Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4499 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-04-2006, 20:21
Bosiu napisał/a:
Uzależnienie od "trawki" jest w 80% psychiczne, fizycznie od "trawki" raczej trudno się uzależnic...
i tu się mylisz ostatnio czytałam jakiś artykuł, o tym że w gandzi jest ta sama substancja uzależniajaca co w herze tylko jest jej dużo mniej, ale i tak uważam, że od czasu do czasu zajarać sobie można
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Ziele jest absolutną świętością rastafarian którzy je czczą. Przypalam sobie ziele - które jest mądrością narodu. Tak jak alkohol jest zgubą rodzaju ludzkiego tak ziele jest zbawieniem. Ja akceptujemy ziele, jest ważne. Dziwne tylko, dlaczego zajmuje tak wiele miejsca w życiu ludzi którzy go nie akceptują. Dla mnie ziele jest rzeczywistością i życiem. Nie jest to coś materialnego, namacalnego. Mówi się, że ziele to roślina, ale tylko ganja jest dobra na wszystko. Dlatego ci którzy mają z nią kontakt chcą czynić dobro. Są dobrzy nawet dla wysoko postawionych, nawet dla tych którzy zabraniają nam ją palić. Oni siedzą i mówią, że nie wolno i że się zabrania, bo ponoć to czyni z ciebie buntownika. Przeciw czemu ? Ziele da ci czas na kontemplację, na prawdziwe życie, zaraz po użyciu
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 04-11-2006, 20:53
kentakiMC, z trawki wyjdzie-od niej bardzo trudno się uzależnić, jest to praktycznie niemożliwe, nawet jak palisz codziennie przez 3 lata-nie uzależnisz się.Jednak, jeżeli już się uzależnisz, to po Tobie,trawka jest jedynym narkotykiem, z którego się nie wychodzi.
Twój kolega nie jest jeszcze uzależniony od trawy-uwierz, to bardzo bardzo trudne
Inna sprawa to papierosy-szkodliwe, szybko uzależniają i bardzo ciężko rzucić, chociaż ja tego nie widzę jako nałóg wpływający na zachowanie czlowieka, ogólnie nie uważam tego za zły nałóg, sama palę.
Alkohol?To już bardzo poważna sprawa. Jeżeli kolega po upiciu ma kaca-nie jest uzależniony.Kac jest obroną organizmu przed alkoholem.
Jezeli będzie chciał cokolwiek rzucać, to niech rzuca od razu, a nie np od poniedziałku, bo to się nigdy nie udaje:)Ja tak rzucam obgryzanie paznokci;)
wszystko co szkodzi zdrowiu jest ZŁYM nałogiem, dlatego nie rozumiem ludzi ktorzy w paleniu nie widza nic zlego. taka krzywda dla ciala dla mózgu i dla otoczenia ogolie. mozna sobie tlumaczyc ze sie lubi ze pomaga w stresie itp ale to jest wszystko wmowione. czlowiek niepalacy wcale sie nie stresuje bardziej ani nic. nie wiem co ludzi do papierochow ciągnie. ani to mile ani pozyteczne
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 06-11-2006, 14:50
marichuana naprawdę nie jest aż takim świństwem, a papierosy nie wpływają na jego zachowanie w społeczeństwie. To w alkoholu leży największy problem, chociaż zależy, ile pije.Moim zdaniem problem jest trochę wyolbrzymiony
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 29-11-2006, 18:10
twoj kolega ma slaba glowe i chyba nic tego nie zmienia a tym bardziej ty
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum