Moje marzenia pomagają mi przetrwać najgorsze dni i najdłuższe noce.. Mam sporo marzeń, bo wiem, że trzeba chwytać każdy dzień i szybko cieszyć się tym co jest i pragnąć kilka rzeczy więcej niż możemy osiągnąć, bo wtedy bardziej się staramy..
Moje najważniejsze marzenie to w przeciągu dwóch lat wziąć ślub, za około 3, 4 lata urodzić pierwsze dziecko, podchować, dostać się na aplikację i być bardzo szczęśliwą osobą otoczoną gronem szczęśliwej rodziny, której nie imały by się choroby.
Ale tak na dzień dzisiejszy to marzę o tym, żeby 1 października nigdy nie nadszedł , co jest nierealne ..
PS
Fajnie, że marzenia erotyczne łatwiej się spełnia niż życiowe- wielkiego kalibru
_________________ Do you spend time with your family? Good. Because a man who doesn't spend time with his family can never be a real man.
taaa...
tak więc labandzia osiąga szczęście w drodze do szczęśia.
cytując łonę.
labandzia ma marzrnia, owszem, ale lubie je mieć, a ponieważ nie jestem dobra w planowaniu przyszłości, obieraniu sobie jakichś konkretnych celów, to cieszę sie z samego faktu ich (tych marzeń) posiadania. dlatego zawsze można się z czegoś cieszyć. dlatego mogę sobie marzyć o wyprawie na księzyc, mogę sobie marzyć o działającym, sprawnym i niepsującym się garbusie, dlatego mogę sobie marzyć o dochodowej, bezproblemowej, mało wymagającej pracy.
i jest fajnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum