Nie lubię jak ktoś zmusza mnie do czytania czegoś, na co akurat nie mam ochoty. A takimi książkami są lektury, których znajomość treści wymuszają na nas nauczyciele. Jeżeli już czytam z tego działu książkę to tylko, dlatego, że chcę ją przeczytać, a nie, że muszę. Jeszcze nie przeczytałam, żadnej lektury, którą kazał przeczytać nauczyciel. Wtedy czytam tylko opracowania.
Wracając do tematu, uwielbiam czytać książki, niedawno skończyłam czytać serię wiedźmińską Sapkowskiego i teraz przymierzam się do "Świata Zofii".
_________________ "Dzień, zwykły dzień
Deszcz na twarzy
Czarno-biały film, komedia
Ludzi w kinie tłum..."
Nie przerabiałam i nie czytałam (jeszcze)
Potop w szkole przerobilismy w 45 minut- polonica wiedziała że nikt i tak tego nie przeczytał, dlatego dała nam z tym spokój- podyktowała nam tylko punkciki ze swojego notatnika do zeszytu. Przeczytam to we własnym zakresie, albo popełnie grzech śmiertelny i będę na maturze bazować na opracowaniu Potopu- jak to widzę to mam odruch wymiotny.
Gdy zobaczyłam na próbnej "fragmenty Potopu" zestawione z Pamiętnikiem Białoszewskiego i analize obrazów wojennych (fuj) , to od razu wybrałam drugi temat.
nie lubi8e czytac ksiazek, jakos nigdy mnie do tego nie ciagnelo, daaawno temu czytalam pamietnik narkomanki ,. lektur nie lubilam, przeczytalam tylko dwie : zdrodnie i kare, i granice
_________________ Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1505 Skąd: Śląsk
Wysłany: 11-12-2006, 21:01
Cytat:
a szkolnych lektur lepiej nie dotykac
no niekiedy wolałam przeczytać co innego niż lekturę. W liceum było mało interesujących lektur. Często po kilku przeczytanych stronach odkładałam lekturę na bok i sięgałam po inną książkę.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
Próbowałem czytać książki, które nie są lekturami obowiązkowymi w szkole, wszystkie są tak samo nudne. Nie mówię tu o fabule, bardzo często jest ona ciekawa. Ale w grubych tomach jest ona tak rozciągnięta, że nie chce się tego czytać... Dlatego wolę streszczenia. Może nazwiecie mnie głupkiem albo nieukiem - ale ja czytać książek nie lubię.
A sposobów na poszerzanie słownictwa i poprawę ortografii jest wiele - można czytać prasę (co często czynię), różne artykuły w internecie...
Przy okazji - jaka była najgorsza książka, którą przeczytaliście? Ja głosuję na "Ferdydurke" W.Gombrowicza
Ostatnio zmieniony przez maxx 12-12-2006, 13:49, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2654 Skąd: Radom
Wysłany: 17-12-2006, 13:59
ja zawsze lubiałam czytać książki. Czytam prawie wszystko, oprócz harleqinów i przygodowych. Lektury też lubię, chociaż niewiele jeszcze przeczytałam ich
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4587 Skąd: Kraków
Wysłany: 17-12-2006, 14:00
maxx napisał/a:
Ferdydurke
a mi sie Ferdydurke podobało
do najgorszych zaliczam wiekszosc lektur z podstawowki, nawet nie pamietam tytulow ale dzieki pozycjom takim jak "oto jest kasia" prawie nabralam wstretu do ksiazek
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
ja bardzo lubie czytac ksiażki, choc nie zawsze mam na nie czas. Lektur nie znoszę, więc raczej sięgam po opracowania, ala czasami trafiaja sie wyjatki i przeczytam cos ;D
Jestem w humanistycznej klasie, mam 7 h polskiego w tygodniu i full lektur, z ktorymi lecimy jak cholera... nie da sie ich wszystkich przeczytac.
_________________ Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum