Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Dowód, dopełnienie czy zaspokojenie?
Autor Wiadomość
[P]Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1173
Wysłany: 24-03-2008, 23:36   

Kamasutra napisał/a:
To tak jakby sie chciało mieć kogoś na własność i podporządkować go sobie o_O


Mówienie MÓJ, MOJA, MOJE jest jednoznaczne z przywłaszczaniem, pomijam, że jest to pozbawianie siebie samego wolności. "Ona jest moja! Nie dotykaj jej!" "Nie będę szczęśliwy do póki nie wróci!". Normalnie parodia czasem.

Pozdrawiam
Source.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
kamasutra 
Użytkownik roku
baunsuj dziw**



Imię: Kamila
Wiek: 20
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 7831
Skąd: Copacabana
Wysłany: 24-03-2008, 23:44   

Ludzie bardzo często mówią
Source napisał/a:
MÓJ, MOJA, MOJE

Cytat:
"Ona jest moja! Nie dotykaj jej!"
dobrze ze w tym momencie nie rzuca się na Ciebie z pięściami.
_________________
Więc może mam Ci za rapować żebyś kochał mnie ponad to?

Nie będę miłością Twojego życia,choćbym zdołała podpalić oceany.
  Znak zodiaku: byk
 
[P]Elektroniczna 
Przyjaciel



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Mar 2007
Posty: 1194
Wysłany: 25-03-2008, 03:38   

Odpowiednio rozumiane słowa mogą się odnosić do seksu...ale podkreślam, że chodzi mi o głębsze rozumienie tych słów a nie ich powierzchowną interpretację...choć jasne rozumiane powierzchownie (w moim odczuciu) też mogą być prawdą...dziewczyna słysząc tekst z cyklu "gdybyś....to byś..." może zgodzić się na seks, wtedy będzie to "dowód" na coś, ale według mnie minie się z głębszym pojmowaniem seksu jako dowodu miłości...seks może być także "dopełnieniem" rozumianym jako "zapchajdziura" wypełniająca każdą pustą lukę, ale nie będzie dopełnieniem postrzeganym przeze mnie jako element w prawdziwej miłości, może być również zaspokojeniem popędu, ale ja wolałabym w seksie dostrzegać zaspokojenie potrzeb bliskości, poczucia bezpieczeństwa etc.

Także można temu przypasować najróżniejsze słowa...kwestia tylko interpretacji i rozumienia tych słów.
_________________
"...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
  Znak zodiaku: ryby
 
Wooof 
******
świadomość...



Imię: Wooof
Wiek: 20
Dołączył: 07 Lip 2006
Posty: 2019
Skąd: z okolicy
Wysłany: 25-03-2008, 11:51   

dopełnieniem
_________________
Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
  Znak zodiaku: ryby
 
Gabi 
Zasłużeni
Szara Eminencja



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 8488
Skąd: Kraków
Wysłany: 25-03-2008, 13:40   

Source napisał/a:
Mówienie MÓJ, MOJA, MOJE jest jednoznaczne z przywłaszczaniem, pomijam, że jest to pozbawianie siebie samego wolności.

Ale niektórzy pozbawiają się wolności na własne życzenie, np wychodząc za mąż.
I dalej są, we własnym mniemaniu, szczęśliwi.
Bynajmniej jednak nie chodzi mi tutaj od uzależnianie się od danej osoby.
_________________
zobacz, jak ubiera się Kraków
zobacz też moje stylizacje
MOJE WYPRZEDAŻE
Wiele upłynęło dni, dni bez mojego udziału
więc czas już skończyć z oczekiwaniem na coś,
co może nigdy nie przyjść.
 
  Znak zodiaku: panna
 
[P]jakkolwiek 
Przyjaciel



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 5513
Skąd: skądinąd
Wysłany: 25-03-2008, 22:02   

Zaspokojeniem potrzeb.
 
  Znak zodiaku: strzelec
 
[P]Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1173
Wysłany: 25-03-2008, 22:36   

Gabi napisał/a:
Ale niektórzy pozbawiają się wolności na własne życzenie, np wychodząc za mąż.
I dalej są, we własnym mniemaniu, szczęśliwi.


Ja to akceptuje. Akceptuje wszystko co jest skuteczne, działa i prowadzi do celu.

Dużo widzę sytuacji, gdzie jedna osoba ma pretensje na drugą z powodu który był wliczony w cenę. Niektórzy zawierają różne związki i narzekają później na wszystkie możliwe ograniczenia z tym związane. Pytam się po co? Po co się pchać w coś, co nas nie zadowala. To tak jak narzekanie na swoją tuszę, jedząc coraz więcej by odreagować i wychodząc coraz mniej z powodu wstydu związanego z wyglądem. Nie logiczne, nie praktycznie nie skuteczne i zapewne do szczęścia nie prowadzące.

Najczęściej spotykanym paradoksem są dla mnie dziewczyny, które zachowują się niestosownie, po czym narzekają na swoją opinię. Dziewczyny ubierające świecidełka na biodra i dekolt po pępek, płaczące z powodu tego, że przyciągają samych chamów co im wpatrują się w ich duże, piersi i następnie pchają się do łóżka. "Akcją, reakcją" jak to było powiedziane w pewnym francuskim filmie.

Pozdrawiam
Source.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
**MJ** 
Moderator
martini bianco



Wiek: 17
Dołączyła: 31 Mar 2006
Posty: 4374
Skąd: Kraków
Wysłany: 26-03-2008, 07:17   

Cytat:
Czy uważacie ze seks jest dowodem miłosci, jej dopełnieniem czy tylko zaspokojeniem potrzeb????
Może być każdą z tych rzeczy. To zależy od tego czego ludzie oczekują od seksu. Ktoś, oddając się, może chcieć dowieść lub odwrotnie, żąda dowodu. Marnego co prawda wg mnie, ale to opinia subiektywna. Często bywa tylko zaspokojeniem potrzeb, może być sposobem na podniesienie własnej samooceny. Może być sposobem na uratowanie czwegoś co się rozpada, może być jednym ze sposobów dążenia do celu. Może być pracą, sposobem na życie. No i oczywiście piękny obrazek seksu, który każdy z nas chciałby oprawić w ramkę; dopełnienie miłości doskonałej <ziewa>. Wszsytko zależy od ludzi i sytuacji
_________________

Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem

Oskar Wilde

:kijem:
  Znak zodiaku: panna
 
devir 
Przyjaciel
killed by distortion



Wiek: 23
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 2230
Skąd: Lubin
Wysłany: 26-03-2008, 13:28   

Source napisał/a:
Dużo widzę sytuacji, gdzie jedna osoba ma pretensje na drugą z powodu który był wliczony w cenę. Niektórzy zawierają różne związki i narzekają później na wszystkie możliwe ograniczenia z tym związane. Pytam się po co? Po co się pchać w coś, co nas nie zadowala.


Ale to normalne szczegolnie u bardzo mlodych ludzi, ktorzy nie sprawdza pratnera tylko pchaja sie w zwiazek, bo ladnie wyglada i bedzie mogl/mogla sie pochwalic znajomym, albo wrescie przerzyja swoj pierwszy raz i chca aby to bylo tak tredycyjnie. A potem wychodzi, ze ladny ale glupi, ze charakter nie ten, ze madry ale brzydki, ze nie da sie z nia o niczym pogadac.
_________________
"Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."

http://www.myspace.com/r3dm0th
  Znak zodiaku: ryby
 
E5
*
...



Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 61
Skąd: Z podkładki.
Wysłany: 26-03-2008, 13:48   

Gabi napisał/a:
Ale niektórzy pozbawiają się wolności na własne życzenie, np wychodząc za mąż.


Podejmując pracę. Hm...? Żyjąc w społeczeństwie? Ludzie wolni siedzą w więzieniach.
_________________
"I always tell the truth... Even when I' lie."
  Znak zodiaku: ryby
 
Erill 
Moderator
Szczęśliwa dzoiucha



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2689
Skąd: Warsovia
Wysłany: 26-03-2008, 17:14   

Source napisał/a:
"Nie będę szczęśliwy do póki nie wróci!"


Na ile to szantaz a na ile stwierdzenie faktu tudziez opisanie emocji?
Bo te wszytskie tresi typu "jak mnie kochasz to.." to dla mnie zenada.
Zupelnie jak "skoro mnie kochasz to dlaczego nie robisz (...)??" I pelna litania zalow i wypomnien, ze skoro mnie kochasz to winenes cos bardziej...
A tu akurat masz racje, ze akceptacja wolnosci i do tego jasne oczekiwania i jednak zasady moga szybko uciac podobne dywagacje.
_________________
Życie studenta :>
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
[P]Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1173
Wysłany: 26-03-2008, 17:49   

Erill napisał/a:

Na ile to szantaz a na ile stwierdzenie faktu tudziez opisanie emocji?


Jest to warunkowanie szczęścia. Szczęście to umiejętność zdobywania pozytywnych emocji, nie uzależnianie się od otoczenia. Nudne stało się mówienie w kółko tego samego. Nie chce mi się powoływać na filozofie wschodu, powiem inaczej.

Milczenie owiec oglądałaś? Dokładnie mam na myśli TEN fragment.

Kiedyś uważałem go wręcz za zwierze. Jak tak można? Tak bez emocji, uczucia. Ale...to jest to! Zwierzęta tego nie potrafią! Pełna kontrola emocji, kto wie - neurohormonów. Potężny zastrzyk dopaminy. Mrrr. Nadczłowiek w pełnej krasie.

Wracając do emocji i filozofii. Różnica między wschodem a zachodem jest taki, że zachód uznaje emocje jako coś niezmiennego umieszczonego w ciele, skupia się na EGO. Wchód natomiast uważa uczucia za coś, co pojawia się i ucieka. Nie determinuje naszego zachowania. Można się uprzeć przy twierdzeniu, że głupcy wybierają emocje zamiast świadomości. EGO, jest czymś, co unicestwione powinno. Mężowie wschodu uwielbiali patrzeć jak inni mężczyźni zaspokajali ich żony. Nie było wartościowania, nie przywiązywano uwagi do takich małostek jak EMOCJE.

Każdy wybiera sam formę, którą przybiera. Dobrze jednak znać drugą stronę, a swojej nie uznawać za jedyną słuszną, niezmienną.

Pozdrawiam
Source.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
devir 
Przyjaciel
killed by distortion



Wiek: 23
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 2230
Skąd: Lubin
Wysłany: 27-03-2008, 12:34   

Source napisał/a:
Kiedyś uważałem go wręcz za zwierze. Jak tak można? Tak bez emocji, uczucia. Ale...to jest to! Zwierzęta tego nie potrafią! Pełna kontrola emocji, kto wie - neurohormonów. Potężny zastrzyk dopaminy. Mrrr. Nadczłowiek w pełnej krasie.


Troszke chyba sie zagalopowales bo Halibal czerpal z tego radosc, lubil to. I nie zwierze tylko kanibal.
_________________
"Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."

http://www.myspace.com/r3dm0th
Ostatnio zmieniony przez devir 27-03-2008, 12:36, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: ryby
 
E5
*
...



Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 61
Skąd: Z podkładki.
Wysłany: 27-03-2008, 15:30   

Tym bardziej, że jak się później okazało drzemały w nim jednak jakieś emocje - przecież o ile dobrze pamiętam dłoń uciął sobie.
_________________
"I always tell the truth... Even when I' lie."
  Znak zodiaku: ryby
 
CopaCabana 
*



Dołączyła: 13 Mar 2008
Posty: 57
Wysłany: 28-03-2008, 10:46   Re: Dowód, dopełnienie czy zaspokojenie?

Darn napisał/a:
Czy uważacie ze seks jest dowodem miłosci, jej dopełnieniem czy tylko zaspokojeniem potrzeb????

Zależy jak kto do tego podchodzi.
Dla jednego jest dowodem miłości i dopełnieniem związku, a dla innego zwykłym zaspokojeniem potrzeb w klubowej ubikacji :|
  Znak zodiaku: rak
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl