Jestem z chłopakiem rok i 7 mies.. Od ok. miesiąca zaczęłam odczuwać,że nie kocha mnie już tak jak kiedyś...mam wrażenie , że nie chce mnie przytulać , całować...Ostatnio często sie kłociliśmy:( gdy pytałam co z nim , odpowiadał, ze to przez te klotnie, ktore go oddalaja... niedawno powiedzial mi ze chce czasem spedzac czas sam , ze znajomymi , lub rodzina. Kiedys tez spedzal z wszystkimi czas, ale ze mna nie chcial sie rozstawac...teraz tak bardzo mi go brakuje:( zrobilam sie strasznie nieufna, zaczynam coraz bardziej tesknic....staram sie robic dla niego duzo milych rzeczy myslac , ze zyskam tym wiecej milosci. Kiedys mowil do mnie czule , byl po prostu kochany, czul sie obdarzona ogromna miloscia... teraz potrafie usiasc sie i plakac , rozmyslajac o wszystkim... Nachodza mnie tez mysli typu: ..."moze to przyzwyczajenie..." Doradzcie mi prosze. Pozdrawiam
Ale to zawsze jest tak, że związek wchodzi na jakieś inne etapy. Kończą się tak częste jak na początku wiadopmosci, słowa, czułości..
Jakkolwiek.. jeśli czujesz się zaniedbana powiedz mu o tym.. jeśli wiesz,że przycyzną twoich wybuchów jest to, że On sie oddala to uświadom go w tym.
Chyba najlepiej jest siąść i szczerze powiedzieć o swoich oczekiwaniach, uczuciach..
Przyzwyczajenie.. Pewnie w jakiś stopniu tak.. ale to nie wyklucza miłośc.. chyba, że miłości już nie ma..
Daj mu troszkę luzu, nie narzucaj się zbytnio, jak powie że chce być jutro sam, czy z rodziną powiedz mu, ok rozumiię. Może jesteście zbyt często ze sobą i to doprowadza do kłótni.
Rozmawialam.... powiedzial, ze to nie prawda i kocha mnie nadal tak samo...ale ja czuje...duzo czasem spedzalismy... kiedy mowilam ,ze klocimy sie przez to , wtedy byl zly , ze tak mowie:( moze przestalam mu sie podobac...(kiedys wiedzialam i czulam , ze nie spojrzy nawet na inna;/) teraz mam podejrzenia i w ogole.... nie wiem co jest tego przyczyna...
Imię: karola
Dołączyła: 20 Sie 2006 Posty: 136 Skąd: slask
Wysłany: 27-10-2006, 19:03
myślę że powinnaś się trochę uspokoić. Jeżeli chcesz się zbliżyć to może spróbuj go "uwieść" na nowo to może ożywić związek i będzie swego rodzaju drugim początkiem
nie naciskaj zbytnio rozmowa OK, ale za częsta tylko go odstraszy, jeśli an razie mówi, że wszystko jest OK, to nie mów mu cały czas, że wg Ciebie jest inaczej. Powiedziałaś mu raz i na razie wystarczy.
więcej wiary w siebie nie możesz od razu myśleć, że już mu się nie podobasz i nie ufać mu. Czasami bywają kryzysy, a jak przez to przejdziecie to będzie tylko lepiej
Powodzenia
_________________ ... gdy krótkim urwanym oddycha oddechem...
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 27-10-2006, 19:20
Im bardziej sie bedziesz mu teraz narzucac tym bardziej on bedzie cie miał dość. Na siłę nikogo przy sobie nie zatrzymasz,a jak dasz mu okazje zatęsknic to może zrozumie.
Myślę, że juna ma rację daj mu zatęsknić a zobaczy kogo może stracić
też tak kiedyś zrobiłam i poskutkowało.
po prostu panowie czują się zbyt pewnie jak poczują wiaterek w skrzydełkach. dlatego trzeba im je trochę podcinac.
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 27-10-2006, 21:27
musisz zrozumiec tez jego, moze dajcie sobie troche luzu. nie patrz na to od razu ze on cie juz nie kocha, bo tak wcale nie musi byc.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Opisałaś typową różnicę w przeżywaniu miłości między kobietą a mężczyzną. Z reguły jest tak, że dziewczyna z czasem kocha coraz mocniej i coraz więcej miłości potrzebuje. Natomiast chłopaczek na początku znajomości sądzi, że kocha ponad wszystko (a często tylko jest zauroczony), przechodzi mu ochota na czułości, bo przecież po co ma już się starać, prawda? Niestety to nie brazylijska telenowela, tylko realia życia...:( Oczywiście są odstępstwa od tej zasady, ale wyjatek potwierdza regułę...
_________________ Najpiekniejsze chwile w życiu często przychodzą niezapowiedziane...
Angel uwazam, ze masz racje:( po co ma sie starac skoro juz mnie zdobyl;( moze najlepszym wyjsciem bedzie rozstanie...??? nie bede sie prosila o uczucia!!!:( nie jestem zabawka...znajde moze kogos kto zapewni mi to czego pragne:(
Angel uwazam, ze masz racje:( po co ma sie starac skoro juz mnie zdobyl;( moze najlepszym wyjsciem bedzie rozstanie...??? nie bede sie prosila o uczucia!!!:( nie jestem zabawka...znajde moze kogos kto zapewni mi to czego pragne:(
myślałam podobnie jak Ty. czułam się zaniedbywana. ale przemyślałam to i postanowiłam, że nie zrezygnuję tak łatwo.
tym bardziej, że porozmawiałam z dwoma chłopakami i oni mi powiedzili wprost, że facetom się wydaje, że jak zdobędą to już ok. po kłopocie.
to nie tylko Twój chłopak taki jest. jest ich wielu. rozwiąż ten problem razem z nim. i nie zostawiaj go od razu jeśli go kochasz.
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
"to nie tylko Twój chłopak taki jest. jest ich wielu" w tym caly problem , ze jest jednym z tych wielu typowych facetow od ok. 1-2miesiecy! Kiedys byl inny niz wszyscy, dobry troskliwy... sama nie wiem...moze miedzy nami nie ma tej milosci i tylko sie oszukujemy , bo zmusza nas do tego przyzwyczajenie....mam tysiac mysli na minute;/ moze powinnismy sie rozsatc , pobyc troche w samotnosci , przemyslec...
z przykrością stwierdzam WIEM CO CZUJESZ.
i chciałabym powiedzieć DACIE RADE.
ale ja sama nie wiem czy my damy rade.
he.
nie podejmuj decyzji pochopnie. zastanów się 1000 razy więcej, żebyś tylko nie żałowała.
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Oczywiście nie zrywaj z nim tak nagle. Najpierw porozmawiajcie, powiedz, że potrzebujesz czułości, zapytaj co się z nim dzieje. Nie chcę Cię straszyć, ale mój były chłopak niedługo potem jak zaczął się tak dziwnie zachowywać, zdradził mnie...:( Jednak tak nie musi być w Twoim przypadku. Próbuj ratować swój związek. Chyba że nie czujesz już takiej potrzeby. Ale to już Twoja decyzja.Życzę powodzenia!
_________________ Najpiekniejsze chwile w życiu często przychodzą niezapowiedziane...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum