Ja też wolę mieć wszytsko czarno na białym, potwierdzone, ale przyznam, że fascynuje mnie parapsychologia. Co niekoniecznie oznacza duchy, ale coś im podobnego. Ale jestem katoliczką, więc rezygnuję z czystej nauki, muszę zaufać.
jedni wierzą inni nie przyznam że z wiekiem coraz mniej wierzę w takie rzeczy - jak byłem dużo młodszy to zwykły powiew wiatru mógł być nie wiadomo czym a teraz to po prostu wiatr
_________________ "Bóg mówi, bierz, co chcesz... i płać".
Imię: Roger
Dołączył: 24 Sty 2007 Posty: 32 Skąd: z dżungli
Wysłany: 28-01-2007, 21:25
TO wydarzyło się trzy lata temu, ale nie zapomnę tego do końca życia...
Było po północy, kiedy wracałem z orgii. Półprzytomny wlekłem się zarośniętą leśną ścieżką przez chaszcze. Przez korony drzew dochodził jasny blask księżyca.
Nagle poczułem, jestem obserwowany. Rozejrzałem się... Moje spojrzenie padło na polankę oświetloną srebrną poświatą, pośrodku której znajdowało się coś, na widok czego serce zamarło mi z przerażenia... Było ogromne, miało ponad dwa metry wysokości, było czarne i czerwonookie... Stałem przez chwilę sparaliżowany strachem patrząc jak przerażająca postać sunie powoli w moją stronę. Nagle odzyskałem władzę w nogach i zacząłem uciekać. Nawet nie spostrzegłem się kiedy znalazłem się w domu. Zabarykadowałem sie od środka i wtrdy... urwał mi się film...
Obudziłem się rano pod drzwiami i po chwili uderzyła mnie przytłaczająca fala wspomnienia z ostatniej nocy, niemal natychniast zdławiona przez zrdowy rozsądek.
"To musiał być zły sen" - myślałem z ulgą.
Ale kilka tygodni później, szukając w Internecie zdjęć gołych humbaków natknąłem się na ten szkic i opowieści świadków, którzy go wykonali:
Wniosek jest jeden: TO istnieje.
Strzeżcie się ludzie, bo koniec jest bliski!
Nie tak dawno doweiedziałam się że przed moim domem powiesił się gość.. hehe.. A ja całe życie bałam się przechodzićobok ouszczonego domu oddalonego o jakieś 3 km Teraz się nie boję.. Banie się własnego podwórka było by zbyt męczące
_________________ "Trudno uwierzyć uwierz mi w to że ktoś kiedyś tutaj był, kto wielkie słowo, nazbyt wielkie.. kochał ją.."
Nie tak dawno doweiedziałam się że przed moim domem powiesił się gość.. hehe..
łał ale emocje
u mnie w kamienicy facet sie powiesił w oknie - mieszkal piętro nademną
inny zginał w mojej aktualnej komórce - dach sie na niego zawalił
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum