Spędziłabym je z jedną, ukochaną osobą. A kilka dni przed śmiercią sama bym się zabiła. Chciałabym sama wybrać dzień śmierci i tyle.
Trochę się od tamtego czasu zmieniło. Teraz chciałabym spotkać tylko na chwilę ukochanego, a potem może podcięcie żył, powieszenie się na jakiejś polance czy coś takiego..
Po raz kolejny coś się zmieniło. ^^ Wypaliłabym paczkę papierosów, porządnie się naćpała i upiła. Potem kupuję psa, robię tatuaż na pół pleców i upajam się wybrankiem serca.
Alicja napisał/a:
wydaje mi się, że leżałabym 2 miesiące w łóżku i wyła, że już mi się czas kończy, znając siebie.
Sądzę, że i ja zachowałabym się tak samo. Mam skłonność do wpadania doły, depresjopodobne stany, a to byłby znakomity bodziec do takowego stanu.
_________________ Black is like the silence of the body after death, the close of life.
Kandinsky
Po raz kolejny coś się zmieniło. ^^ Wypaliłabym paczkę papierosów, porządnie się naćpała i upiła. Potem kupuję psa, robię tatuaż na pół pleców i upajam się wybrankiem serca.
Znając siebie to bym siedziała z winem w jednej dłoni, lodami w drugiej. Norma.
Na poczatku poszla bym w "moje miejsce rozmyslan"...z paczka fajek i zubrowka..
Pozniej to nie wiem.Nie przewidzimy jednak naszej reakcji.Nie wiadomo jak bysmy zareagowali w rzeczywistosci.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Ekskjuz mi.
Jakbym się dowiedziała, że zostało mi 8 tygodni na zrobienie wszystkiego co zaplanowałam sobie na całe życie, to nie siedziałabym z butelką i papierosem tylko próbowała zrealizować swoje plany. A przynajmniej chciałabym tak zrobić.
A tutaj maluje się wizja śmierci z lodami w ręku i niedopisanym postem na mportaliku. o_O
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Jakbym się dowiedziała, że zostało mi 8 tygodni na zrobienie wszystkiego co zaplanowałam sobie na całe życie, to nie siedziałabym z butelką i papierosem tylko próbowała zrealizować swoje plany. A przynajmniej chciałabym tak zrobić.
A tutaj maluje się wizja śmierci z lodami w ręku i niedopisanym postem na mportaliku. o_O
Pozazdrościć. Ja nie mam planów na życie, więc ostatnie tygodnie pewnie bym się dołowała zamiast coś robić. Taka już jestem. Śmierć nie byłaby dla mnie żadną motywacją do szybkiego zrobienia tego co sobie zaplanowałam bądź wymyśliłam ostatnimi czasy.
Też nie mam szczególnych planów, ale chciałabym np. pojechać do Pragi, Bratysławy, odwiedzić Islandię. Chciałabym spędzić trochę czasu z ludźmi, których już teraz mi brakuje, itd. Nie mogłabym chyba siedzieć i czekać, aż zostanie mi tylko ciemność.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Wydaje mi się, że wiedząc, że to ostatnia szansa na zrobienie tego co bym chciała, dążyłabym do tego wszelkimi sposobami i walczyła o to z większą determinacją.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Jesli ktos ma marzenia i nie boi sie marzyc,to pewnie postapil by tak jak Alicja.Tzn probowal ze wszystkich sil je pelnic..chociaz polowe..jednak ludziom ktorzy nie marza wcale!!(sa tacy..) nie pozostaje nic innego jak tylko sie upic i czekac.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Wydaje mi się, że wiedząc, że to ostatnia szansa na zrobienie tego co bym chciała, dążyłabym do tego wszelkimi sposobami i walczyła o to z większą determinacją.
No dobrze, ale jeżeli chodzi o podróże. Nie miałabyś pieniędzy i co dalej? Pożyczałabyś od rodziny? Rozbiłabyś skarbonkę?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum