lub po prostu brak okazji. Lub aseksuanosc. Lub trzymanie cnoty do slubu. Lub brak odpowiedniego kandydata. Możliwosci jest multum.
jami napisał/a:
Ja w wieku 14 lat przykładowo, wogóle nie myślałam o sexie, o takich poważnych krokach. Uważam, że to stanowczo za wcześnie
Ty nie myslalas. Dla ciebie to bylo za wczesnie. Może dla kogoś nie bylo, nie mozna patrzec na wszystko przez pryzmat wlasnych odczuc i wlasnej gotowosci. Ludzie są różni i różne maja potrzeby
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem
Oskar Wilde
Skąd taki pomysł?
Ja zaczęłam w wieku piętnastu lat i zarówno ja, jak i mój dwudziestopięcio(wówczas)letni chłopak mieliśmy pełne pojęcie o antykoncepcji. Młodsza osoba może być również odpowiedzialna, jeżeli ktoś ją uświadomi o tym, jak powstają dzieci i jak można temu zapobiec.
napisałam przeważnie.
Nie rozpatruję tu konkretnych przypadków, mówię ogólnie.
Ty akurat stosunkowo wcześnie dojrzałaś do takiej decyzji - ok. Przecież nie potępiam tego, po prostu twierdzę, że to wcześnie.
W porządku, ok.
Zastanawia mnie tylko jak to możliwe, że takie nastolatki nie są uświadomione o podstawowych rzeczach związanych z ewentualnymi konsekwencjami współżycia. Teraz w zasadzie wszędzie ostrzega się młodzież przed niechcianą ciążą, nawet najgłupsze osoby, pokroju tych, którzy czytają Bravo (mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam... ) powinny wiedzieć na przykład to, że za pierwszym razem, owszem, można zajść w ciążę. Nie wiem, może to rodzice chcą "chronić" swoje dzieci nie rozmawiając z nimi o tym? Może chcą je odciąć od tego tematu? Ale hormony przecież robią swoje i taki człowiek, z którym nikt nie rozmawiał wcześniej na ten temat, robi coś głupiego.
Najśmieszniejsze jest to, że oni chcą tak mocno podkreślić swoją indywidualność i są święcie przekonani o swojej odpowiedzialności i niezależności...
Ja miałam 19.5 roczku. Kochałam się nio nie wiem z 1,5 godziny ( na zegarek przecież nie patrzyłam) Było mi hmmm baaaaaaaaardzo miło. Miałam 2 orgazmy (takie delikatne ...) normalnego "podręcznikowego" nie miałam. Niedługo wychodze za mąż za tego człowieka warto jest poczekać.
Odpowiadam Nie mam pojęcia jaki to jet podręcznikowy orgazm ale wydaje mi sie że inne kobietki bardziej to przeżywają (więcej emocji) ale mi jest dobrze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum