a ja bym cały ten czas spędziła z chlopakiem i rodziną pożegnałabym się, ale i tak nie wyobrażam sobie takiej sytuacji więc lepiej nie będe sie rozpisywać, żeby o tym nie myśleć póżniej co by było gdyby...
Znajac siebie, odcielabym sie od ludzi, przez pierwsze dni bym sobie poplakala a potem juz do konca pila, albo nie przedluzalabym juz tego i sama to zakonczyla.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
a ja bym chyba się nie poddała,jestem głupią optymistką,wierzę w cuda i miałabym nadzieję,że właśnie mi się uda. chodziłabym dalej do szkoły,próbowała coś osiągnąć,próbowała oszukać czas.może więcej czasu poświęcała bym bliskim mi osobom.aa i jadłabym więcej lodów i czekolady
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
Ostatnio zmieniony przez Kamiluska 04-08-2007, 09:38, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3299
Wysłany: 04-08-2007, 11:11
A ja bym wtedy chciała zebrać najważniejsze dla mnie osoby... chłopaka, rodziców i przyjaciółkę i z nimi spędzić cały czas.
Aż mi łezka poleciała na taką myśl Smutny temat.
Hmm....
Skok na bungie ( czy jak to tam sie pisze )
Dobre jest to co napisal luka.s , czyli stać sie prawiczkiem, zeby raz jeszcze przezyc 1 raz:D
Pojechać do Honolulu
Powiedzieć wszystkim tym co ukrywałem przed nimi swoje uczucia co czuje...
Upić sie do nieprzytomności...
Łazić po imprezach...
Spędzić jak najwięcej czasu z ukochaną , rodziną i przyjaciółmi..
a później... czekać na śmierć... Albo wspomóc sie samemu w tym i popełnić samobójstwo
Wydaje mi się, że jak ktoś się dowiaduje, że umrze nie ma ochoty na zabawy itp. Mówi się, że wtedy napewno ma się człowiek ochote wybawić a prawda jest chyba inna. Moja koleżanka miała wykrytego raka (lekarze się pomylili jak się potem okazało;/) i miała tylko dwa lata. I jakoś wcale zabawy jej w głowie nie były. (a z natury jest bardzo żywiołowa)
Wydaje mi się, że jak ktoś się dowiaduje, że umrze nie ma ochoty na zabawy itp.
a wlasnie ze chyba nie..
ja nie tracila bym czasu na lezenie w szpitalu.. nie zgodzila bym sie na zadna gowniana chemioterapie w przypadku raka.. spedzila bym te dwa miechy z osobami bliskimi z moim chlopakiem i ne tracila bym czasu na uzalanie sie nad soba.. zabawila bym sie ostatni raz.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum