Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9524
Wysłany: 29-12-2007, 17:10
Matka mi nie ufa raczej, ale objawia się to jedynie w gadaniu. Nigdy mnie nie kontroluje, a jak chce gdzieś iść to ja po prostu o tym informuje, a nie pytam o zgodę.
Hyhyhy.. U mnie jest bardzo podobnie. Co prawda znam kogos kto moze sie kiedys okazac takim samym znawca ale poki co mama roxx.
Ona wie kiedy mi cos dolega, kiedy mnie cos gryzie. DLatego czasem zeby unikac dyskusji to przeciagam gdzies centrowe pobyty zeby sie uspokoic na tyle zeby nie pytala od razu, mimo iz wiem, ze wie
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2619 Skąd: Radom
Wysłany: 03-01-2008, 20:23
z tym zaufaniem moich rodziców do mnie jest róznie. Jezeli chce gdzieś wyjść czy pojechać np ostatnio byłam na weekend u koleżanki to puścili mnie bez problemu, a jak np chce kasę ale nie chcę powiedzieć na co to oni nie dadzą mi póki im nie powiem na co mi potrzebne. Ostatnio jak brałam od mamy 5 zł oskarżyła mnie że pewnie chcę na papierosy mimo że wie że nie palę a tata zanim dał mi 20 zł oznajmił że pewnie na wódkę chcę, potraktował mnie jak jakąs pijaczkę która codziennie wraca do domu pjana.
Ostatnio jak brałam od mamy 5 zł oskarżyła mnie że pewnie chcę na papierosy mimo że wie że nie palę a tata zanim dał mi 20 zł oznajmił że pewnie na wódkę chcę, potraktował mnie jak jakąs pijaczkę która codziennie wraca do domu pijana.
czy takie odzywki z ich strony nie dołują...pochlastać się można
Imię: Anna
Dołączyła: 31 Sty 2008 Posty: 25 Skąd: z daleka...
Wysłany: 31-01-2008, 22:10
Mi ufają w pełni. Wogóle mam z nimi dobre układy i nie chce ich zmieniac. Ale mama ostatnio do mnie powiedziała, ze niech mnie tylko złapie na papierosie... A wiele razy im mówiłam, ze nie pale. No bo naprawde nie pale. Ale jesli chodzi o kwestię np. pieniedzy to ufaja mi w zupełności.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 05-02-2008, 15:03
Ania426 napisał/a:
A wiele razy im mówiłam, ze nie pale. No bo naprawde nie pale.
Przecież to naprawdę czuć, jak ktoś pali- nawet jeśli żuje gumę i maskuje się inaczej.
Chyba że Twoi rodzice, ostrzegając Cię, sami palą i mają przytępiony węch.
Paliłam biernie z rodzicami od samego początku, teraz odzwyczaiłam się, sama się wywietrzyłam i poznaję zawsze jak ktoś śmierdzi fajkami.
Wydaje mi się że moi, a zwłaszcza mama za bardzo się o mnie martwią=nie ufają mi. Jeszcze miesiąc temu nie mogłem po 22 wracać do domu teraz jest już troche lepiej bo moge wracać do 24. Ale moja mama nawet nie chce słyszeć o tym że nie wróce na noc (tzn że spędze ją u kogoś). Czy to normalne mam 17 lat (w maju 18) ?? Jeżeli nie to jak z tym można "walczyć" ???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum