depserackie czyhanie aż jakaś ponętna molowa książkowa będzie mieć chcicę.
a nie chodzi o to, by "wyłapać foczkę w sieć", a znaleźć partnerkę. przynajmniej tak to rozumiem.
puby, imprezy, dyskoteki. jak to słyszę to odnoszę wrażenie, że ci, co to sugerują równie dobrze twierdzą, że jedynym systemem operacyjnym jest Windows, najlepiej Vista, a roslinki w Rospudzie trzeba za wszelką cenę chronić. Nazwyacie niechodzących społecznymi zombie. Śmiem twierdzić inaczej i obracam tu kota ogonem. Uczęszczający okreslilbym zombiakami, bo chodzą tam, bo to "zagłębie kulturalne".
jest przeciez jeszcze kabaret, teatr, kino, znaleźć pracę, gdzie będzie się miało duży kontakt z ludźmi. Są przecież bardziej wyrafinowane formy spędzania czasu i poszukiwania partnerek jak obowiązkowe imprezy i zalewanie robaka (zdaje się, że alkoholizm wśród studentów to rzecz równie powszechna co poparcie Putina w Rosji), znacznie ciekawsze niż "wicie się" w rytm dudniącej i unniemożliwiającej jakąkolwiek, poza kiblem, dyskusję, rozmowę...

Alicja napisał/a:
sebek, szukasz sobie problemów.
jesli to jest odpowiedź, która ma coś wnieść to, przepraszam, ale, daruj sobie. stwarza problemy... ta, tylko dlatego, że może nie preferuje tego środowiska, że ma inne poglądy, może faktycznie nie ma ON tam co szukać, bo to nie jego styl bycia!
Alicja napisał/a:
Nie wiem czy nieświadomie szukasz sobie wymówek, żeby nie wyjść z domu i nie poznać jakiejś dziewczyny, czy celowo sprawdzasz naszą inwencję twórczą.
myślę, że sprawdza co możecie wymyśleć. co on ma za typy - ciężko powiedzieć. wiesz, czego NIE lubi i to nie jest szukanie wymówek. w moim np wypadku jest to zwykły wstęt do tego typu lokalów. najprędzej pub. ale czy wszystko się musi kończyć na chlaniu i darciu się do drugiego ledwie go słysząc, bo jakaś techniawa trzepie mózg? nie chodzi tu o niewychodzenie z domu, a o alternatywę. widzę, że wielki ci sprawia kłopot i drąży tyłek, że nie chce się panu po prostu wybrać na imprę i poznach jakiegoś lachona tylko wydziwia...
Alicja napisał/a:
Jeśli nie wyleziesz z domu to możesz czekać do usranej śmierci,
skąd pewność, że nie wylazł? poza tym - zawsze jest wyjście - via kabel od neta. tam tez mozna poznac ludzi. wpierw. ale potem faktycznie tzreba wyleźć z nory.
Alicja napisał/a:
aż pizzę zacznie rozwozić dziewczyna w twoim typie, albo jakaś młoda dziewczyna zostanie listonoszką.
ne rosumi....
_________________
poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
 
  Znak zodiaku: skorpion
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1335
Wysłany: 23-11-2008, 03:25   

Dominican napisał/a:
puby, imprezy, dyskoteki. jak to słyszę to odnoszę wrażenie, że ci, co to sugerują równie dobrze twierdzą,


To jest współczesne miejsce spotkań i schadzek. Kobieta siedząca w pubie czy tańcząca na dyskotece jest gotowa na to, że ktoś do niej podbije. Po to tam poszła. Możesz atakować znienacka, ale wtedy musisz być gotowy na to, że wywołasz konfuzję, czy jakiś rodzaj strachu.

Dominican napisał/a:
Nazwyacie niechodzących społecznymi zombie.


Rozumiem, że to jest adresowane przede wszystkim do mnie.

Troszkę podkolorowujesz. Swoją drogą to jest tylko model. Każdy model ma jakieś zastosowanie. Ten pozwala Ci poczuć się lepszym od tych wszystkich szarych ludzi - nieświadomie. Podnosi Twoją wartość, nadaje cel etc. Jest to świetny impuls na początek. Ciężko jest tak po prostu wyjść i zagadywać do lasek bez żadnej ideologi. Jeden model trzeba zastąpić innym modelem, inaczej stałbyś się bezwarunkowy...oświecony. Niektórzy, tak jak ja z tego wyrośli. Szukają motywacji bezwarunkowej.

Dominican napisał/a:
poza kiblem, dyskusję, rozmowę


Tutaj wykazałeś się całkowitym brakiem obycia w temacie. Pomijając kwestię barów, które niewiele mają wspólnego z muzyką, są naprawdę kameralne kluby. Chilloutowe, orientalne etc. Świetny klimat, wspaniała relaksująca i delikatna nie za głośna muzyka. W mordowni typu Protektor sam nigdy okazji być nie miałem.

Dominican napisał/a:
bo to nie jego styl bycia!


Nie wierzę w typy osobowości, charakter, w temperament. Wierzę w przyzwyczajenia. Ludzie biznesu potrafią przeżyć coś mocniejszego niż krach na giełdzie i nagle stają się głęboko wierzący, charytatywni i altruistyczni. Śmierć żony, wypadek samochodowy, rak. Gdzieś już pisałem, że modele są przekupne jak dziwki. Znajdziesz też przypadki kiedy te same wydarzenie prowadzą do różnych popierdolonych psychoz. Żona Ci umarła, świat jest do dupy, ludzie są do dupy. Bierzesz nóż i podrzynasz gardła.

Wszystko zależy od Twojej interpretacji. Gdybyśmy przestali interpretować rzeczywistość i uważać ją za prawdziwą, byli byśmy identyczni. To jest właśnie idea bezwarunkowości, oświecenia, boskiego raju z którego spieprzył Adam i Ewa. Poznali dobro i zło, zaczęli interpretować i raj się spieprzył.

Skoro nie masz dostępu do rzeczywistości(konstruktywizm cybernetyczny) widzisz tylko model/system. Chujowo uważać się za model, nie sądzisz? Można być świadomym jego istnienia, wykorzystywać go, ale wierzenie w niego jest mocną przesadą.

Dominican napisał/a:
bo jakaś techniawa trzepie mózg?


Przestań pierdolić śmieci. Zazwyczaj nie wypowiadam się na temat czegoś, o czym pojęcia nie mam. Zapisz się na salsę i zapierdalaj do klubów latino. Sam musisz poszukać alternatyw. Wrzucając wszystko do jednej szufladki ograniczasz się.
_____________________________________

sebek napisał/a:
teraz zastanawiam się jak sprawić żeby przestać tyle myśleć,


A słyszałeś o czymś takim jak medytacja? Pozwala się wyciszyć wewnętrznie, uczyć kontroli nad emocjami etc. Kontroli nad emocjami uczy przede wszystkim doświadczenie. Przestaniesz wyolbrzymiać złamany paznokieć kiedy otrzesz się o śmieć. Przestaną podobać Ci się kobiety z ulicy kiedy zaczniesz obracać się w towarzystwie modelek. Pokochasz kobiety z ulicy kiedy kilka modelek poznasz.

Na dialog wewnętrzny pomaga patrzenie się peryferiami, transowanie, przerywanie wzorca...wyjście poza model. Wymaga skupienia i świadomości. Tu i teraz. Dialog wewnętrzny można również olać. Jesteś świadomy jak bardzo Ci szkodzi, przestajesz przywiązywać do niego uwagę.
Dokładnie tym jest odwaga. Wyobrażasz sobie te wszystkie przykre konsekwencje kiedy zrobisz coś ryzykownego, a jednak to robisz. Brak tego nazywamy lekkomyślnością. Miej odwagę żyć tak, jak Ci się podoba.

sebek napisał/a:
Tylko często pojawiającym się problemem jest brak tematu do rozmowy i wtedy zaczyna się myślenie o czym dalej z nią rozmawiać.


Dlatego, że warunkujesz. Zastanawiasz się czy to co powiesz jest interesujące, czy Cię nie wyśmieje etc. Jeśli Ci powiem o czym masz rozmawiać, uwierzysz mi na słowo i nigdy nie dowiesz się jak jest naprawdę. Spotkasz typ kobiety którego ja nigdy nie spotkałem i mój model weźmie w łeb. Tu liczy się wprawa i wyciąganie wniosków, sprawdzanie reakcji.

O wiele łatwiej jest jak prowadzisz ciekawy tryb życia. Podróżujesz, zwiedza, uprawiasz sport, zarabiasz pieniądze w ciekawy sposób, poznajesz nowych ludzi, czytasz ciekawe książki, oglądasz interesujące filmy. Masz multum tematów do rozmowy. Inną sprawę jest to, że ludzie przykładają wagę do tego jak mówisz, nie co mówisz. Wywołuj emocje. Ćwicz głos, retorykę, lingwistykę. Nawet to banalnej rozmowy o jedzeniu możesz tyle seksu wprowadzić, że kobiecie zrobi się gorąco.

sebek napisał/a:
Mimo wszystko dziękuje wszystkim za dobre chęci i wszystki rady.


Nie traktuj moich wypowiedzi jak rady. Sam ponosisz odpowiedzialność za to co robisz. Jedyne co mogę Ci dać to opinię na jakiś temat. Nie potrafił bym dyktować Ci co masz robić.

Pozdrawiam
Source.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
Dominican 
Przyjaciel
MnichToJaN'et



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 1324
Skąd: z piekieł
Wysłany: 23-11-2008, 13:43   

Source, wiem, ze istnieją puby, które mają swój klimat, do których się często z chęcią wraca. jak sam określiłeś, podkoloryzowałem sprawę, a owe "braki obeznania w temacie" to ewidentna i celowa przesada. byłem wczoraj wnerwiony i tu nastąpił zapłon.
wiem, że to smieci i wiem, że to nieobiektywne ani trochę...
podałem tu przykład miejsca do którego najczęściej uczęszcza środowisko studentów z jakimi mam do czynienia, niewieli wybierało klimatyczne lokaliki, a na imprezy szło właśnie w huczne miejsca. Ja mam takie doświadczenie. Możesz mieć inne, proszę bardzo. Oczywiście, i tu podkoloryzowąłem, ale tłumaczyć się z tego nie muszę, bo to widać, nie?
:D
tańce mnie nie rajcują ani trochu, a alternatywę już znalazłem. wprawdzie zaspokaja na 70%, więc i szukam następnych. bujne życie klubowo-imprezowe na pewno do nich nie należy a sam osobiście mam pejoratywny stosunek do tego typu lokali (poza tymi wartymi, wg mnie, uwagi, czyli gdzie nie ma tłumów, a są jednostki).
stąd ta agresja.
Source napisał/a:
Nie wierzę w typy osobowości, charakter, w temperament.
istotnie, są to 'uprzaszczacze' wizji człowieka, co ma, jak wiadomo, z rzeczywistością tyle wspólnego co wolny wjazd do USA, to ma na celu ogólnikowe sklasyfikowanie parametrów osoby. moze to byc ktos taki-a-taki, co jest wyogólnieniem, ale i tego są zabarwienia. mam inną wiarę: ludzi można grupować, w końcu baza podobna, ale kończenie na tym jest błędem niewybaczalnym. wziac nalezy pod uwagę także plastycznosc mózgu i zachowan ludzkich, co moze spowodowac, ze wyniki wyjdą zupelnie inne tu a tam. klasyfikacja jest potrzebna, tak samo jak nie bez powodu zostalismy wyposazeni w 'system klasyfikujący', po kilku minutach lub nawet sekundach jest tzw pierwsze wrazenie. natura ma to do siebie,z e nie daje milionom czegos, co nie ma sensu istnienia... ale kończenie na ogołach i dzialanie wg wzroca jest po prostu idiotyzmem.
musialbys sie wykazac ogromem woli , by wykorzenic program rozpoznający "pierwsze wrażenie". to mozliwe, w zachowaniu zwenętrznym, wewnatrz i tak bedziesz mial odczucia inne w stosunku do osoby ubogiej a inne w stosunku do księdza. oczywiscie, wszsytko ulega zmianom w trakcie poznawania osoby.
Source napisał/a:
Troszkę podkolorowujesz. Swoją drogą to jest tylko model. Każdy model ma jakieś zastosowanie. Ten pozwala Ci poczuć się lepszym od tych wszystkich szarych ludzi - nieświadomie.
ciezko znalezc osoby, ktore nie chcą się wyrózniać od mas ludzkich. ciezko, ale mozliwe. wiekszosc ma jednak zapędy do indywidualizacji, obecnie wzmacnianej przez popkulturę. to rywalizacja podswiadoma, wiec nie ma co się oburzac, ze to jakias cecha godna pogromu, inaczej co minute wybuchalaby wojna... heh, to nie tylko nawiazanie do twojej wypowiedzi, wielu się tym z lubością posługuje wlasnie w celu pokazania swej wyższości. moze i podswiadomie chce sie wywyzszac, bo to naturalne i dobre dla nas samych (dobre o sobie zdanie), jendakze ja nie mam w tym konkrtnego celu. sprzecznosc? bo przeciez ludzie zawsze chca byc od kogos lepsi, i pisalem, ze to dobre dla jednostki. ale wlasciwie nie ma w tym wiekszego sensu, jesli bardzo ogólnikowo się określa pacyfistą... pakt o nieagresji ze wszystkimi, o. gombrowicz świetnie to okreslił: gęba, upupienie - to właśnie model, klasyfikacja. i nawet uciekając od jednego modelu zawsze wpadniesz w drugi, albo ccię ktos tam wsadzi. moim zdaniem nie mozna uciec od tego , tak jak nie mozesz pozbyc się czasu. zawsze będzie obserwator, ktory cię gdzies wsadzi, nawet jesli nim jestes ty. tu niema sterf niczyich.
Source napisał/a:
Miej odwagę żyć tak, jak Ci się podoba.
no, i nie kieruj się tym, co będą ci probowali wcisnac inni. znasz to... jednak odcinać się zupełnie od krytyki byłoby trochę niepoważne.
Source napisał/a:
Spotkasz typ kobiety którego ja nigdy nie spotkałem i mój model weźmie w łeb. Tu liczy się wprawa i wyciąganie wniosków, sprawdzanie reakcji.
w tym przypadku najwazniejsza jest plastycznosc i tzw po wojskowemu "badanie ternu". no, mniej-wiecej na jedno się zanosi: dostosowanie. pytanie tylko: kto ma się dostosowac: ten co podchodzi czy ten, ktory podejscie przyjmuje...
_________________
poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
 
  Znak zodiaku: skorpion
 
megrim 
*


Imię: Mariusz
Dołączył: 16 Paź 2008
Posty: 128
Skąd: Katowice
Wysłany: 23-11-2008, 16:01   

Zosta.ń z nią w przyjacielskich stosunkach
albo najeb się jak świnia
  Znak zodiaku: koziorozec
 
sebek 
*


Imię: Sebastian
Wiek: 20
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 181
Wysłany: 23-11-2008, 18:15   

To nie rozwiąże problemu, nigdy nie prubowałem topić smutków w alkocholu bo tak się nie da, jak się najebie to zapomne o wszystkim i tylko na chwile.
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
Alicja 
+++++
Dziewczyna Juny



Imię: Alicja
Wiek: 19
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 11586
Wysłany: 23-11-2008, 19:55   

Cytat:
jesli to jest odpowiedź, która ma coś wnieść to, przepraszam, ale, daruj sobie. stwarza problemy... ta, tylko dlatego, że może nie preferuje tego środowiska, że ma inne poglądy, może faktycznie nie ma ON tam co szukać, bo to nie jego styl bycia!


Gdybyś przejrzał poprzednie strony tematu, to wiedziałbyś, że proponowaliśmy autorowi tematu różne sposoby, ale jemu żaden nie pasował. Skoro ma taki trudny styl bycia, że nikt nie jest w stanie mu pomóc, to przepraszam bardzo - niech sam sobie poradzi.

Cytat:
myślę, że sprawdza co możecie wymyśleć. co on ma za typy - ciężko powiedzieć. wiesz, czego NIE lubi i to nie jest szukanie wymówek. w moim np wypadku jest to zwykły wstęt do tego typu lokalów. najprędzej pub. ale czy wszystko się musi kończyć na chlaniu i darciu się do drugiego ledwie go słysząc, bo jakaś techniawa trzepie mózg? nie chodzi tu o niewychodzenie z domu, a o alternatywę. widzę, że wielki ci sprawia kłopot i drąży tyłek, że nie chce się panu po prostu wybrać na imprę i poznach jakiegoś lachona tylko wydziwia...


Nie twierdziłam, że ma iść na jakąś dyskotekę i wyrwać najbardziej pijanego lachona, tylko żeby w ogóle wyszedł z domu - gdziekolwiek, gdzie lubi i może kogoś spotkać. -.-' Nie wsadzaj mi w 'usta' słów, których nie napisałam.
_________________
"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
 
  Znak zodiaku: koziorozec
 
sebek 
*


Imię: Sebastian
Wiek: 20
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 181
Wysłany: 23-11-2008, 20:54   

Alicja to nie jest tak że ja na siłe szukam problemów, wiem że jeżeli chce kogoś wkońcu znależc musze musze coś zmienić w swoim życiu dlatego staram się rozsądnie podejść do sprawy żeby coś zmienić pewne zachowania, przyzwyczajenia ale nie siebie bo wtedy to już zaczne być pozerem a ja chce pozostać sobą i chciałbym znależć dziewczyne która będzie w stanie zaakceptować mnie takiego jakim jestem dlatego nie stwarzam sobie problemów a staram się przemyśleć wszystko to co napisaliści w postach na ten temat i za te wszystki posty wam dziękuje.
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl