Wiek: 22 Dołączyła: 22 Maj 2005 Posty: 2142 Skąd: ... i dokąd?
Wysłany: 25-11-2005, 13:53 Imprezy
Jak jest u was z imprezami? czy bedąc w związku, pozwalacie by partner/partnerka chodziła sama na imprezy? czy raczej nie życzycie sobie by był[a] sama? czy zawsze chodzicie we dwojke? jesli np. Ty nie mozesz isc, to czy pozwolisz jej [jemu] by poszła sama?
Raczej nie, jeżeli miałby chodzić na imprezy sam (dyskoteki, u kolegi czy koleżanki) to niech nie bedzie w związku, niech pozostanie wolnym strzelcem, ale jeżeli jest to jakaś impreza rodzinna (rodzina z jego strony) a ja nie mogę iść to jemu pozwalam.
lol chyba nie zrozumiałaś tematu ;/
jak byłem w zwiazku z laską to raczej wszędzie razem chodziliśmy
moi kumple jednak często chodzą sami bo twierdzą iż wtedy mogą sie upic zjarać itp i nie bedzie marudzenia.
Chodzilismy raczej na imprezy razem, chociaz nie zawsze, ja mialam wypady ze znajomymi, ale to byl raczej tylko pub po skzole nic wiecej on tak samo, czasami sie zdarzalo ze obydwoje bylismy w tym samym czasie zaproszeni na impreze do swoich znajomych, wtedy ja szlam na swoja on na swoja.
Roznie to bylo czasami chodzilismy razem ale czesto sie klocilismy Pozwalam mu wyjsc z kolegami na disco chociaz czulam sie z tym zle, ale tez chcialam zeby on mi dawal luzu.Imprezy to moj nalog niestety i miedzy innymi przez to sie rozstalismy.
_________________ Grzeczne dziewczynki ida do raju, niegrzeczne maja raj na ziemi.......
zależy na jakie imprezy, często bywało tak że z dziewczyną mieliśmy to samo towarzystwo więc było prosto. Chodziliśmy razem i razem sie bawiliśmy.
Niepodoba mi się to że sama chce chodzić na imprezki bo potrzeba jej wolności, z jedną przez takie coś właśnie się skończyło......
Jak jestem z dziewczyną to czasem ja wypadam z kumpalmi sie pobawić a czasem ona z koleżankami, na jakies disco, do klubu ale jest tak że bawią się razem, kolesie podbijają ja o tym wiem ale dziewczyny trzymają się razem i z chłopakami tylko tańczą....
tak samo ja z kumplami ruszam na disco i bawimy sie z dziewczynami, ale to sporadycznie, jak już jestem z dziewczyną to najczęsciej bawimy sie razem
Wiek: 22 Dołączyła: 22 Maj 2005 Posty: 2142 Skąd: ... i dokąd?
Wysłany: 25-11-2005, 20:52
to moze teraz ja ;]
nie mam nic przeciwko gdy moj partner idzie na impreze beze mnie. Ufam Mu, wierze ze nie zrobi nic, co by mogło zaszkodzic Naszemu związkowi.
To działa równiez w drugą strone - On nie sprzeciwia sie moim wyjściom. Podobnie jak ja, pyta sie z kim i gdzie ide, oraz prosi bym po powrocie do domu napisała ze wszystko jest ok, nic mi sie nie stało.
Myślę że to kwestia tego, ze mieszkamy w różnych miejscowościach i przywyczailismy sie do chodzenia na imprezy bez drugiej osoby. Przeciez On nie bedzie przyjezdzał do mnie tylko dlatego ze mi sie zachce potańczyć na dyskotece albo ja nie pojade do Niego gdy On chce spedzic ze znajomymi wieczor.
Owszem, lubie z Nim wychodzic i imprezowac, chciałabym to robić jak najczęsciej ale bez Niego tez potrafie sie dobrze bawic.
moi kumple jednak często chodzą sami bo twierdzą iż wtedy mogą sie upic zjarać itp i nie bedzie marudzenia.
Moi mają takie samo zdanie, ja uważam, że jeżeli miałoby się to zdarzać raz ja jakiś czas to czemu nie, w końcu
blablabla napisał/a:
grunt to zaufanie.
_________________ Może też rozsądnej panny szukać warto...
Kumple mówią, znajdź niunię z wielką klasą,
Ja mówię znajdę, ale taką z czymś pod czaszką.
Znak zodiaku:
Yasmine [Usunięty]
Wysłany: 26-11-2005, 09:34
u nas jest tak,ze mamy wsponych znajomych i na imprezach jestesmy razem. Z nikim tak dobrze mi sie nie bawi. nie tanczy jak z moim Slonkiem.
No ale oczywista sprawa, ze jakies babskie wieczory czy meskie spedzamy osobno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum