A co do indywidualizmu, to chyba przez kazdego jest inaczej postrzegany. A przynajmniej zdarzaja sie roznice w postrzeganiu.
Powiem szczerze, ze mnie niektorzy indywidualisci krepuja. Najnormalniej w swiecie przy nich trace kontakt z sama soba. Ale to czasem. I tylko z niektorymi.
Ogolnie tacy ludzie w moich oczach nie wychodza gorzej od pozostalych, wrecz przeciwnie, nawet lepiej, bo ci "pozostali" zdarzaja sie chowac na tyle, ze ich nawet nie zauwazam.
Osobiscie nie uwazam sie za indywidualistke, chociaz czesto wystaje poza tlum. Nie widze w tym nic zlego.
Szary yłum - ludzie bez osobowości. (jest ich wiele) <--- ich nie wliczam do indywidualistów.
Proste:)
_________________ "Ze zmiennym szczęściem toczę się, czasami z drogi zniesie mnie.. Czasem zwolnie w jakimś błocie, jednak do przodu wciąż się toczę..."
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4510 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-10-2007, 21:35
FromMyHands napisał/a:
Szary yłum - ludzie bez osobowości. (jest ich wiele) <--- ich nie wliczam do indywidualistów
a jak rozróżnić szary tłum od tłumu indywidualistów? I skąd mozesz wiedzieć że w tym szarym tłumie wszyscy ludzie mają jeden odcień? Generalizujesz, gdybym szufladkowała, tak jak ty w tym momencie, wylądowałbyś w owym szarym tłumie
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
W duzym stopniu uwazam siebie za indywidualiste, ale jestem b. otwartym czlowiekiem i latwo nawiazuje kontakty.
Idywidualizm postrzegam w taki sposób ze dotyczny poszczegolnych sfer naszego zycia, jak np. wiary, kontaktow spolecznych, muzyki, etc.
Za szrych ludzi uwazam osoby ktore nie sa ciekawe wewnetrznie, czasami spostykam takie osoby na swojej drodze, ich zycie sprowadza sie do pracy/nauki, spania, jedzenia, twierdzac ze nie maja na nic czasu, moze i po czesci to racja, ale ja nie moglb bym tak zyc. Oprucz tego sa na wszystko objetni i nie maja wlasnego zdania na rozne temty, naszczescie ostatnio nie spotykam takich ludzi i uwazam ze jest ich mniej.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
W sumie to każdy jest indywidualista w mniejszym lub większym stopniu. Tyle, że to ma 2 kierunki. Pierwszy - isc swoją drogą i nie zwracac uwagi na opnie innych ludzi, i drugi - zwracać na to uwagę i często mieć sobie to za złe albo to cenić. Z tym że ten pierwszy przypadek może w ekstremalnych warunkach zrobić z człowieka całkowitego dziwaka a nie indywidualistę (jeśli mowa jest tu o standardowej liczbie pewnych zachowań i zwyczajów)
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
Jesli kazdy byłby indywidualista to nikt nie byłby indywidualista, indywidualizm polega na tym właśnie że wyrózniasz sie jakims elementem od grupy i jest to element bardzo wyraźny, zazwyczaj polegajacy na innym sposobie myślenia i pogladach, kiedys ludzie chiceli być na siłe indywidualistami(bo to takie modne...) i ubierali sie specjalnie w inny sposób niz innych chcać pokazac jacy to oni sa wyjątkowi i niesamowici, szybko jednak okazało się że to własnie był nowy rodzaj masy która tylko chciała być indywidualna, w rzeczywistości wszystkich takich ludzi łaczył ten sam schemat myslenia.
Nie mozna być indywidualista na siłe, po prostu się nim jest lub nie.
Ostatnio zmieniony przez Bango 25-10-2007, 13:44, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4510 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-10-2007, 14:29
Bango napisał/a:
Jesli kazdy byłby indywidualista to nikt nie byłby indywidualista
nie zgadzam się, jesli każdy byłby indywidualistą to każdy by nim był. Po prostu kazdy reprezentowałby własny sposób myślenia, styl etc
Bango napisał/a:
indywidualizm polega na tym właśnie że wyrózniasz sie jakims elementem od grupy i jest to element bardzo wyraźny, zazwyczaj polegajacy na innym sposobie myślenia i pogladach
Indywidualistą można być na wiele sposobów. Dlatego skłaniam się bardziej ku wnioskowi że nie jest ich (ind.) wcale tak niewielu
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Tak, z jeden strony jestem z tego dumna, z drugiej jest to trudne.
Bywa bardzo trudne, bo trudno się dostosowac do otoczenia. Z reguły to ja sobie wybieram owe otoczenie, sama nie daje się poznać. I to jest złe, bo to jeszcze bardziej pogłębia moje zamknięcie się w sobie. Czasem mi z tym dobrze, ale czasem chciałabym byc tak otwarta.
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum