Wiec tak prosze pomózcie mi bardzo mi na tym zależy...i mam nadzieje ze poradzicie mi bo ja nie wiem kompletnie co mam robic a chodzi o to ze.Od dłuzszego czasu zależy mi an paewnym chłopaku o imieniu Rafał ,kocham go i nie wyobrazam sobie zycia bez niego ale ostatnia jego była bardzo go zraniła i kłamała go ze go kochała a tak nie było on boi sie ze ze mną będzie tak samo a ja naprawde go kocham i nie jestem taka jak ona.Więc jak mam go przekonać (na real)ze ja naprawde go kocham i jest dla mnie wszytskim????Prosze poradzcie:)
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 24-11-2006, 23:15
swoim zachowaniem, uporem i tym ze bedzie widzial ze zalezy ci na nim
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 24-11-2006, 23:18
delete napisał/a:
Myślę, że on nie jest jeszcze gotowy by być z Tobą, skoro cały czas myśli jeszcze o tamtej..
to tez fakt
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
moim zdaniem okaż mu to.. np. miłe słowa, bądz szczerza zawsze..
albo ja na twoim miejscu powiedziała bym mu wprost że nie jesteś taka sama jak jego była, że ty go naprawde kochasz i chciałabyś z nim być i że nie traktujesz ludzi jak zabawki.. a słowa kocham nie rzucasz na wiatr..
powinno pomóc
HEJ! Wg mnie.. do niczego też nie mozesz go zmusić...! Miłość nie może być zniewoleniem... myślę, że powinnaś być takim the best, the best przyyjacielem...i on musi wiedzieć, że może liczyć na Ciebie w każdej sytuacji.. myślę, że w ten sposób możesz mu pokazać jaka naprawdę jesteś...czas będzie działał na Waszą korzyść.. !
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 25-11-2006, 02:47
cierpliwości, maleńka;)my, kobiety myślimy błędnie, że albo przyjaciółka albo dziewczyna, a tak naprawdę możesz pełnić obie funckje. Spędzaj z nim jak najwięcej czasu, nie bądź nachalna, czasem bądź kokieteryjna, innym razem rozmawiaj z nim na poważnej tematy. Powodzenia
cierpliwości, maleńka;)my, kobiety myślimy błędnie, że albo przyjaciółka albo dziewczyna, a tak naprawdę możesz pełnić obie funckje
Dziewczyna idealna hihi przyjaciolka i zarazem dziewczyna:) Ja bym sie nie poddal, tylko nie rob nic nachalnie jak ja bo to ma efekt przeciwny...ja juz nic nie moge zrobic, teraz czekam w sumie wiem ze nie ma na co ale czekam
Powodzenia
Dopóki walczysz jesteś zwyciężcą!
_________________ To co widze kłamstwo tak zwyczajne by ktokolwiek chcial odnalezc prawde...
Noc kryje wszystkie ślady- prawda jej akurat nikt nie zdradzi..
hmm badz przy nim pokaz mu ze moze Ci zaufac ... badz cierpliwa musi minac troche czasu zanim on znowu komus zaufa ale jesli bedziesz na niego czekala, bedziesz przy nim pokazesz mu ze jestes inna niz jego byla, ze go kochasz i nie skrzywdzisz to on bedzie z Toba
_________________ Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
Co zrobić? Czekać? Jesli On nadal patrzy na Ciebie i pewnie na inne potencjalne partnerki przez przymat tamtej to znaczy ze ta rana nie jest zagojona. Nie robilabym nic na sile, bo moze darzyc sie tak, ze on nieswiadomie moze odbijac sobie na Tobie krzywdy ktore doznal od tamtej...
_________________ CeDePownia i Łiczerownia w jednym
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 28-11-2006, 17:07
Mam pytanie, że te Twoje "Kocham" to nie jest aktualnie za duże słowo? nie jesteś/byłaś z nim więc skąd to wiesz? Tak nagle przyszło?
A co do Twojego pyt. to tak jak poprzednicy uważam ... upór
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 28-11-2006, 22:13
bądź przy nim cały czas,ale lekko z boku,zeby nie był zmęczony Twoją osobą,ale w jakiejs chwili zrozumiał kto zawsze stoi z boku i na kogo moze liczyc.
daj sobie spokuj! on cie tylko zbywa takim tekstem "nie jestem gotowy" sratatata. jak by naprawde chcial z toba byc to by nie szukal wymowek tylko sprubowal
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum