Mieliscie jakies fajne przygody w domu? Nie chodzi mi o obciecie sobie palca albo inne masakry . Cos takiego nietypowego i smiesznego? Ja mam raczej krwawe doswiadczenia...A jak u Was?
Mieliscie jakies fajne przygody w domu? Nie chodzi mi o obciecie sobie palca albo inne masakry . Cos takiego nietypowego i smiesznego? Ja mam raczej krwawe doswiadczenia...A jak u Was?
czasem mi sie klop zapycha
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Włożyłam kabel od tostera do tostera. Było bum, huk i iskry. Ciekawe doświadczenie, zaiste.
też tak zrobiłam! wywaliło korki i cały wieczór siedziałam w ciemnościach sama w domu. ugotowałam sobie wtedy pierogi ruskie i musialam kuchenkę od zapałki odpalać, bo mam taką na prónd, co sie iskra sama robi czy jakoś tak. fajnie było.
próbowałam dostać się do pokoju brata, bo on nie chciał mnie wpuścić. pchałam drzwi i mi ręka przeleciała przez szybę w drzwiach- taka się dziura zrobiła . i tylko trochę się poharatałam.
spaliłam podgrzewacz wody w umywalce w łazience. to było chyba w podstawówce- od tego czasu w umywalce jest tylko zimna.
costamcostam napisał/a:
Ja mam raczej krwawe doswiadczenia...A jak u Was?
moim najbardziej krwawym doświadczeniem było to, gdy jako małe dzieci z moim bratem po śladach krwi znaleźliśmy... palec mojego taty . lewy serdeczny palec. nadal go pamiętam leżącego wśród trocin.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 30-05-2007, 12:05
caessa napisał/a:
moim najbardziej krwawym doświadczeniem było to, gdy jako małe dzieci z moim bratem po śladach krwi znaleźliśmy... palec mojego taty . lewy serdeczny palec. nadal go pamiętam leżącego wśród trocin.
powiedz, ze żartujesz. proszę.
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
brrr... nie mieć palców. nie chciałabym strasznie.
jak byłam mała, to mój brat przyłożył mi rozgrzany do czerwoności pręt do ręki. do dziś mam blizne. albo dał mi kiedyś paczkę zapałek, a ja podpaliłam dywan. do chyba dziesiątego roku życia bałam sie zapalek. serio
brrr... nie mieć palców. nie chciałabym strasznie.
już chyba z 15 lat ich nie ma. ogólnie się do tego przyzwyczailiśmy wszyscy. dla mnie to normalne. a on nie ma z tego powodu żadnych problemów. nadal się drewnem bawi . ogólnie to np. przez 3 lata nie zauważyłam, że moja koleżanka nie ma połowy wskazującego palca- młodszy brat gdy byli mali odrąbał jej tasakiem
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum