No to ja się pochwalę Jestem z moim mężczyzną od 4 lat. Jest DJ i często gdzieś gra albo jedzie z kumplami na impre... Oczywiście bardzo często jade z nim, ale zdarza się że mi się nie chce, albo jestem chora czy coś to jedzie sma I wiem że choćby nie wiem gdzie był i z kim to myśli tylko o mnie i jest w pełni mój! Mogła bym dac sobie "rękę uciąć" za nigo, bo wiem że nigdy nie bedzie w jego życiu innej kobiety tak samo jak w moim zyciu innego męzczyzny! Chyba moge być z niego dumna hmm
POZDRAWIAM!
Wiek: 22 Dołączyła: 22 Maj 2005 Posty: 2142 Skąd: ... i dokąd?
Wysłany: 31-07-2006, 22:27
Simple Woman napisał/a:
Mogła bym dac sobie "rękę uciąć" za nigo,
znajomy mojego chłopaka tez tak kiedys mowił- ze byl taki pewny ze mogł za nią reke sobie uciać.. i skonczło sie podsumowaniem ' i co? teraz bym ku*rwa bez reki chodził'
Na takich imprezach problem polega na tym, że czasem można przesadzić z alkoholem. Albo z innymi używkami... Czasem też, ktoś może zrobić coś, żeby osoba którą sobie wybierze nie wiedziała co się dzieje, albo żeby najzwyczajniej w świecie była (ta osoba bo mówię zarówno o facetach jak i dziewczynach) bardziej rozrywkowa. Bo co to za problem komuś coś dopisać ?
Jakby moja panna chciała bardzo, a ja bym nie mógł myślę, że bym jej "pozwolił". Nie byłbym z tego powodu jakoś super zadowolony, ale trzeba ufać i być dobrej wiary.
W odwrotnej sytuacji nie pytałbym się jej o zdanie, bo nie chciałbym iść sam na jakąś imprezę. Bo jak już iść to wypadałoby się dobrze bawić, no nie ?
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
on nie lubi chodzić beze mnie, a ja bez niego! ooo!
I tak być powinno !
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
a ja jak już chodze na imprezy gdzie można sobie potańczyć to chodze bez faceta, a z jakimiś koleżankami. powiedzmy szczerze, ze to się bardzo żadko zdarza, ale jednak.
chodzę sama bo:
a) mój facet nie tańczy i nigdy go nie widziałam na parkiecie- no chyba, ze na koniec gim jak tańczyliśmy poloneza
b) gdy idę z nim to muszę się rozdwajać, bo głupio mi jak on tak siedzi beze mnie, a też mam ochotę się wytańczyć
c) mój facet nie lubi muzyki tego typu
d) nawet jesli udałoby mi się przekonać moje faceta na wejście na parkiet to i tak nie lubię tańczyć z kimś
e) nie lubię jak ktoś mi się przygląda jak tańczę, bo robię to dla siebie, a nie dla innych
i to tyle <ukłon>
_________________ w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum