Imię: Paulinka:)
Dołączyła: 12 Kwi 2006 Posty: 67 Skąd: z domu
Wysłany: 13-04-2006, 19:58 czy życie ma sens ??
Żyłem z wami, cierpialem i płakałem z wami
Nigdy mi, kto szlachetny, nie byl obojetny,
Dziś was rzucam i dalej ide w cień - z duchami -
A jak gdyby tu szczescie było - ide smętny
[ Dodano: 13 Kwi 2006 07:59 pm ]
czy jest ktos na forum kto uwaza ze Życie ma jakis sens??
_________________ JA NIE OCENIAM ..JESTEM TYLKO NARRATOREM .. OPISUJE TO CO JEST BEZ WATPIENIA CHORE !!!!
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1484 Skąd: Śląsk
Wysłany: 13-04-2006, 20:21
Niekiedy nachodzą mnie głupie myśli i zastanawiając się nad sensem życia dochodzę do wniosku, że życie nie ma sensu. Ale to są tylko momenty. Tak na prawdę uważam, że życie ma sens. Najlepiej się nad nim za bardzo nie zastanawiać i po prostu żyć i korzystać z tego, że żyjemy, że mamy te swoje "5" minut.
Najlepiej się nad nim za bardzo nie zastanawiać i po prostu żyć i korzystać z tego, że żyjemy, że mamy te swoje "5" minut.
Mądre słowa.
Jak byłam mała, to moja babcia zawsze, gdy przychodziła się mną opiekować mówiła, że kiedyś daaaawno daaaawno temu wielki KTOŚ napisał jedną dużą bajkę pod tytułem ŻYCIE. A my- ludzie, jesteśmy aktorami, którzy grają w tej bajce...I po to, aby można było nakręcić drugą część- my musimy jak najlepiej odgrywać swoje role- takie jakie zapisał nam ten wielkie KTOŚ. hehe.. babcia to miała rozkminy kiedyś
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
wkońcu po to jest źle żeby potem było dobrze.... i tak w kółko (błędne?) to się kręci- właśnie na te piękne momenty warto czekać i z tych trudnych chwil czerpać siłę.
Czy ma to sens? a czy sens może mieć coś co nie kieruje się logiką? widocznie może i bardzo dobrze
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Pomimo wielu przykrości jakie mnie spotykają i problemów z którymi się borykam,aż czasem dopada mnie taka rozpacz że odechciewa mi się żyć,to jednak uważam że życie ma sens...choćby dla tych pięknych chwil które przeżyję,chociaż jeszcze nie wiem kiedy jak i gdzie,dla chwil które uczynią mnie bezgranicznie szczęśliwą.Choć już tracę wiarę że spotka mnie takie szczęście,gdzieś w glębi duszy tli się jeszcze iskierka nadzieji że może jednak...i wtedy widzę że warto czekać i warto żyć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum