Doogie
Dołączyła: 29 Gru 2006 Posty: 1 Skąd: Kraków
Wysłany: 29-12-2006, 09:56 Imprezy inegracyjne w pracy
Czesc, byłam na wigilii pod miastem w zajeździe było winko, piwko i wódka, rano miała kaca i łeb jak sklep, moja ekipa firmowa lubi sie bawić, w listopadzie mieliśmy wyjazd firmowy ale jako nowa pracownica sie chamowałam, pracuje od 1 listopada, teraz przecholowałam, napiłam sie ale mysle pod kontrolą i rozpłakałam sie facetowi, fajnemu koledze z pracy, dzis 2 dzien po powrocie ze świąt, myslicie obgadują mnie? jemu było głupio nawet nie utulił jak płakałam, i mnie także teraz głupio, firma ma polewke? i gada, zostałam zaproszona do kolegi z firmy na sylwestra, iśc? jak wygladaja wasze imprezy integracyjne w firmie?
U mnie w pracy wypady zdarzają się, ale tylko w wąskim gronie. Osobiście miałam już na nie zaproszenie, ale właśnie ze względu na to, że byłam całkiem nowa zrezygnowałam, następnym razem pojadę napewno. Myśle że nie muszą Cię obgadywać skoro sami pili. A zaproszenie na sylwestra przyjmij jak najbardziej, ale tym razem nie pij tyle:)
_________________ "życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 29-12-2006, 14:46
Nie trzeba było tyle pić, upiłaś się to ponoś konsekwencje.
A poza tym osoba, która ma 24 lata nie powinna pisać "alkochol" i to 3 razy pod rząd…
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Ba. I to jeszcze długo tak będzie. Nie pieką cię uszy ?
Doogie napisał/a:
firma ma polewke?
Ano.
Doogie napisał/a:
zostałam zaproszona do kolegi z firmy na sylwestra, iśc?
Tak.
Doogie napisał/a:
jak wygladaja wasze imprezy integracyjne w firmie?
A powiem ci, że różnie. Raz jeden koleś wyskoczył przez okno z 1 piętra. Mieli wszyscy potem z niego polewkę. Jedna panna kiedyś podpaliła sobie sukienkę i potem chcieli ją rozebrać - zgodziłaby się gdyby nie to, że była z mężem a jak on na nią spojrzał to ło... strach się bać.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum