ale ostatnio podoba mi sie podoba podejscie olewajace do wszystkiego.
Wiesz tumiwisizm tez jest czasami moja postawa zyciowa. jeśli mi na czyms lub kims nie zalezy to olewam go. Kiedys staralam sie wszystkich traktowac serio i starac sie ich zrozumiec, ale teraz juz wiem, ze sie tak nie da.
!kreSka!* napisał/a:
kiedys staralam sie zyc tak jak mi pasuje.
Trzeba tak życ, przeciez przez cale zycie nie da sie podpasowywac pod innych.Przeciez to tylko twoje zycie i powinnas je przezyc tak, żeby Tobie bylo dobrze i niczego nie zalowac.
Enemy [Usunięty]
Wysłany: 09-10-2005, 20:07
Mój pierwszy post na tym 4um , ho ho
Nie uważam się w żaden sposób za inną od moich równieśników. Ubieram się w te same ciuchy
co inni , nie wyznaję żadnej ideologi , nie odstaję 'stylem' od innych.
Lubię być w tłumie - lubię być zauważana. Co nie znaczy , że próbuję wykreować swój własny styl. Większość czasu spędzam ze znajomymi - dlatego chyba nie czuję się 'inna' .
Pozdrawiam.
Trzeba tak życ, przeciez przez cale zycie nie da sie podpasowywac pod innych.Przeciez to tylko twoje zycie i powinnas je przezyc tak, żeby Tobie bylo dobrze i niczego nie zalowac.
Hmm... chodzilo mi o to... z ekiedys wiesz byly jakies konkretne ideologie... teraz szybko sie zniechecam... czasami... a wlasciwie coraz czesciej kieruje sie egoizmem... bo zdalam sobie sprawe ze jesli nie ja to nikt o mnie nie zadba... ze nawet jesli komus pomoge to on i tak podlozy mi noge jesli tylko bedzie miec taka okazje i wyjdzie to na jego kozysc... robie tak zeby to mnie najmniej bolalo i zbeym to ja najmniej cierpiala... co nie oznacza ze calkiem nie mam uczuc jest pare osob... ale zaznaczam ze oprocz mojej rodziny sa to raptem 2 osoby dla ktorych bylabym w stanie naprawde duzo zrobic...
Alter_ego , znam to uczucie, ten bul istnienia, czasem nawet poczucie osamotnienia... patrzenia z boku jak świat pędzi, braku zainteresowani, próbami dostosowania się do systemu
Oczywiście przesadzam trochę ale w pewny sposób tak wygląda moje życie... jestem dosyć kontrowersyjny (tyle rożnych perypetiów jakie doświadczyłem w życiu wielu nawet się nie śniło , zewnętrznie staram się być normalny, ale w głębi duszy ciężko jest mi znaleźć prawdziwego przyjaciela, dziewczynę, czasem mam takie wraznie ze wszystko co się dzieje jest płytkie, ze czasem warto przystopować rozglądnąć się dokoła.
Co nie znaczy ze życie polega na ciągłym chodzeniu z głowa w chmurach, z wybujała wyobraźnia, często w musimy się pchać się z butami, jak to powiedział bardzo mądry człowiek „cel uświęca środki „
Według mnie takie zachowanie można nazwać w pewnym stopniu buntem mładzienczym (
ale nie mam na myśli, słuchania Avril i paleniu fajek z szkoła przez 13 latki), jest to raczej
chęć zmiany , nie wiem jak można to nazwać
Jednym słowem bież życie jakim jest, baw się , rób głupoty (przecież od tego jest młodość – będziesz miał/miała co wspominać ), chociaż czasem warto przystopować porozglądać się wokół siebie
Ty pewnie bardzo byś chciała odstawać od tłumu, wyróżniać się jako jedyna. Niestety, zlewasz się z nim.
To co robisz nie jest czymś nadzwyczajnym, przykro mi.
Hahahahah ale mnie rosmieszylas
Człowiek znający swoja wartosc nie proboje sie wyrozniac za wszelka cene, a ja znam swoja wartosc. Nie znasz mnie więc nie mow co ja bym chcial a czego nie. Z twojej wypowiedzi wynika, że masz zal, że sie nie wyrożniasz. Jak widac, obie sie niewyrozniamy, tylko jest jedna roznica. Ja sie tym nie przejmuje, a ty najwidoczniej nad tym bardzo bolejesz.
Wiek: 20 Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 377 Skąd: Polska
Wysłany: 21-10-2005, 16:16
Heh
Tylko, że to nie ja piszę posty, z problemem że jestem inna i nie czekam na potwierdzenie tego.
A swoją drogą skoro wszyscy twoi znajomi ubierają się na różowo, kupują BRAVO, kochają się w 5 chłopakach naraz, szydzą z innych, to tak się zastanawiam - gdzie ty się uczysz i z kim ty się kolegujesz, skoro oni są tacy płytcy?
Nie trzeba się na siłę otaczać ludźmi, którzy nam nie pasują
Bo twój post wygląda tak, że wszyscy twoi znajomi są tacy bezmyślni, a ty JEDYNA nie przeklinasz, nie ubierasz się na różowo i nie kupujesz bzudrnych gazet.
Szczerze?
Nie wierzę, żeby tak było.
Są dziewczyny 'trendi brarbie', ale one nie stanowią 90% wszystkich dziewczyn
_________________ Shes a Maneater
Wish you never ever met her at all.
Bo twój post wygląda tak, że wszyscy twoi znajomi są tacy bezmyślni, a ty JEDYNA nie przeklinasz, nie ubierasz się na różowo i nie kupujesz bzudrnych gazet.
Szczerze?
Nie wierzę, żeby tak było.
Jakbyś czytałaz ze zrozumieniem, to byś wiedziała, że napisałam, że nie wszystkie takie są tylko więkoszosć. Ale po co się wysilić żebu przecyztać, jak można od razu isę pomądrzyć. Zresztą nie pisałam tylko o moich znajomych, ale również ogólnie, tego też zresztą nie zauważyłaś.
kunio_manio napisał/a:
Szczerze?
Nie wierzę, żeby tak było.
Nawet jakby tak było, to nie zabardzo mnie interesuję co ty o tym myślisz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum