ja. hmm. mam Przyjaciół. taak. własnie pisanych prez duże 'P', bo przyjaciółmi dla mnie jest bardzo wiele osób. lecz niestety tylko Ci prawdziwi Przyjaciele mnie znają.
może nie jestem w stosunku z nimi zbyt szczera. ale moje problemy 'rozdzielam' pomiędzy nimi. wiem, że Oni i tak potem rozmawiaja o moich sprawach. próbója pomóc.
nie mam w ten sposób przed nimi tajemnic.
za to przyjaciele, których mam bardzo wielu, to osoby, z którymi muszę się spotykać. jestem zmuszona, by zamienić z nimi parę słów. mam do nich zaufanie, ale nie zdążyłam jeszcze się do nich przywiązać i nie było między nami żadnych deklaracji >> przyjaźń 4ever. w sumie to paczka na pizze. ale nie na romansidło przy którym się płacze i wylewa żale.
_________________ w nocy płacze błotem. w dzień rzuca szklankami.
Mam jedną przyjaciółkę, taką za którą bym chyba wskoczyła w ogień. Czasami zastanawiam się jak to jest możliwe, że jakaś osoba może być Ci aż tak bliska. Pomimo tego, że teraz uczymy się w innych miastach, daleko od siebie, nic między nami się nie zmieniło. To jest cały czas pierwsza osoba, do której dzwonie kiedy coś mi się udało lub wręcz przeciwnie. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby jej nie być. Uważam, że przyjaciołom warto mówić wszystko, bo przecież również dzięki temu mogą Cię poznać.
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
Moim jedynym przyjacielem jest mój mężczyzna. Mówię mu o wszystkim, zawsze mówiłam. Gdzieś tam kiedyś miałam przyjaciółkę, ale nigdy nie byłam z nią do końca szczera [czego teraz nie żałuję]. Nie boję się, że coś co mu powiedziałam "wyjdzie" gdzieś dalej, ufam mu bezgranicznie.
Moim jedynym przyjacielem jest mój mężczyzna. Mówię mu o wszystkim, zawsze mówiłam. Gdzieś tam kiedyś miałam przyjaciółkę, ale nigdy nie byłam z nią do końca szczera [czego teraz nie żałuję]. Nie boję się, że coś co mu powiedziałam "wyjdzie" gdzieś dalej, ufam mu bezgranicznie.
Podobnie. Kiedyś nazywałam jedną znajomą przyjaciółką, ale kompletnie się to nie sprawdziło, choć przez jakiś czas byłyśmy wobec siebie lojalne. Z nikim nie jestem na tyle blisko by mówić cokolwiek intymnego, oprócz wybranka mego serca. Ufam mu bez jakichkolwiek zastrzeżeń.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
słowo przyjaciel do niczego nie zobowiazuje a zwłaszcza do mówienia czegoś czego tak na prawde sie nie chce
Racja, przyjaciel, wręcz powinien rozumieć, że nie zawsze chcesz mówić jakieś sekrety. A gdy zdecydujesz się by wyjawić mu jakieś tajemnice powinien jakoś to uszanować.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3128
Wysłany: 24-08-2008, 12:56
Doszłam do wniosku, że i warto i nie warto.
Warto, gdy ktoś po prostu ma potrzebę rozmowy, bliskości, jak nieraz ja.
Nie warto, bo i tak nikt nigdy nie zrozumie. Myślę, że nie da się do końca nigdy zrozumieć drugiej osoby.
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum