Bosmer, trochę mi sie wydaje nie możliwe, żeby ktoś tyl wypił naraz to jest 9,5litra płynu, nie mówiąc, że gazowanego i aloholowego coś chyba fantazjujesz
dziewczyno, Ty tego nie widzialas, caly pub liczyl te piwa, normalnie zmasakrowal wszystkich konkurentów. Sami z kolegami zachodzimy w głowe jak on to zrobil, ale jedno trzeba przyznac, nawet sie na nogach trzymał po tym.
A tak przy okazji to jest to calkowicie mozliwe jesli sie to szbko zrobi a pozniej szybko wydali.
_________________ I'll spam the hell out of you!
At the beginning you can win, in the middle you can prey not to lose, at the end you will die.
System always wins, you should remember about that during every second of your miserable life.
Bosmer, trochę mi sie wydaje nie możliwe, żeby ktoś tyl wypił naraz to jest 9,5litra płynu, nie mówiąc, że gazowanego i aloholowego coś chyba fantazjujesz n
Oj da się, da się Ja dochodzę na razie tylko do 11 piw, ale kumple dają radę więcej.
Zresztą rzadko to robię bo po piwkach mnie rano głowa boli i "powstanie chmielnickiego" w brzuchu jakieś takie
hmm, ja tak włąściwie to nigdy się nie upiłem, ale nie wiem dlaczego gdyż raz ze znajomymi zrobiliśmy zawody kto najwięcej piw 0,5 litrowych wypije.
Mój wynik wtedy to 14 piw, oczywiście z krótkimi (chyba około 7 minutowymi) przerwami, ale serio to się nie upiłem, pamiętam dokładnie wszystko co się tego wieczoru działo, najgorzej jednak było po 3 piwie, a później to już luzik.
Aha, tak dla ścisłości to nie wygrałem zawodów, kolo jeden wypił 19 jedno po drugim bez przerwy, później lał w kiblu przez10 minut chyba...
Wesoło było, oj wesoło wtedy hehehehehehe
Niezły wyczyn, pewnie treujecie trochę zapraszam do naszej kadry na mistrzostwa.
sloneczko1605 napisał/a:
Bosmer, trochę mi sie wydaje nie możliwe, żeby ktoś tyl wypił naraz to jest 9,5litra płynu, nie mówiąc, że gazowanego i aloholowego coś chyba fantazjujesz
Oczywiście piwo się nie pije w takich ilościach tylko wlewa. Ja osobiście znałem jedną osobę która na zawodach w zachodniopomorskim wypiła 16 piw w minutę. I aby wlać te 16 piw trzeba mnieć odpowiednio schlany ryj. Facet ten juz był koło 50 co prawda jego używką numer jeden był zwykły jabol jednak co przełyk mial wyżarty to nie trzeba tłumaczyć iż był w stanie to zrobić. Ja raczej w piciu piwa nie startuje raz udało mi się wypić w przeciongu paru godzin 9 piw i miałem dosyc grubo z tym, ze to był zwykły melanż gdzie się jadło i bawiło,więc jakoby alkohol wyparowywał. Jeśli chodzi o Wódkę to już jakościowo nie musi być dobra abym wypił jej dużo i trzymał się na nogach, na ostanim sylwestrze było trzech unas takich co specjalnie przylszi po to aby sprawdzić czy łepek 18 letni nada sie do juniorów no i się zdarzył cód. Młody wypił przynajmniej 10 kolejek lanych szklanki w kształcie nuteli i zrobił to w 3 godziny po czym odpadł a jego zwłoki do domu kumple jakoś donieśli na drugi dzień nie miał tak dużego kaca bo piwo mu nadzwyczajnie wchodziło.
Rafput napisał/a:
Oj da się, da się Ja dochodzę na razie tylko do 11 piw, ale kumple dają radę więcej.
Zresztą rzadko to robię bo po piwkach mnie rano głowa boli i "powstanie chmielnickiego" w brzuchu jakieś takie
jest tych rekordzistów w tej Polsce no ale na to trzeba mieć zdrowie.
Pierwszy raz spróbowalam, jak smakuje alkohol, w wakacje 1998 (miałam wtedy 10 lat). Chodziliśmy sobie całą paczką spod bloku do takiego domu, który był cał zasypany (wymyśliliśmy, ze tam straszy). Zabawa polegała na tym, kto tam najdłużej wytrzyma... Pierwszy śmiałek, który wszedł zaczął się drzec po chwili, że ktoś tu jest. Dom uważaliśmy za 'nasz', więc wpadliśmy tam wszyscy, żeby pozbyc się intruza... Okazał się nim jakiś chłopak (koło 20-stki), którego jak się później dowiedzieliśmy rzuciła dziewczyna... Ktoś bardzo przejęty zawołał "Nie martw się! My ci pomożemy!". Chłopak spjrzał się na nas wszystkich po kolei, uśmiechnął się i wyjął z plecaka dwa wina... Jak widac pomagac można na wiele sposobów...
noo ja miałam..13 lat jak sie pierwszy raz naaprawde najebałam a alkochol piłam od zawsze ale w mniejszych ilosciach. hhe...najlepsze było to że najebałam sie na imprezie która była u mnie w domu a dokladnie w piwnicy..a rodzice spali na pietrze..:P pełno alkocholu ale rodzice nie zauwazyli:D
_________________ '...nie wiem co kocham bardziej,
Ciebie, czy tęsknotę za Tobą...'
noo ja miałam..13 lat jak sie pierwszy raz naaprawde najebałam a alkochol piłam od zawsze ale w mniejszych ilosciach. hhe...najlepsze było to że najebałam sie na imprezie która była u mnie w domu a dokladnie w piwnicy..a rodzice spali na pietrze.. pełno alkocholu ale rodzice nie zauwazyli:D
o jaaaaaaa. ale Ci zazdroszcze..... I ten alkohol...
nie mam pojęcia kiedy pierwszy raz zanieczyściłam swoją krew alkoholem, raz w życiu straciłam film na dobrych kilka godzin, czego strasznie żałuje i w ogóle uważam, że panny które piją dużo tracą w oczach facetów (chodzi mi o tych z wyższej półki intelektualnej)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum