moi rodzice nie skomentowali jeszcze mojego wczorajszego wyznania o propozycji jaka dostalam zamieszkania gdzie indziej, co prawda sie jeszcze nie zdecydowalam bo pod wieloma wzgledami mi z nimi dobrze, a tam zapewne nie bedzie internetu ( bo za duze rachunki) itp. wielu rzeczy bedzie mi brakowac ah ta wygoda, ale wolalam ich potem z dnia na dzien nie zaskakiwac, chociaz oni maja taki dziwny tok myslenia, ze pewnie nie skoncze studiow, jak bede juz mogla robic co chce.
Ja mam w sumie duzy dylemat.
Dostalismy z chlopakiem propozycje zamieszkania w domu.
Mieszkalibysmy tam sami.
Nalezy on do jego rodzicow.
Oni mieszkaja wraz z nim w bloku.
Na razie dom zostal wynajety na pol roku.
Jego rodzice spytali sie czy my nie chcielibysmy za pol roku w nim zamieszkac.
I tu zaczyna sie moj dylemat, czy sie utrzymamy sami? Jak sobie poradzimy w codziennych sprawach, wiadomo u rodzicow wygodnie, a z drugiej strony fajnie byc niezaleznym.
i jest to nieuniknione, ja uważam że im dłużej mieszka się pod opieką rodziców tym trudniej jest pózniej się usamodzielnić.no chyba że jest to na razie jedyne wyjście.
ja już dobre kilka lat jestem sobie wystarczalny, studia, praca,mieszkanie.. i jestem z tego dumny,
_________________ my tu gadu gadu a Niemcy się zbroją
Imię: karola
Dołączyła: 20 Sie 2006 Posty: 136 Skąd: slask
Wysłany: 12-11-2006, 15:09
Dorastanie jest do kitu. Można spoważneić, być odpowiedzialnym itp. ale najlepsze jet gdy człowiek pozostawia w sobie coś z dziecka. Ja chcę być jak Piotruś Pan wieczny chłopiec, bez problemów, sama zabawa i cudowny świat. Nie wyobrażam sobie stateczności i wszystkiego co "dorosłość" ze sobą niesie. Ostatnio przestraszyłam się, że nabieram poważnego podejścia do życia i uciekłam od tego Trzeba się bawić tak długo jak to możliwe Niestety niewiele osób tak ma... Laski wolą poważnych facetów, faceci odopwiedzialne kobiety i po zabawie...
_________________ ... gdy krótkim urwanym oddycha oddechem...
I tu zaczyna sie moj dylemat, czy sie utrzymamy sami? Jak sobie poradzimy w codziennych sprawach, wiadomo u rodzicow wygodnie, a z drugiej strony fajnie byc niezaleznym.
Na Twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiała.. nareszcie bylibyście sami..
Dorosłość, dorastanie.. hmm..to takie trudne słowa człowiek z wiekiem staje się nie tylko niezależny, ale też przychodzą mu do głowy coraz bardziej zwariowane pomysły które, w przeciwieństwie do lat dziecięcych, może zrealizować.. tylko nie zawsze mu się chce..
I tu zaczyna sie moj dylemat, czy sie utrzymamy sami? Jak sobie poradzimy w codziennych sprawach, wiadomo u rodzicow wygodnie, a z drugiej strony fajnie byc niezaleznym.
Na Twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiała.. nareszcie bylibyście sami..
Dorosłość, dorastanie.. hmm..to takie trudne słowa człowiek z wiekiem staje się nie tylko niezależny, ale też przychodzą mu do głowy coraz bardziej zwariowane pomysły które, w przeciwieństwie do lat dziecięcych, może zrealizować.. tylko nie zawsze mu się chce..
heh a jakkby namówić rodziców na mała pomoc? powinni Was wspierac. zwlaszcza na początku. Nawet bardzo fajnie byc niezaleznym:)
mi jeszce roczek pozostał do mojej niezależności
ale już nie mogę się doczekać
wiem,że będzie ciężko...
rachunki,wynajem mieszkania....:/
ale oni mnie kochają i wiadomo...będą mnie wspierać,jak tylko będą mogli...i psychicznie i matrialnie
z rodzicami jest mi dobrze,ponieważ nie zabraniają mi niczego,wręcz często pozytywnie mnie zasakują,proponując samodzielny wyjazd na weekend na drugi koniec Polski
doroślość...nie jest łatwa...ale kto powiedział,że będzie kolowrowo...?!
Imię: Paula
Dołączyła: 13 Lis 2006 Posty: 82 Skąd: Lbn
Wysłany: 13-11-2006, 22:01
Alicja napisał/a:
Jeszcze do tego etapu w życiu nie doszłam
popieram w 100%
Tylko ,że ja rok temu byłam baaardzo poważną dziewczynką, ale w 3 klasie mi pzreszło jakoś i już nie czuje się ani dojrzała, ani dorosła, a szkoda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum