Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1747 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 14-03-2007, 18:50
Cierpienia ludzkiego na duza skale nie da sie wymazac z pamieci.
Nie istotne jest, czy mowa o ofierze, czy o sprawcy.
W glowie caly czas widnieje obraz tortur i morderstw.
czy to glodzenie kobiet, bicie mezczyzn, podpalanie dzieci...
eksperymentowanie... az w koncu pozbawianie zycia
Zapomniec, nie zapomnieli... czy zrozumieli co robili?
czy odzyskali sumienie..?
z wiekiem czlowiek zdobywa rozumu...
mysle, ze nie zyje im sie tak latwo.
nie chce zeby to zabrzmialo, jak obrona z mojej strony,
ale wydaje mi sie, ze pamietaja i maja ciezkie zycie.
z wiekiem czlowiek zdobywa rozumu...
mysle, ze nie zyje im sie tak latwo.
Wielu z nich absolutnie nie poczuwa się do winy, oni naprawdę wierzyli i wierzą, że robili to dla dobra ludzkości!
Nawet gdzieś, kiedyś w telewizji widziałem wywiad z niemieckim "weteranem SS", który żałował, że ... rozstrzelali tak "mało" Żydów! Zresztą czytając wspomnienia niektórych żołnierzy niemieckich, gdzie przyznają sie oni do popełniania zbrodni, nie można sie często doszukać jakiegokolwiek żalu czy ubolewania za te bestialskie czyny, niestety taka jest prawda.
Pozdrawiam
_________________ Wprowadzenie komunizmu w Polsce byłoby podobne do nałożenia siodła na krowę. Josif Wissarionowicz Dżugaszwili (Józef Stalin)
wyzynarka może źle się wyraziłem, bowiem nie zrozumiałaś mnie, nie wszyscy żołnierze III Rzeszy napisali wspomnienia, ba nie wszyscy przeżyli wojnę, zatem ciężko jest określić tych którzy za swoje zbrodnie żałują i tych nie żałujących. Zresztą czy sam fakt, że ktoś żałuje za zbrodnie oznacza że może/powinna go ominąć kara? Bo po co komu karać staruszków, niestety duża część dzisiejszej młodzieży widzi w tych ludziach miłych staruszków, zapominając o tym że to ZBRODNIARZE, a zbrodnie przeciw ludzkości nie podlegają przedawnieniu (i chwała Bogu). Tymczasem starsi ludzie widzą w nich morderców strzelającym w tył głowy ich synom, mężom. ojcom i gwałcących ich żony, córki, matki, taki obraz hitlerowskiej armii pozostał w pamięci naszych dziadków, i jest to obraz wielce prawdziwy i słuszny. Zbrodnie trzeba karać to nie podlega dyskusji, sam żal za grzechy nie zmywa win.
Pozdrawiam
_________________ Wprowadzenie komunizmu w Polsce byłoby podobne do nałożenia siodła na krowę. Josif Wissarionowicz Dżugaszwili (Józef Stalin)
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1747 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 17-03-2007, 10:24
Krupp napisał/a:
Zresztą czy sam fakt, że ktoś żałuje za zbrodnie oznacza że może/powinna go ominąć kara?
nie
Krupp napisał/a:
Zbrodnie trzeba karać to nie podlega dyskusji, sam żal za grzechy nie zmywa win.
tego nie powiedziam
glownie chodzilo mi o pokazanie co niektorym,
iz kazdy czlowiek posiada sumienie... ze sila wewnetrznych wyrzutow
potrafi wzrosnac do nieoczekiwanych rozmiarow.
ludzie wrazliwi tez zabijali... czym byl nieposluszny Niemiec?
zbytecznym narzedziem... do wyrzucenia... zalsugiwal wowczas
na takie samo traktowanie, jak wiezniowie.
A czlowiek jest w stanie zrobic wszystko kiedy mowa o zyciu...
w obozach wszystko sie zacieralo... tam byla tylko walka o przetrwanie.
wyzynarka, przynależność do SS była ochotnicza, więc jak już dużo wcześniej pisąłem: widziały gały co brały, każdy wiedział co to jest i do czego służy SS, a mimo to zapisywali się do tej organizacji.
wyzynarka napisał/a:
tego nie powiedziam
a czy ja napisałem, że tak powiedziałaś
wyzynarka napisał/a:
A czlowiek jest w stanie zrobic wszystko kiedy mowa o zyciu...
w obozach wszystko sie zacieralo... tam byla tylko walka o przetrwanie.
Jakoś mi się nie wydaje, aby członek Einzatztruppen walczył o życie podczas masowych egzekucji ludności, słowiańskiej, żydowskiej, romskiej itp. w przypadku odmowy wykonywania rozkazu po prostu dostałby przeniesienie do innej jednostki, badz wywalili by go z SS etc. SS w obozach wcale nie walczyli o życie, naprawdę, co innego walka na froncie gdzie niekiedy mordowało sie jeńców (ale i to wcale nie tak często jak sie myśli, i głownie na froncie wschodnim, na zachodnim był tylko jeden głośny przypadek mordu na jeńcach, kiedy to kompania SS wymordowała wielu wziętych do neiwoli Amerykanów w Malmendy w 44r. - robiły to obie strony, z naprawdę różnych powodów: zemsta, strach, neinawiść, niemożność odesłania ich do obozów itp.), czym innym jest też pacyfikowanie wiosek, przez SS czy żandarmerie niemiecką, oraz służba obozowa w KL`ach SS te dwie ostatnie to najochydniejsze z możliwych zbrodni, bowiem dokonane na cywilach, bezbronych, starcach, kobietach i dzieciach, którzy nei mieli mżliwośći obrony. Zapewniam, że SS mieli wybór, zawsze mogli wystapić z SS i wstąpic do Wehrmachtu, ale .. wówcczas SS byało formacją prestiżową i majaca lepsze uzbrojenie niż inne formacje. Dodam tutaj że żołneirze Wehramchtu w wiekszości gardzili i szczerze nienawidzili SS, zatem wybór był.
Pozdrawiam
_________________ Wprowadzenie komunizmu w Polsce byłoby podobne do nałożenia siodła na krowę. Josif Wissarionowicz Dżugaszwili (Józef Stalin)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum