A ta dziewczyna która się spaliła to przynajmniej zginęła jak BOHATER i wszyscy będą
ją pamiętali jako nastolatkę która uratowała swoją rodzinę
Masz racje u nas w miescie wszyscy uwazaja ja za bohaterke.
Eremita napisał/a:
są ludzie którzy zajmują się zawodowo
ratowaniem ludzi i im należy się wielki szacunek bo gdyby nie oni to wszystkie tego rodzaju wypadki kończyły by się czyjąś śmiercią
A ta dziewczyna która się spaliła to przynajmniej zginęła jak BOHATER i wszyscy będą
ją pamiętali jako nastolatkę która uratowała swoją rodzinę
Masz racje u nas w miescie wszyscy uwazaja ja za bohaterke.
Bardzo sie pewnie cieszy z tego powdu..
Uciekajac na pewno staralabym sie uratowac kogos, ale nie wrocilabym po nikogo. Mam raczej dosc silny instynkt zamozachowawczy:P w takich sytuacjach malo kto rozsadnie mysli, tylko stara sie ratowac wlasna dupe.
Dołączyła: 29 Sie 2005 Posty: 1742 Skąd: Nibylandia
Wysłany: 01-02-2006, 11:46
Najbardziej boje się, że w chwili zagrożenia nie straczyłoby mi siły, odwagi by komuś pomóc... A wiem że nigdy nie potrafiłabym sobie wybaczyć, ża jakaś duszyczka odeszła, bo ja nie zdołałam jej pomóc...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum