Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 63 Skąd: że znowu xD
Wysłany: 18-12-2006, 18:32
A czy mogę podać serial? jak tak to "Życie na fali"
Nieźle mi to działa na samopoczucie, dowiedziałam się jak może wyglądać prawdziwa przyjaźń...
Oczywiście "Zielona Mila";
"Bunkier" (nieźle poplątany filmik);
A Beautiful Mind (Piękny Umysł) <-- normalnie aż mi odbiło po tym filmie. Mogłabym go oglądać jeszcze z 10 razy
" Forrest Gump" Piękny film, mądre słowa... Co tu więcej dodać Cudo!
Pozdrawiam
_________________ I don't feel any shame ۞
I won`t apologize
When there ain't nowhere you can go
Running away from pain♥ ♪
When you've been victimized ۞
Tales from another broken home ♥♪♠
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8493
Wysłany: 28-07-2007, 22:13
Frankenstein Mary Shelley - wczoraj wieczorem go obejrzałam i do dzisiaj mi jakoś dziwnie. Mam wrażenie jak bym była cholernie podobna do tego głównego bohatera, mogłabym sie utożsamić prawie z wszystkim co on powiedział i to jest w tym najsmutniejsze.
"Zielona mila" niby nie ma tam nic strasznego, ale jeszcze nigdy nie obejrzalam tego filmu do konca
Chcialam obejrzec "Pile"- zaczelam, ale nie dalam rady, ale juz sam poczatek jest ohydny
No i bardzo podobal mi sie "Karol", cala ta historia, obraz wojny, smutny film- jeszcze bardziej nienawidze Niemcow!
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Nie wiem czy lukaliscie ale wczoraj na TVN leciał film "kopciuszek" z Hilary Daff...takie filmy mi psyche ryja, czuje sie przy nich jak dzieciak...czasami chce mi sie płakać ...
albo "Zielona mila" przy tym d\filmie sie poryczałem
Imię: Anka
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1382 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 05-11-2007, 20:40
wOOraX napisał/a:
Nie wiem czy lukaliscie ale wczoraj na TVN leciał film "kopciuszek" z Hilary Daff...takie filmy mi psyche ryja, czuje sie przy nich jak dzieciak...czasami chce mi sie płakać ...
Lukałam. Biedactwo Ty moje! <głaszcze> Nie pakusiaj.
Ja też się czuję jak dzieciak.. co mi w ogóle nie przeszkadza - przeciwnie - fajnie jest się tak trochę cofnąć do 2 klasy podstawówki (bo wtedy się marzyło o księżniczkach i królewiczach ).
Mi walnęła na psyche hmm.. "wzgórza mają oczy".. coś strrrrasznego.. No i oczywiscie "Zakochany bez pamięci" bezsensowny melodramat i można przy tym jakieś wskazówki przestawić w mózgu..
Narqa.
_________________ Wiesz co Gość?
Zielono mi !
Ostatnio zmieniony przez ania543 05-11-2007, 20:42, w całości zmieniany 1 raz
Było tego naprawdę sporo.
Kolejność raczej przypadkowa.
Efekt motyla - za pokazanie znaczenia rzeczy błahych.
Piękny umysł - za uświadomienie potęgi ludzkiego umysłu.
Fight Club - za Brada Pita, wielopoziomową fabułę ukazującą dwa skrajne podejścia do życia.
Ojciec Chrzestny - za wpojenie mi czym jest klasa, dostojność i roli szacunku w życiu.
Pasja - za przedstawienie potęgi wiary.
Piła - dzięki niej doceniłem życie.
Equilibrium - za przebudzenie
Matrix1 - j.w
GoodFellas - za utratę szacunku do gangsterki.
Buntownik z Wyboru - Za Jamesa Deana, i samczość alpha w pierwszorzędnym wydaniu.
Requiem for a dream - Dotyczyło mnie to osobiście.
Lot nad kukułczym gniazdem - za uświadomienie prostoty ludzkich problemów.
Shawshank Redemption - za uświadomienie iż chcieć=móc.
A Few Good Men - za ukazanie kruchości idei i "słuszności" indywidualizmu.
American History X - za pokazanie iż idee przemijają a fanatyzm nie popłaca.
The Devil's Advocate - za Ala Pacino i jego dostojność, przebiegłość.
Don Juan DeMarco - za szacunek do kobiet i męskość w aksamitnym wydaniu.
I wiele wiele innych, które są ważne dla mnie głównie z powodu iż dostrzegłem w bohaterach coś czego mi osobiście brakowało. Np większość filmów z udziałem Georga Cloneya czy Toma Cruisa(Magnolia).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum