chyba wiem lepiej np. zdarza mi sie zę ide ze "spotkania towarzyskiego" do domu i niby mi sie już pić nie chce przychodze do domu i jestem w stanie z gwinta wypić pół wina różne schizy mam
Ceemka napisał/a:
To następnym razem pisz to pojdziemy
e tam takie gadanie
Ostatnio zmieniony przez alanho 11-11-2006, 22:53, w całości zmieniany 2 razy
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 11-11-2006, 23:19
nie spozywam alkoholu i zyje
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9705
Wysłany: 11-11-2006, 23:32
Ceemka napisał/a:
A jak chcesz byc długo trzeźwy to zamiast pic wylewaj gdzieś za siebie i po sprawie.
Za wszelkją cenę trzeba pokazać jaka ja to jestem trendi. Chyba lepiej powiedzieć ze juz nie chcesz i po sprawie, albo ze masz takie nietolerancyjne toważystwo które odrazu by cię wyśmiało, ale z takim to ja bym nawet nie miała ochoty zaczynać pić i nie zalezało by mi co o mnie mysłą albo gadają.
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4652 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-11-2006, 09:19
Ceemka, chciałam tylko powiedziec ze nie znosze jak ktos wylewa zamiast wypic, czlowiek powinien byc asertywny i umiec po prostu powiedziec "nie" kiedy uzna ze jest to konieczne. Poza tym po co to wylewasz? chcesz zeby ludzie mysleli jaką to masz mocną głowę bo wypiłaś tyle co oni a nic ci nie jest? Jeśli w twoim towarzystwie chodzi o to zeby pokazac kto ma najtwardszy łeb to współczuję bo takie myślenie charakteryzowało moich znajomych koło drugiej gimnazjum.
3eba umiec pic, a do tej umiejetnosci zalicza sie takze wyczucie momentu "stop", a nie udawać że się piję i wylewać
pitiful
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Autorka tematu chciała się napić, ale nie chciała żeby było po niej bardzo widać. Nie chodziło o to "jak odmówić", więc powyższa dyskusja jest bez sensu
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Jeśli w twoim towarzystwie chodzi o to zeby pokazac kto ma najtwardszy łeb to współczuję bo takie myślenie charakteryzowało moich znajomych koło drugiej gimnazjum.
Chyba mnie w ogole nie zrozumiałaś. Ja tak nie robie, albo pije albo nie. Chodziło w tym temacie o podanie jakiegoś sposobu i na poczekaniu cos wymyśliłam. Nie wylewam nigdy alkoholu tak poza tym.
Autorka tematu chciała się napić, ale nie chciała żeby było po niej bardzo widać. Nie chodziło o to "jak odmówić", więc powyższa dyskusja jest bez sensu
No no...i autorce tematu się udało. I nic nie wylewała za siebie
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 12-11-2006, 11:50
Dzika napisał/a:
No no...i autorce tematu się udało. I nic nie wylewała za siebie
no i super. impreza sie udała?
a tak w ogóle kiedys znaojmy mojej babci chciał przed libacją zjeśc coś tłustego i zjadł kostke masła,po paru kieliszkach zaczeła mu leciec jakas piana z ust- czyli tak na następny raz tego nie polecam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum