Prawdziwą, sprawdzoną, na dobre i na złe. Taką, której wygarnę jak trzeba, ,która powie mi bez ogródek, gdy robię źle - 1.
Plus 1-2 męskich odpowiedników, ale to nie to samo.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Wiek: 19 Dołączyła: 22 Sie 2005 Posty: 278 Skąd: k-ce
Wysłany: 25-06-2006, 15:40
wlasnie jestem na takim etapie ze niczego nei jestem pewna.. Zawsze bylam raczej ostrozna w nazywaniu kogos przyjacielem, to slowo ma dla mnie duza wartosc.. Dlatego tak naprawde (nie liczac bardzo wczesnego dziecinstwa) mialam jedna prawdziwa przyjaciolke, moze dwie.. Teraz mam wielki dylemat, bo ludzie, ktorych znam zaledwie rok, ale z ktorymi bardzo sie zzylam, nazywaja mnie swoja przyjaciolka i kiedy o tym rozmawiamy i tlumacze im ze na ich przyjazn sobie jeszcze nie zasluzylam, ze ja nie uwazam zebysmy mogli byc przyjaciolmi po tak krotkim czasie, szczegolnie, ze dla mnie nie do pomyslenia jest posiadanie 10 przyjaciol, oni tego nie rozumeja. Akceptuja fakt, ze takie jest moje zdanie, ale tego nie rozumieja. I dlatego zaczelam sie zastanawiac, czy to moze ze mna jest cos nie tak? Moze mam jakies uprzedzenia?
_________________ A gdy serce twe przytłoczy Myśl, że żyć nie warto,
Z łez ocieraj cudze oczy,
Chociaż twoich nie otarto.
4 osoby... 4 wspaniałe dziewczyny, które są dla mnie bardzo ważne i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Wiedzą o mnie wszystko, ja o nich też. Od najmłodszej klasy trzymamy się razem, to chyba jakieś 6 lat. Teraz musimy się rozdzielić. Nie wyobrażam sobie szkoły średniej bez nich, ale cóż... :*
Imię: Asia
Dołączyła: 25 Cze 2006 Posty: 11 Skąd: Szczecin
Wysłany: 25-06-2006, 16:53
eh- prawdziwych przyjaciół jest naprawde niewielu na tym świecie- tak naprawde przyjaźń to wielkie słowo
Czasmi wydaje nam się że mamy prawdziwego przyjaciela- a okazuje się po jakimś czasie że to było tylko złudzenie
Moim zdaniem tak naprawde- człowiek dla człwieka nigdy nie będzie tak do końca prawdziwym przyjacielem- przyjacielem owszem- ale nie takim prawdziwym- bo ludzie mają już taką naturę że nie zawsze sprawdzają się w roli przyjaciela
Prawdziwym przyjacielem może być chyba tylko zwierzak taki jak piesek- kocha za to że poprostu jesteśmy nie za to co mu możemy dać- tak to jest najlepszy prawdziwy przyjaciel- i ja mam właśnie takiego prawdziwego przyjaciela
ja aktualnie nie mam przyjaciół bo osoby które za nich uważałam, wcale nimi się nie okazały jedyna przyjaciółka niestety nie ma dla mnie nawet 1 minuty bo ma nowego chłopaka z którym siedzi 24 na dobę... a ostatni raz odezwała się przez gg, zaś spotkałyśmy się może ze 4 miesiące temu...już nią niestety nie jest...bo czy taką osobę można nazwać przyjacielem na dobre i na złe?...
2 najwspanialsze laski na świecie moje najwspanialsze przyjaciólki + jedna którą z przyzwyczajenia mówie ze jest moją bliską funfelką + i kilku bliższych chlopców
Malo kogo oficjalnie nazywam przyjacielem, zwykle tylko w sercu, nie werbalnie.
Gdybym tak policzyl to 6. (w tym dwie dziewczyny, co jednak nie gra roli).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum