Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3323
Wysłany: 23-07-2007, 10:09
Mój pierwszy raz był w nocy z 9 na 10 sierpnia 2006, miałam wtedy piętnaście lat. Nie wiem ile trwał, bo czas się nie liczył i nigdy się nie liczy. Było Pięknie...
_________________ Co boskim jest we mnie,
uniesie w dal mnie
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3323
Wysłany: 23-07-2007, 12:58
A mnie nie ominęło. Bolało przy dobrych kilku pierwszych stosunkach, ale był to ból połączony z przyjemnością. Kochanie starało się być bardzo delikatne, ale na pewne rzeczy nie da rady.
Za to nie zapomnę tej szokującej przyjemności, gdy pierwszy raz mnie nie bolało...
Po pierwszych stosunkach, gdy boli, warto odczekać tydzień lub nawet dwa, żeby wszystko tam się zagoiło i potem powinno być już dobrze. U mnie to był klucz do sukcesu. Potem jeszcze przez jakiś czas miałam trudności, by się rozluźnić, ale to też częste i też mija...
_________________ Co boskim jest we mnie,
uniesie w dal mnie
i ty masz 15 lat??
to kiedy zaczelas...??
kur** jestes w wieku mojej mlodej,i tak sobie pomyslalam ze gdyby ona..teraz...w ogole... yyy.. brakuje mi slow!!..
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Mój pierwszy raz był w nocy z 9 na 10 sierpnia 2006, miałam wtedy piętnaście lat.
yhym... wydaje mi sie ze to i tak troszke za wczesnie..
ale jsli zrobilas to z chlopakiem ktorego kochasz i jesli niczego nie zalujesz i jestes szczesliwa to powodzenia itd
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum