najgorzej jak usadza cie na czymś co wiesz ze umiesz . Albo sytuacja w której wiesz ze sie zmieścisz , że masz czas a egzaminator wysadza cie za wymuszenie . To może zniechęcić
_________________ 1.zanim o coś zapytasz wiedz że istnieją google
2. nie()śmieszny choć sie stara
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 18-10-2006, 20:00
vievia napisał/a:
Wiecie co miałam dziś manewry i ja ze stresu jaki taki czubek robię głupie błedy
wygasa moja nadzieja na zdanie... ;(
nie poddaj sie .
ja dzis drugi raz zdawalem i sie udalo.
trzymam za wszystkich kciuki.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 22-10-2006, 20:06
najgorsze było że egzaminator powiedział do mnie (jak już oblałam) : "Przed Toba miałes 6 osób i 6 oblałem, musze w końcu kogoś przepuścić, gdybyś zeszła z placu na mieście bym Cię przepuścił"
Myślałam że się poryczę ;( mógł powiedzieć: "i tak bym Cie na mieście nie przepuścił"
eh ;(
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 23-10-2006, 22:19
vievia napisał/a:
"Przed Toba miałes 6 osób i 6 oblałem, musze w końcu kogoś przepuścić, gdybyś zeszła z placu na mieście bym Cię przepuścił"
to gdzie ty zdawalas? jakimi kategoriami ten egzaminator egzaminuje, co on nie patrzy jak kto jezdzi tylko robi sobie wylicznaki?
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Mi udalo sie zdac za 1 razem, chociaz myslalem ze nie zdalem. gosciu non stop pieprzyl, ze to zle to zle.. a w rezultacie nic nie zrobilem zle, moj intruktor mowil, ze nie mam sie przejmowac ich głupia gadtka. Gdy popełnisz bład, ktory nie dyskwalifikuje to nie analizuj go... jedz jakby nic sie nie stalo. A stres mija jak wyjezdzasz z placu;) przynajmniej znam wielu takich co tak mowi i ja mialem tak samo.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 24-10-2006, 21:26
rodi napisał/a:
A stres mija jak wyjezdzasz z placu;)
ja moge to potwierdzic
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum