Chciała się przekonać czy przyjmiesz pieniądze na wiarę, czy będziesz wolał sprawdzić.
przecież była pewna że przeliczę, więc dlatego dała za dużo, na wiarę to się bierze od przyjaciela i się nie liczy w jego obecności, bo to świadczyło by o braku zaufania, lecz jestem skłonny powiedzieć, że jeśli by chodziło o większą kasę to nawet najlepszy przyjaciel przeliczył by pieniądze dla pewności, nie dlatego że chciał oszukać lecz się pomylić. Po za tym to jest moja Mama i nie sądzę że o takie coś mogła się obrażać, że pieniądze liczę.Np mój Tato dawno temu wpłacał pieniądze na konto i pomylił się w obliczeniach o 1000 zł!!! jak można się pomylić o taką kasę( chodziło o 30k-40k) ? Całe szczęście że kasjerka przeliczyła i oddała. Każdy może się pomylić!
Ludzie nie są nieomylni.
Source napisał/a:
Może wolała dała Ci 100zł więcej, by Cię nie oszukać, w wypadku gdybyś nie przeliczył banknotów.
to nie ma sensu, zważywszy że u rodziców jest krucho z kasą
[ Dodano: 26-12-2007, 20:31 ]
Cytat:
Jeśli masz do wszystkiego taką 100%-tową pewność to chwała Ci za to <ino żebyś się nie przejechał kiedyś > ale nie wszyscy tak mają.
próbujesz mi powiedzieć, żebym rodzicom nie do końca ufał. Może masz rację, może się przejadę na tym kiedyś, lecz nie mogę sobie tego wyobrazić, że rodzice mogą się zachować źle. Może dlatego, że jeszcze nigdy mnie nie zawiedli. Kurcze komu mam nie ufać tak jak własnym rodzicom? Prędzej najlepszy przyjaciel by mnie zawiódł niż rodzice.
Cytat:
Dorosłemu synowi.. no nie dziwię się że Cię sprawdziła, różni są ludzie i różne zachowania. Nie mierz nikogo swoimi walorami bo kiszka z tego będzie.
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1423 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 26-12-2007, 20:53
powerbass napisał/a:
próbujesz mi powiedzieć, żebym rodzicom nie do końca ufał.
Nie to miałam na myśli. Po prostu ślepo ufasz ludziom, sądząc po Twoich komentach.
powerbass napisał/a:
Cytat:
Dorosłemu synowi.. no nie dziwię się że Cię sprawdziła, różni są ludzie i różne zachowania. Nie mierz nikogo swoimi walorami bo kiszka z tego będzie.
przepraszam, nie rozumiem, wytłumacz
Chodzi mi o to że wiele się słyszy o dorosłych mężczyznach którzy nie są w porządku co do swoich rodziców. I mogła się tego nasłuchać i postanowiła sprawdzić.
Jejku taki test. Nie bierz tego testu aż tak do siebie. Przecież to normalne że rodzic chce wiedzieć jakie ma dziecko.
Nie wszyscy są tacy pewni jak Ty. To tak jak Source pisał.
Po prostu ślepo ufasz ludziom, sądząc po Twoich komentach.
ufałem ale parę dobrych lat temu gdy mnie okradziono, lecz dziękuje Bogu, że okradziono mnie wtedy niż teraz gdy mógłbym stracić o wiele więcej
Teraz podchodzę z wielką rezerwą co do uczciwości innych ludzi. Dalej jednak nie wiem gdzie moje komenty o tym świadczą, lecz mniejsza o to
ania543 napisał/a:
Chodzi mi o to że wiele się słyszy o dorosłych mężczyznach którzy nie są w porządku co do swoich rodziców. I mogła się tego nasłuchać i postanowiła sprawdzić.
głupie TV z głupimi wiadomościami, które pokazują same skrajności, na dodatek np serial klan , który chyba wszystko przerobił od kradzieży, po jaranie maryśki przez Bożenkę do zdrady. Potem tacy rodzice myślą o najgorszym. To nie na tym polega aby się za bardzo przejmować innymi. To niczego nie zmieni.
ania543 napisał/a:
Nie wszyscy są tacy pewni jak Ty. To tak jak Source pisał.
wiesz trochę się już lat z rodzicami pożyło i się I na tyle Ich poznało, że wiem jacy są, do czego są zdolni w normalnych sytuacjach
Hehe przypomniało mi się jak dwa lata temu zacząłem się kłócić z Ojcem to tak się po wkurzaliśmy, że dał mi kopniaka i uciekłem do domu Wcześniej nawet bym się nie domyślał że może dać mi kopa
Boze ale skad mysl o tesotwaniu? Moze dala Ci tak po prostu w prezencie te 100zl???
Gad.. skad ta mysl, ze Ci nie ufa skoro dala Ci wiecej..?
Ja tu wchodze w temat myslac, ze matka pamietnik czyta a Ty robisz afere z tego ze Ona Ci prezent robi? Tudziez conajwyzej sprawdza twoja uczciwosc???
Jaki w tym brak zaufania? Zwykly sprawdzian jaki robi kazdy kazdemu...
Czasem . Mama nie może się nauczyć do mnie zaufania i to mnie wkurza . Zawsze się pyta gdzie idę lub na co mi kasa . Tata bardziej ufa , gdyż uważa , że z wiekiem człowiek jest bardziej rozumny .
_________________ Miłośc to tylko uczycie przynależności
Kiedyś miałam co do tego wątpliwości. Odbierałam każde zwaracanie mi uwagi jako jakieś podejrzenia.
Ale dziś wiem, że mi ufają. Pozwalają mi na bardzo wiele. Wiem, że nie mogę ich zaufania nadwyrężać, dlatego sama wiem, co mogę a czego nie.
_________________ pod światło widać jak bardzo się różnimy.
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2619 Skąd: Radom
Wysłany: 29-12-2007, 08:48
Czasami się zastanawiam skąd takie duże zaufanie moich rodziców do mnie bo juz nieraz musieli się za mnie wstydzić, a dzisiaj normalnie puszczają mnie do kolezanki na weekend (której nie znają, prócz moich opowiadań), ale oczywiście nie obyło się bez kazania jak mam się zachowywać.
Wydaje mi sie, ze ufają mi, ale nie bezgranicznie. Owszem czasem wiedzą, że coś wkręcam, a i tak udaje mi się ich na coś na ciągnąć (np. na jakiś wypad wieczorem lub na impreze). Nie narzekam na moich staruszków ; P
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Mi podobnie..tez ufają, ale nie bezgranicznie, maja oko na mnie...ale ja staram sie nie wkręcać im jakiś faz, bo jak coś wyjdzie na jaw to mogę stracić ich zaufanie...a tego nie chce...
_________________ `a nad nami latają garbate aniołki...'
U mnie raczej z tym problemu nie ma. Mama mi ufa, jeśli ma wątpliwości co do mojego wyjścia gdzieś, to tylko dlatego, że cytuję: "Tobie ufam, ale nie ufam innym"
Nie wiem, czy mam się cieszyć z tego powodu, czy nie... Generalnie nie narzekam, jest dobrze i nie przeszkadza mi to, że mama czasami się o mnie martwi, co nie jest równoznaczne z brakiem zaufania!
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
a moja mama wciąż powtarza "ufaj ale sprawdzaj" .. uważa, ze żaden rodzic tak naprawdę w 100% nie zna swojego dziecka i nie może całkowitym zaufaniem go obdarzać bo sie przejedzie .. widziała zbyt wiele razy jak rodzice bezgranicznie ufali swojemu dziecku i sie bardzo na tym przejechali .. twierdzi, ze nam ufa, ale dość często nas sprawdza..
_________________ zamigotał świat tysiącem barw ..
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 29-12-2007, 13:05
Nikt nie zna mnie bardziej niż moja mama. Uważa zresztą, że jestem rozsądna i nie robię głupot- a jeśli robię, to je przed nią ukrywam- pewnych rzeczy jej nigdy nie powiem
Wyrosłam jednak z jakichś wygłupów, teraz pomyślę 10 razy dłużej zanim coś głupiego zrobię- niż jakieś 2-3 lata temu.
Chyba się starzeję.
Nie zawiodłam jej nigdy, nie licząc błahostek typu późniejszy powrót do domu (ale i tak wiedziała gdzie i z kim jestem), więc chyba ma powód by mi ufać.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1025 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 29-12-2007, 14:39
Gabi napisał/a:
Nikt nie zna mnie bardziej niż moja mama.
Moja mama, moja rodzina nie znają mnie tak dobrze, jak im się zdaje. Mają błędną opinię na mój temat- taką, jaką chcą mieć.
Mama raczej mi ufa, choć nie w 100%. Nigdy nie było problemu z przesadną kontrolą, wie, że nie piję, nie palę.. zdarzają się drobne upomnienia, jednak nie znaczące.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum